115 obserwujących
677 notek
1528k odsłon
7404 odsłony

Immunitet dla aktywistów LGBT

Wykop Skomentuj111

„To nie koniec - walczymy dalej o nasze prawa. Wyrok jest nieprawomocny i będziemy się odwoływać.

Zbieramy kasę na słone rachunki.

Albo wpłać datek bezpośrednio na konto (darowizna na sprawy sądowe)”

Zapowiedzieli również, że będą się odwolywac od wyroku (Wyrok nie jest jednak prawomocny).

Zdaniem mec. Filip Wołoszczak z Centrum Interwencji Procesowej Ordo Iuris:

 „Co prawda nie dysponujemy jeszcze pisemnymi motywami wyroku, jednakże uzasadnienie wydanego w toku postępowania postanowienia o oddaleniu wniosku o zabezpieczenie wskazuje, że sąd rozpatrujący sprawę podzielił argumentację dotyczącą braku legitymacji czynnej Stowarzyszenia „Tolerado” do występowania, jak ujął to sąd, w imieniu bliżej niesprecyzowanej grupy osób nieheteroseksualnych. Całkowicie zasadnie sąd wskazał również, że polskie prawo opiera się na koncepcji indywidualności naruszenia dóbr osobistych, co uniemożliwia przeniesienie roszczeń z tego tytułu na osoby trzecie. Miejmy nadzieję, że w uzasadnieniu wyroku sąd rozwinie tę argumentację oraz wskaże warunki kiedy mówiąc o grupie osób będziemy mieli do czynienia z naruszeniem dóbr osobistych członka grupy”.

27 czerwca, czyli prawie trzy tygodnie przed ogłoszeniem postanowienia Sądu Okręgowego w Gdańsku, dzialacze LGBT w Warszawie podjęli walkę z furgonetkami fundacji Pro - Prawo do Życia. W biały dzień, w ścisłym centrum Warszawy, na oczach postronnych osób, napastnicy zdemolowali należący do Fundacji samochód oraz powalili na ziemię jednego z wolontariuszy, który wyszedł z auta i nagrywał całe zajście. Na masce zniszczonego pojazdu naklejono nalepkę z logo parady równości LGBT. Po napaści agresorzy uciekli do znajdującej się niedaleko (przy ul. Wilczej) opuszczonej kamienicy. 

We wtorek 14 lipca policja zatrzymała aktywistę LGBT Michała Sz., jednego z prowodyrów napaści na wolontariuszy Fundacji Pro-Prawo do życia. Jak wynika z relacji medialnych, w trakcie zatrzymania Michał Sz. stawiał czynny opór policjantom i ubliżał słownie funkcjonariuszom. Niedługo potem usłyszał on zarzuty prokuratorskie.

Aktywiście LGBT zarzucono, że w trakcie zbiegowiska wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami uszkodził samochód Fundacji Pro-Prawo do życia przez przecięcie opon, pocięcie plandeki, urwanie lusterka, oderwanie tablicy rejestracyjnej, uszkodzenie kamery cofania oraz pobrudzenie pojazdu farbą. Łączna wartość strat wyniosła 6 123 zł na szkodę Fundacji Pro Prawo do Życia. Michałowi Sz. zarzucono również, iż w trakcie zajścia szarpał, popychał i przewrócił wolontariusza Fundacji Łukasza K. na chodnik, czym spowodował u niego obrażenia w okolicy pleców i lewego nadgarstka.

• Czyn z art. 254 par. 1 Kodeksu karnego (czynny udział w zbiegowisku) jest zagrożony karą do 3 lat pozbawienia wolności.

• Czyn z art. 288 par. 1 Kodeksu karnego (uszkodzenie mienia) jest zagrożony karą do 5 lat po-zbawienia wolności.

• Czyn z art. 157 par. 2 Kodeksu karnego (spowodowanie rozstroju zdrowia na czas poniżej 7 dni) jest zagrożony karą do 2 lat pozbawienia wolności.

• Czyn z art. 191 par. 1 Kodeksu karnego (zmuszanie do określonego zachowania przy użyciu przemocy) jest zagrożony karą do 3 lat pozbawienia wolności.

Prokuratura złożyła także do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie Michała Sz., powołując się na obawę bezprawnego utrudniania postępowania oraz obawę ucieczki.

Po kilku dniach aktywiści LGBT pochwalili się na FB ukradzionymi tablicami rejestracyjnymi pojazdów, a następnie, po chwili wytchnienia, przystąpili do mocowania na pomniku Chrystusa przed kościołem Świętego Krzyża obscenicznej instalacji z tęczową flagą, twarz Chrystusa przysłaniając różową szmatą ze znakiem Antify, pozostawiając na miejscu manifest zaczynający się słowami "To jest szturm! To tęcza. To atak!".

W połowie lipca, zgodnie z decyzją sądu wobec Michała Sz. zastosowano policyjny dozór i poręczenie w kwocie 7 tys. zł.  Po odwołaniu prokuratury, Sąd zdecydował o zastosowaniu 2-miesięcznego aresztu dla Michała Szutowicza, podającego się za „Małgorzatę” ps. „Margot” – aktywisty LGBT, który brał udział w napadzie na ciężarówkę Fundacji Pro Prawo o Życia.  

7 sierpnia popołudniu, przed warszawską siedzibą Kampanii Przeciw Homofobii na ul. solec, w obronie wandala uważającego się za kobietę zebrało się kilkadziesiąt osób, w tym politycy Lewicy. Policja chcąc dokonać zatrzymania Michała Sz. napotkała na swojej drodze tłum kilkudziesięciu aktywistów LGBT nie zgadzających się z działaniami sądu i prokuratury. Dlatego też, do zatrzymania Michała Sz. doszło na Krakowskim Przedmieściu, a nie na ul. Solec, pod siedzibą Kampanii Przeciw Homofobii, jak zakładano wcześniej.

Zaraz po wprowadzeniu Michała Sz. do radiowozu, kilku rozwścieczonych aktywistów zaatakowało pojazd, m.in. skacząc po nim. Zatrzymano 48 najbardziej agresywnych osób (art. 254 par. 1 KK). Mi-chał Sz. został doprowadzony do aresztu śledczego.

Wykop Skomentuj111
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo