119 obserwujących
705 notek
1623k odsłony
  4354   0

Wykorzystanie raportu ws kard. McCarricka do niszczenia autorytetu Jana Pawła

• zawiodły biurokratyczne struktury w Kościele amerykańskim i w nuncjaturze w Waszyngtonie.

Z całą pewnością jednak, nie można twierdzić, że Jan Paweł II wiedział o kłamstwach McCarricka i o konkretnych zarzutach wobec niego, a mimo to go awansował.

 W mediach kolportowane są informacje, że że McCarrick był aktywnym pedofilem w okresie jego nominacji na arcybiskupa Waszyngtonu i że w końcu 2000 roku papież nominował lub nawet nagradzał pedofila. Oskarżenia pedofilskie zaczęły wychodzić na jaw dopiero w 2017 r., wtedy dopiero komisje watykańskie zaczęły je badać, bo dopiero wtedy ujawnili się świadkowie – ofiary seksualnych nadużyć. W czerwcu 2018 roku McCarrick został oskarżony o molestowanie seksualne nieletnich, jakich miał dokonać w latach 1971–1972. Także zarzuty o molestowanie seminarzystów pojawiły się dopiero wtedy, kiedy McCarrick był już na emeryturze.

Tej wiedzy nie miał Jan Paweł II kiedy w 2001 r. mianował McCarricka arcybiskupem Waszyngtonu. Wtedy wszystkie pisemne opinie (nie anonimowe), wszystkie, jakie należało wtedy zdobyć, przemawiały za tą nominacją.

Warto również zauważyć, że z omawianego raportu wynika, że McCarrick był ceniony nie tylko przez amerykańskich biskupów, ale także polityków, lewicowych i prawicowych.

W grudniu 2000 r. McCarrick otrzymał z rekomendacji amerykańskiego departamentu stanu nagrodę praw człowieka im. Eleanory Roosevelt. W czasie uroczystości przemawiał osobiście prezydent Bill Clinton, który chwalił zaangażowanie humanitarne McCarricka na całym świecie i wspominał, że w 1998 roku „był zaszczycony, że mógł go wysłać jako swojego przedstawiciela na rozmowy o wolności religii w Chinach” i podziękował mu za „jego oddanie wszystkim dzieciom Bożym”.

W styczniu 2001 r., pięć dni po inauguracji prezydentury, George Bush z żoną i innymi wysokimi urzędnikami administracji amerykańskiej uczestniczyli w kolacji w rezydencji arcybiskupiej w Waszyngtonie. A w 2004 r. prezydent George Bush wyraził opinię: ”Nie ma lepszej osoby w naszym kraju, niż McCarrick. Jestem dumny, że mogę nazwać go przyjacielem. Jest porządnym człowiekiem”.

Również w 2004 r. McCarrick jednym z głównych celebransów podczas nabożeństwa żałobnego na pogrzebie prezydenta Ronalda Reagana, i to on jako przedstawiciel amerykańskich katolików czytał tekst Ewangelii.

W ubiegłym tygodniu włoska gazeta Il Foglio opublikowała wywiad z kardynałem Ruini, bkiskim współpracownikiem Jana Pawła II, wieloletnim przewodniczącym włoskiego episkopatu, wikariuszem papieskim dla diecezji rzymskiej w latach 1991 – 2008. Matteo Matzuzzi, watykanista „Il Foglio”, prosił kardynała o komentarz do Raportu dotyczącego McCarricka. Dziennikarz zapytał kardynała, czy słuszne są zarzuty, że Papież w sposób zbyt powierzchowny traktował kierowanie Kurią rzymską i nominacje biskupie. W odpowiedzi Ruini wyjaśnił, że

„Jan Paweł II starannie wybierał swoich najbliższych współpracowników i darzył ich wielkim zaufa-niem, nie był kimś, kto chciał skupiać władzę w swoich rękach. (...) Jednocześnie miał bardzo duże poczucie własnej odpowiedzialności i misji, która obejmowała również wymiar rządów. Gdy przychodziło do podjęcia ważnych decyzji, jakimi z pewnością są nominacje biskupów, zwłaszcza ważnych diecezji, przeznaczał na to więcej czasu i poświęcał ten czas na modlitwę i refleksję. Nie będę wchodził w kwestię nominacji McCarricka, ponieważ jej nie znam i nie brałem w niej udziału, ponieważ wykraczało to poza moje obowiązki dotyczące diecezji rzymskiej i Kościoła włoskiego.

Mogę jednak powiedzieć, że zarzucanie Janowi Pawłowi II powierzchowności jest fałszywe i głęboko niesprawiedliwe - nic w jego sposobie bycia i działania nie było powierzchowne”.

Kardynał Ruini odrzuca też tezę, że Jan Paweł II był „onieśmielony” ekspansywnością i silną pozycją McCarricka. „Myślenie, że McCarrick, a nawet ludzie znacznie ważniejsi od niego, mogliby zastraszyć Jana Pawła II, jest po prostu śmieszne. Jego zdanie wypowiedziane na początku pontyfikatu ‘Nie lękajcie się’ pozostało sławne, a Jan Paweł II osobiście nie bał się nikogo na świecie. W wielu okolicznościach mogłem zobaczyć, że odwaga, zarówno fizyczna, jak i moralna, była w nim czymś naturalnym.

Brak lęku i zastraszenia szedł w parze z wielką uwagą i szacunkiem dla każdego, również dla osób najskromniejszych, a tym bardziej dla biskupów - dlatego Jan Paweł II z wielką roztropnością przyj-mował oskarżenia przeciwko ludziom”.

Kard. Ruini wypowiedzial się zdecydowanie: „Kto kwestionuje świętość Karola Wojtyły, a jest wśród nich również garstka katolików, nie wie co mówi”.

George Weigel, biograf Papieża Jana Pawła II:

„Raport McCarricka to 449 bardzo szczegółowo udokumentowanych stron o zbrodniach, grzechach, kłamstwach i manipulacjach Theodora McCarricka. Przekształcenie tego raportu w coś przeciwko Janowi Pawłowi II jest po prostu złym dziennikarstwem.”

***

Przypisaniu notki autorka korzystała z następujących publikacji:

https://wpolityce.pl/kosciol/526503-mccarick-oszukal-nie-tylko-jana-pawla-ii-ale-i-prezydentow

https://www.niedziela.pl/artykul/61317/%E2%80%9ERece-precz-od-Jana-Pawla-II%E2%80%9D-Wazne

https://www.niedziela.pl/artykul/61091/Weigel-decyzja-Jana-Pawla-II-byla


Lubię to! Skomentuj130 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo