110 obserwujących
620 notek
1319k odsłon
6212 odsłon

Ilu Żydów zabili Polacy podczas okupacji niemieckiej

Wykop Skomentuj81

Wg Aliny Skibińskiej pozostali zbiegowie, czyli 190 tysięcy, mogli później zginąć z rąk Polaków lub na skutek polskich denuncjacji.

Miesiąc później, 10 lutego 2011 r. Barbara Engelking-Boni wyjaśniła dziennikarzowi PAP tajniki obliczeń: „historyk Szymon Datner oceniał, że było ich około 10 %, czyli około 250 tysięcy Żydów. 40 tys. z nich przeżyło wojnę”.

Zaintrygowany tymi rozbieżnościami prof. Bogusław Wolniewicz przeprowadził kwerendę biblioteczną publikacji dr Szymona Datnera i znalazł w artykule „Zbrodnie hitlerowskie na Żydach zbiegłych z gett” (Biuletyn ŻIH 1970 r.) następujące zdanie: „w jednej z prac liczbę ocalałych Żydów oszacowałem […] na ok. 100.000 osób. Równie orientacyjnie oceniamy, że co najmniej drugie tyle ofiar zostało wychwytanych przez organa okupacyjne i padło ofiarą zbrodni”.

W tym zdaniu Szymon Datner odwołuje się do swojej wcześniejszej publikacji „Las sprawiedliwych. Karta z dziejów ratownictwa Żydów w okupowanej Polsce” (Warszawa: KiW, 1968), w której na 5 stronie znajduje się zdanie: „Częstokroć zastanawiały mnie okoliczności, dzięki którym dziesiątki tysięcy Żydów uniknęły zagłady. Liczbę ocalonych [w Polsce] trudno sprecyzować. Przypuszczam, że najbliższą prawdy jest liczba między 80.000 a 100.000 osób”.

Komentarz prof. Wolniewicza:

Datner nie próbuje tu niczego oceniać procentowo, nie robi żadnych wyliczeń. Wypowiada luźne „przypuszczenie” i to wszystko. Z tego ogólnikowego i niezobowiązującego przypuszczenia zrobiono potem na kolanie konkretną i okrągłą liczbę „10 %”, nadzwyczaj poręczną propagandowo. Liczba ta jest czystym zmyśleniem, a branie jej za punkt wyjścia do jakichkolwiek wnioskowań czy dyskusji dyskwalifikuje je z góry metodologicznie. Prawdziwy historyk nie wychodzi od procentowych fikcji.

Trudno nie zgodzić się z tą opinią prof. Wolniewicza. Naukowcom z Centrum nie trzeba już nawet żadnych spreparowanych dowodów do miotania oskarżeń, wystarczą bowiem słowa bez żadnego pokrycia.

Tworząc swoje procentowe fikcje, owi naukowcy zupełnie nie uwzględniają istotnych okoliczności. Zdaniem prof. Jana Żaryna:

 Obliczenia powojenne dotyczące uratowanych Żydów prowadzone przez stronę żydowską gubią kategorię Polaków żydowskiego pochodzenia, którzy dla Niemców byli Żydami, a z punktu widzenia Żydów nimi nie byli.  Stąd też daleko idące kłopoty w dialogu pomiędzy historykami polskimi i żydowskimi. My obracamy się w kręgu relacji, które opowiadają nam o większej liczbie Żydów uratowanych, bo słowo Żyd oznacza to, co z perspektywy niemieckiej wówczas oznaczało, a z punktu widzenia Żydów jest to ta społeczność, która po wojnie zgłaszała się do Centralnego Komitetu Żydów Polskich jako uratowani z holocaustu. No to jaki procent Polaków żydowskiego pochodzenia zgłaszał się do obcej sobie struktury? To było dla nich obce stowarzyszenie, gdyż oni byli Polakami.

Według wiedzy Polskiego Państwa Podziemnego, w marcu 1944 r. na ziemiach polskich po stronie aryjskiej znajdowało się 250 tys. Żydów, być może są to jednak liczby zawyżone. Część z nich przebywała w oddziałach partyzanckich sowiecko-komunistycznych, które były określane jako bandyckie, gdyż napadały na wsie polskie. W związku z tym ich nie obejmowała działalność pomocowa Polskiego Państwa Podziemnego. Jednak zdecydowana większość Żydów to osoby, które żyły wśród społeczeństwa polskiego i były przez Polaków chronione.

Dużą grupę uratowanych stanowiły dzieci żydowskie przechowywane w żeńskich zgromadzeniach zakonnych, które były wychowywane w polskich warunkach. W związku z tym dziś wiele z tych osób nawet nie wie o swoim pochodzeniu. Były też dramaty rodzinne, gdyż krewni żydowscy zgłaszali się po wojnie do polskich rodzin o zwrot dziecka wychowanego przez nich jak własne.

Ponadto należy pamiętać, że spora liczba uratowanych w Polsce Żydów po zakończeniu wojny zdecydowała się na nielegalną emigrację do Palestyny. Również w tym przypadku brak jest ścisłych danych, gdyż  Bricha (organizacja utworzona przez działaczy syjonistycznych, zajmująca się akcją emigracyjną) działała w sposób niejawny, stosowano fałszywe dokumenty etc. Szacuje się, ze ponad 48 tys. Żydów opuściło Polskę między sierpniem 1945 a czerwcem 1946 roku. Trudno ustalić ilu z nich zarejestrowało się przedtem w Centralnym Komitecie Żydów Polskich. Inne szacunki podają, ze w latach 1944 –1947 wyemigrowało z Polski około 150 tys. Żydów, co stanowiło dwie trzecie całej powojennej populacji żydowskiej w Polsce  

Biorąc pod uwagę powyższe zastrzeżenia, trzeba wyraźnie powiedzieć, że liczby dotyczące Żydów uratowanych z Zagłady, podawane przez pracowników Centrum Badań nad Zagładą Żydów, nie mogą być traktowane jako podstawa do formułowania opinii mających rangę niepodważalnego dogmatu.

 

Przy pisaniu notki autorka korzystała z publikacji:

1.       Jan Parandowski, Muzeum hańby i zbrodni, „Odrodzenie”, 18 maja 1947

2.       http://archiwum.rp.pl/artykul/1012927-Chlopi-mordowali-Zydow-z-chciwosci.html

3.       Boguslaw Wolniewicz, Fikcyjne 10 procent, czyli ilu Żydów zabili Polacy, Najwyższy Czas!, 15 stycznia 2012, http://nczas.com/publicystyka/fikcyjne-10-czyli-ilu-zydow-zabili-polacy/

4.       Szymon Datner, Las sprawiedliwych. Karta z dziejów ratownictwa Żydów w okupowanej Polsce , Wydawnictwo KiW, Warszawa, 1968

5.       Polacy Ratujący ŻydówTom I: Historie niezwykłe (red. J. Żaryn, T. Sudoł), Tom II: Słownik (red. Janina Hera) Wydawnictwo Neriton, Warszawa, 2014

6.       https://www.ushmm.org/wlc/en/article.php?ModuleId=10005417



Wykop Skomentuj81
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura