Narodowe mity
The truth is out there
3 obserwujących
12 notek
4415 odsłon
  154   0

Przepraszamy Panie Biden. Łączymy się w bólu. Talibowie i ISIS

Google pics
Google pics

Taliban i ISIS

Talibowie w swych oświadczeniach deklarują, że nie będą wspierali terroryzmu i ugrupowań terrorystycznych. Tak np. oświadczyli w Moskwie czy  wobec kobiet (to na inną notkę). Jednak należy zwrócić uwagę na pewne zależności pomiędzy Talibami a ISIS.

Moim zdaniem, współpraca między nimi jest, nietylko całkiem realna, ale nieunikniona. Przede wszystkim dlatego, że te ugrupowania łączy ogromna ilość czynników, które są wspólne dla radykalnych ugrupowań. Z resztą, samo rzekome ukrywanie przywódców Al-kaidy przez talibskich przywódców na początku 2001 r. jest już wystarczającym dowodem.

Chodzi mi tu też o powiązanie ideologi z rozmaitymi celami politycznymi. Al-Kaida, ISIS, czy też Talibowie podczas swoich rządów za wszelką cenę eliminowali nieislamskie tradycje ludowe czy inne kultury w myśl ideologii Koranu (niszczenie zabytków). Dodatkowo, w taki sam sposób i identycznymi metodami traktują swoich przeciwników, także tych islamskich. Za pomocą masowego terroru i barbarzyństwa. Taki miał właśnie miejsce wczoraj w Kabulu.

Być może Talibowie chcieliby się ograniczyć tylko do Afganistanu i terytoriów pasztuńskich. Zobowiązali się przecież, że nie będą walczyć z innymi systemami politycznymi panującymi w Azji środkowej. Moim zdaniem jest to tylko "czcze gadanie". Taliban będzie wspierał grupy ekstremistyczne w Azji środkowej. To więcej niż pewne i to tylko kwestia czasu, a wczorajsze wydarzenia i zapowiedź Bidena mogą być tego zapalnikiem i niebezpiecznych konsekwencji należy się spodziewac.

Warto także nadmienić, że Państwo Islamskie ma istotną przewagę nad talibami w północnym Afganistanie i w Azji środkowowej. ISIS działa przy pomocy zdecydowanie szerszego obszaru oddziaływania i za pomocą większego wachlarza metod i na wielu frontach. Oddziaływuje nie tylko na grupy pasztunskie, ale wciąga również inne grupy etniczne. W Afganistanie, ale i w państwach Azji środkowej. I właśnie na północy Afganistanu, Talibowie i ISIS nie wchodzą w konfrontacje. Walka o wpływy toczy się tylko na wschodzie Afganistanu. Czy teraz mogą się dogadać? Myślę że tak, jeśli wspólny ich wróg (jakim jest USA) przekroczy wg nich pewną granicę.

Taliban teraz może czuć się silniejszy, a wybuchy na lotnisku nie będą dla nich prowokacją, a kolejnym sukcesem na drodze do wprowadzania swoich porządków. USA kieruje swoją reakcje na ISIS, więc teraz i Taliban i ISIS, a od lat Al-Kaida mają wspólnego wroga. Czy to wystarczający powód do połączenia sił? Myślę, że efekty reakcji Bidena będą niezapomniane.

Lubię to! Skomentuj4 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale