Narodowe mity
The truth is out there
4 obserwujących
15 notek
5416 odsłon
  168   3

Eskalacja LGBTQ+ i Sąd Ostateczny. Z nagrodami MTV EMA w tle.

Getty images
Getty images

Niedziela wieczór.

Na dworzu chłodnawo, więc pies do domu wrócił nieco zdziwiony długością spaceru. W domu cicho i spokojnie - błogo. Rodzinka już śpi. Ciepłe oświetlenie zaprasza do położenia na sofie, a że pobudzony jeszcze popołudniową kawką, wyłożyłem się przed telewizorem. A co tam... od czasu do czasu można te pudło załączyć. Po prostu uległem.

Lecę po kanałach. Lecę, lecę i lecę... mijam mnóstwo hollywoodzkiego wysokobudżetowego, acz taniego kina, mnóstwo reklam, mnóstwo kiepskich programów publicystycznych – kolokwialnie „badziewia”. A, że jestem wybredny, to przelatuję praktycznie do końca listy kanałowej. Niestety, na moje nieszczęście coś mnie zatrzymało. Kolory w telewizorze jeszcze się nie ustabilizowały, a ja już wkur... (przepraszam - zdenerwowany).

O! Matko... czy ja dobrze widziałem? Przez tę chwilę obcowania z liberalnym światem, a już - w zasadzie - emocjonalny zenit? Końcówka dnia świętego spuszczona w kanał. Nie! No! masakra... chyba jestem zacofany?

Jak to dobrze, że młody już spał. W sumie i tak by musiał iść (zapewne po prośbie) gdybym spostrzegł te "cosie" w jego obecności. Jeszcze, dzięki Bogu, ma do mnie chłopak szacunek. W międzyczasie zaczęły się reklamy.

Korzystając z samotności, zdecydowałem zostać na wybranym kanale i przyjrzeć się przekazom, jakimi być może będzie "napromieniowywane" moje dziecko w niedalekiej przyszłości.

Ok... Racja. Na spokojnie. Ochłonąć i racjonalnie obejrzeć program do końca. Przelecą reklamy i postaram się z wyrozumiałością spojrzeć na tych "cudaków". Tylko cierpliwości. Tymczasem w spotach: środek na erekcję, lek, suplement, lek, płyn do intymnej, lek, opony, sieć komórkowa, lek, środek na erekcję. Jingiel i skończyły ryć psychę.

MTV EMA 2021

Ceremonię prowadzi Pani o pseudonimie Saweetie z niemożliwie szerokimi biodrami. Jakaś operacja? W sumie to nie wiem, ale jest w nich coś nienaturalnego. Zdawało się, że stoi wbetonowana. Ach! to zdaje się być częścią aranżacji. Ok, nie wnikam.

imageimage

Saweetie zapowiadając, poszczególnych laureatów, gestykuluje prawą dłonią, jakby pokazywała jakieś egipskie hieroglify. Z resztą, cała charakteryzacja, w której na nią trafiłem (bo nie oglądałem od początku), to właśnie, jakieś takie egipsko-rzymsko-greckie fasony, a docelowo miała się przebierać 11 razy. Gestykulacja towarzyszy jej przez wszystkie zapowiadane przez siebie nagrody i pretendentów. Osobiście byłem świadkiem trzech:

I-szy Yungblud

zabłysnął rzekomo wspaniałą przemową (wg internetowych mediów), cytuję i tłumaczę tylko część:"Twoja wyobraźnia i indywidualność jest najlepszym co możesz mieć. Ludzie będą starali się Ciebie poniżać, zaufaj mi, ludzie starali się poniżać mnie, ale bądź dumny, bądź dumny z kolorów, bądź dumny z tego kim jesteś."

image

Wypowiedź oryginalna:

"I would like to look down that lens right now and say if you're out there and you feel like you cannot be who you are, you can be, keep fighting, keep being brilliant, your imagination and your individuality is the best thing you can have. People will try and bring you down, trust me, people try to bring me down, but be proud, be proud of your colours, be proud to be who you are. This is a tribute to individualism, thank you to everyone who voted. I love you, big love, goodnight."

Ok. Niech będzie. Wszystko by pięknie brzmiało gdyby nie to, czy oby na pewno ten Pan jest sobą? Po charakteryzacji można sądzić różnie. A do swych doświadczeń namawia jeszcze rzeszę innych nastoletnich dzieciaków.

II-gi Zespół z Rzymu - Maneskin,

Połączenie Marlina Mansona z Abbą. Wykonali piosenkę pt. Mammamia. Charakteryzacja zaskakuje "oryginalnością", no i chyba - lekkością..., ale lekkością obyczaju. W pewnym momencie występu, wokalista zniża się do wysokości przyrodzenia swego kolegi – gitarzysty, udając seks oralny. Wszystko wyuczone, w takt zaaranżowane.

image

Tego momentu znaleźć w Googlach w tej chwili nie moge i proszę wybaczyć, szukać już nie zamierzam. Może też ktoś inny oglądał - to potwierdzi.

imageimage

III-cia Kim Petras

Na końcu oburzająca inscenizacja w piosence w/w Pani, ale jej komentować się, po prostu, nie da. Trochę porównałbym całość do średniowiecznego malowidła „Sąd ostateczny” Giotto Di Bondone. Oczywiście, można obejrzeć całość, ale od minuty 3:20, współczesna inscenizacja orgii, zostawia ślad na długie tygodnie: https://youtu.be/G_KQfl7MQIc.

image

Wiecej nie dałem rady. Nie stać mnie było na obejrzenie tego cyrku do końca, ale krótko dla podsumowania dodam, że całość scenerii, logo, charakteryzacje, choreografia, itd. Itp. utrzymane były w tęczowych kolorach. Pomiędzy występami wręczono jakąś nagrodę jakiemuś „cudaczkowi” za działalność na rzecz LGBTQ+ na Węgrzech. Tam też, ku mojemu niezaskoczeniu, odbywało się ów „święto”. Wszystko z potężnym namaszczeniem wpływowych mediów, przerywane reklamami... żeby było śmieszniej, medykamentami wspomagającymi erekcję.

image

Czasami się zastanawiam czy jest jeszcze jakaś szansa, choćby cień nadziei na powrotu do normalności? I czy tylko ja to tak odbieram?

Kiedy, zaginął szacunek? Nie mam tu na myśli "szacunku" - tego ukrytego w pysze, często wypowiadanego przez młodych artystów, celebrytów czy młodzież - najczęściej w towarzystwie słowa "mordo". Mam na myśli "szacunek" ukryty w skromności. Szacunek do siebie, do swego ciała, do pierwszej miłości, do pierwszej dziewczyny, do romantycznej namiętności. Gdzie to wszystko się podziało? Gdzie podział się szacunek bliźniego? Pytam, a jednocześnie oskarżam siebie i swoje pokolenie bo wiem, że to również my przymknęliśmy oko i daliśmy przyzwolenie na tworzącą się aktualną rzeczywistość. I nie ma co się oszukiwać wszyscy będziemy za to osądzeni...

image

Last Judgment, Fresco by GIOTTO

Kawa przestała działać, ale wkradło się "oburzenie" i ciężko było już zasnąć.

Lesław Pol


Lubię to! Skomentuj7 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale