4 obserwujących
759 notek
171k odsłon
144 odsłony

Zawód: sojusznik pedofila

Wykop Skomentuj18

 "Bycie księdzem nie jest zawodem, ale pełnym oddania niesieniem ludziom Chrystusa”. Te słowa papieża Franciszka nie są w Polsce honorowane. Dał tego zatrważający dowód choćby abp Stanisław Gądecki, który bredzi coś o tajemnicy zawodowej w Kościele katolickim. Rzecz związana jest z uporczywym unikaniem przekazania prokuraturze dokumentów  w sprawie kapłana, który kilkanaście lat temu molestował jednego z ministrantów. Ten zaś zdecydował się w końcu rozliczyć zboczeńca z przeszłości. Sprawa ciągnie się już cztery lata. Tymczasem ostateczny, właśnie ogłoszony sądowy nakaz wydania papierów jest dla metropolity poznańskiego nic nie znaczącym świstkiem. Mimo że przestępca już dawno został przez Watykan wydalony ze stanu duchownego.

Oto jak w praktyce wyglądają zapewnienia Episkopatu, że  słudzy boży będą robić wszystko, aby pomóc w zwalczaniu pedofilów ze swojej orbity. A zasłanianie się jakąś tajemnicą zawodową jest upiorną, przerażającą groteską. Nie tylko ze względu na to co powiedział papież, ale także dlatego iż dokumenty z dochodzenia kościelnego to nie jest przecież spowiedź obłożona absolutnym zakazem zdradzania jej sekretów. No i -  poza wszystkim -  w polskim prawie nie ma "tajemnicy zawodowej" w odniesieniu do osób duchownych. To jest wyłącznie kościelna nomenklatura, którą sobie wymyślili dla własnej wygody księża.

Rzecz jest o tyle ciekawa, iż jeśli ostateczna już decyzja sądu znów zostanie zlekceważona przez poznańską kurię, to zostaje jeszcze tylko jeden sposób, by wspomniane dokumenty uzyskać - policyjne przeszukanie biskupich włości. Co, oczywiście, nie znaczy, iż papiery będą znalezione. A dokładniej ich kopie, bo oryginały ponoć przesłano do Watykanu. Zresztą zawsze może się przytrafić jakaś awaria kanalizacji czy maleńki pożar, który strawi akurat różne dokumenty, oszczędzając - dzięki Bogu! - relikwie i obrazy oraz inne atrybuty czarów i zaklęć.

A dlaczego właściwie te dokumenty są tak cenne dla kurii, że nikt z "cywilnych" nie powinien ich przeglądać? Bo jest w nich o wiele więcej zgnilizny niż na razie wiadomo? Przecież nie tajne numery kont bankowych.

Swoją drogą aż dziwne, że już dawno policja nie weszła o 6 rano do kurii w sile co najmniej 8 funkcjonariuszy i nie zrobiła zadymy, prawda? Ach, co ja piszę, że to dziwne. Panowie w sukienkach to w Polsce  przecież święte krowy. Wprawdzie do panteonu świętych i błogosławionych daleka jeszcze droga, ale jakiś, choćby krowi właśnie, znak już mają zagwarantowany.


image

Wykop Skomentuj18
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale