6 obserwujących
959 notek
234k odsłony
353 odsłony

Pewnie dowiem się, że jestem antyPolakiem

Wykop Skomentuj57

Kiedy widzę miasto w kleszczach płonących rac mam złe skojarzenia.  Z kibolstwem, faszyzmem i chuliganerią. Patriotyzmem na pokaz w wykonaniu karków sikających w okolicznych bramach czy klatkach schodowych. A potem wracających na marsz, by odpalić nowe race.

image

Tylko 1 sierpnia o godz. 17, gdy Warszawa zamiera na minutę w rocznicę wybuchu Powstania, te race mnie nie rażą, a potęgują grozę wspomnień i wydają mi się na miejscu.

W Dzień Niepodległości boję się tych czerwonych dymów. Uciekam na ich widok. Może dlatego, że w stanie wojennym inne dymy wgryzały mi się w oczy, gdy krzyczałem "Wrona skona!".

Czy tylko ja tak mam? Czy tylko ja święto wolności inaczej sobie wyobrażam, tak jak w innych miastach, gdzie są radosne parady, uśmiechy, wolność bez skandowanych haseł przez fanów faszyzujących idei?

Kiedyś obruszałem się na termin "polactwo", ale 11 listopada widać je. Szczególnie w zestawieniu z polskością.

image

Wykop Skomentuj57
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale