0 obserwujących
15 notek
35k odsłon
  223   0

Ograniczona historia w czasopismach

Newsweek Historia

Drugi bardzo elastyczny miesięcznik historyczny. Dużo o III Rzeszy, proporcjonalnie do tekstów o Związku Radzieckim i Kresach. Jednak Newsweek Historia przemilczał rocznicę rzezi wołyńskiej, a także rocznicę wybuchu II Wojny Światowej. Zamiast tego mamy na okładce Wałęsę i obszerny artykuł na temat jego bohaterskich wyczynów podczas strajków z ubiegłego wieku. Czysta laurka dla skoczka przez płot, który obalił komunę, i nie będzie mu tu śmieć mówić, że był on agentem. Za to w rocznicę powstania w Getcie Warszawskim poświęcono prawie połowę numeru. O rocznicach polskich tragedii Newsweek raczej nie wspomina. Nic o Powstaiu Warszawskim,  nic o zbrodniach SB i UB. Ale za to nie istnieje tam cenzura na tematy np. palenia "czarownic" na stosie, oraz na temat rasistowskich, czy katolickich zbrodni w poprzednich epopkach.

Tak właśnie wygląda nauczanie historii w prasie. Ludziom ryje się w głowach ciągłym biadoleniem nad KATYNIEM, a z drugiej strony, szczególnie tej lewicowej i mniej zainteresowanej Polską (Newsweek Historia) jesteśmy mimowolnymi czytelnikami lektury o poszkodowanych ŻYDACH, którzy są ważniejsi od Polaków. SB to przeszłość i należy o tym zapomnieć, ale o Żydach broń Boże! Nie bądźmy antysemitami, dlatego współczujmy wiecznie Żydom i wyrażajmy ubolewanie nad Holokaustem i ich ofiarami. I czcijmy żydowskich bohaterów! Jak nie lewicowo-żydowskie sympatie redakcji Newsweeka Historia, to znów nibyprawicowo-pisowskie użalanie się nad Katyniem i ciągłe zaszczepianie w czytelnikach nienawiści do Rosjan. Nazwałem te środowiska nibyprawicą, bo jakaz to "prawica" jest reprezentowana przez gazety W Sieci, albo Do Rzeczy? Sympatyzujące z PiSem gazetki są tak samo "obiektywne", jak peowski "Newsweek" i "Gazeta Wyborcza". Niestety. Z jednej skrajności w drugą. Tak więc z gazet nic konkretnego się nie nauczymy o historii nie tylko Polski, ale i świata. Mamy na rynku tylko historię według PiS i historię według PO.

Większość artykułów jest zwykłą reklamą jakiejś niedawno wydanej książki historycznej. Na końcu jest zawsze podany tytuł i autor. A w artykule trochę przedruków i trochę własnych komentarzy redaktora gazety. Chyba już wiemy w jakim celu są wydawane te "historyczne" czasopisma. Zaciekawił mnie ostatnio dodatek do Polityki pod tytułem "Pomocnik Historyczny". Zwróciłęm uwagę na cały numer poświęcony budowaniu III Rzeszy i o tym jak Hitler uwiódł Niemców. Niedawno pojawiło się także (i je oczywiście kupiłem) specjalne wydanie Newsweeka Historia - o fortyfikacjach wojennych w Polsce. Jednak jeszcze można znaleźć w kioskach coś więcej, niż tylko katyń i Żydzi.

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale