5 obserwujących
134 notki
118k odsłon
1644 odsłony

Czy Tokarczuk jest rasistką?

Wykop Skomentuj38

Olga Tokarczuk miała powiedzieć, że wstydzi się za polski rząd, ponieważ nie przyjął imigrantów. I za Polskę, ponieważ jest mało kolorowa. Powstaje w takim razie pytanie, czy szanowna noblistka niedowidzi, czy też jest zwyczajną, och, ach, rasistką, która nie lubi imigrantów o jasnym kolorze skóry.

Wystarczy przecież zajrzeć do jednej czy drugiej „Biedronki”, żeby spotkać ukraińskie ekipy budowlane. Wystarczy pójść do restauracji, żeby usłyszeć ukraiński akcent kelnerek. Owszem, to nie są polscy obywatele - na razie. Jednak pracują tutaj przez niemal cały rok, więc jakby stanowili już część lokalnej społeczności. Wynajmują mieszkania i kupują samochody. A na uczelniach pojawia się coraz więcej studentów zza południowowschodniej granicy.

Pani Tokarczuk jakoś ich w ogóle nie zauważyła. Najwyraźniej nie przeczytała również żadnych informacji o ponad milionie legalnych imigrantów zarobkowych i prawdopodobnie drugim milionie mniej oficjalnych. Może chodzi o kolor skóry? Albo o włosy? Ukraińców rzeczywiście trudno wyłowić z polskiego tłumu, a i Ukrainiec z fryzurą a’la Afro-Tokarczuk zdarza się rzadko.

Bo jednak trudno sobie wyobrazić, że szanowna noblistka z domieszką ukraińskiej krwi po prababce żywi urazę do sąsiadów ze wschodu. Chyba że to taka poza, która za kryterium przynależności do imigrantów każe uznawać kolor skóry.

Tak na marginesie. Po jakie licho „polski rząd” (według dzisiejszych nagłówków w mediach) w osobie rzecznika Piotra Muellera zajmuje się takimi pierdołami, jak ustosunkowanie się do wypowiedzi noblistki? Może lepiej zająć się energetyką i perspektywą rosnących cen energii? A z tą ulgą podatkową za Nagrodę Nobla to rząd jednak został jak Himilschbach z angielskim.

Wykop Skomentuj38
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura