7 obserwujących
95 notek
147k odsłon
1424 odsłony

Kto wyjaśni sprawę ks. Isakowicza-Zalewskiego?

Wykop Skomentuj48

Braku poparcia PiS dla kandydatury księdza Tadeusza Isakowicza-Zalewskiego nie da się wytłumaczyć w kategoriach moralnych, które partia chciałaby mieć na sztandarach.

Wszystko jest tutaj na opak. Ksiądz Isakowicz-Zalewski był prawdopodobnie najlepszym kandydatem do komisji ds. pedofilii. Trudno dziś znaleźć człowieka, którego można nazwać „niezłomnym”, a jego życiorys akurat stawia go bardzo blisko tej kategorii.

Sam ksiądz Isakowicz-Zalewski pisze, że „wierchuszka Prawo i Sprawiedliwość musiała odwdzięczyć się władzom polskiego Kościoła za ustawiczne poparcie polityczne”. Z całym szacunkiem dla księdza, to jest absurd. Jakie polityczne poparcie? Przeciętny katolik tyle się przejmuje opinią miejscowego biskupa, co poranną rosą. Zresztą biskupi nie kwapią się do nacisków na wyborców poza ogólnymi wskazówkami typu „głosowania zgodnie z sumieniem” albo „spełnieniem obywatelskiego obowiązku”. Rzekomy wpływ kościelnych hierarchów na starsze osoby to mit zweryfikowany kolejnymi porażkami ugrupowań wspieranymi przez Radio Maryja. Poparcie na poziomie ułamka punktu procentowego dobitnie pokazało, że księża mają nikły wpływ na wyborców.

Jeśli ktoś mógłby próbować zaważyć na wynikach wyborów, to ewentualnie proboszczowie lub wikarzy, którzy mają bezpośredni kontakt z wiernymi. Z tym że księża z tzw. pierwszej linii też poszli za przykładem przełożonych. Mieli się zbuntować wobec przełożonych? Nie bardzo to pasuje w strukturze hierarchicznej. A zatem tylko okrągłe formułki, nic więcej. To jest stwierdzenie faktów, bez wydawania opinii, czy to dobrze czy źle. Ewentualne pojedyncze przypadki agitacji politycznej w pojedynczych parafiach mają nikły wpływ na wyniki wyborów.

Pomysł odwdzięczania się PiS’u kościelnym hierarchom jest wątpliwy również z powodu problemów z tzw. ustawą anty-aborcyjną. Dlaczego to odwdzięczenie nie przyjęło formy poparcia dla ustawy ograniczającej zabijanie nienarodzonych dzieci?! Dlaczego zamiast poparcia dla tego projektu ustawy pojawiło się akurat wykluczenie osoby, która mogła popchnąć sprawy wyjaśnienia pedofilii wśród księży znacznie do przodu?

Poza tym kwestia odwdzięczania się kościelnym hierarchom jest od dawna rozwiązywana przez znaczny transfer środków na utrzymanie miejsc kultu religijnego. W części przypadków słusznie, ze względu na zagrabienie majątków kościelnych przez PRL, a w innych budzi wątpliwości, jeśli spojrzeć na niektóre pałace biskupie. W każdym razie władza wobec hierarchów nie ma żadnego długu wdzięczności.

Czyżby w takim razie głosowanie członków PiS było pokłosiem wygranych wyborów prezydenckich? Czyżby perspektywa trzech lat bez konieczności podlizywania się wyborcom przed następnymi ważnymi wyborami tak mocno ukierunkowała partię rządzącą na oderwanie od elektoratu? Ciekawie byłoby usłyszeć opinię w tej sprawie ze strony zaangażowanych PiS’owców. Najlepiej tych ze środowiska „Gazety Polskiej”, która swego czasu publikowała zdaje się felietony ks. Isakowicza-Zalewskiego.

Wykop Skomentuj48
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo