6 obserwujących
106 notek
158k odsłon
  303   0

Opozycjo, trzeba aż śmierci ojca, żebyś ruszyła 4 litery?

Przy fatalnym rządzie gorsza jest tylko fatalna opozycja. Jeżeli wobec tylu błędów i coraz bardziej skandalicznych decyzji rządzących, partie opozycyjne zajmują się głupotami, to Polaków czeka marny los.

Od soboty czeka nas kolejny lockdown. Nic to, że przez ostatni rok nazbierało się przykładów, że lockdowny mają nikłą skuteczność. Doradcy premiera potrafili patrzeć na Stany Zjednoczone, kiedy chodziło o wyniki badań rozprzestrzeniania wirusa w siłowniach w dużych, zatłoczonych aglomeracjach, co nijak nie pasowało do Polski, może z wyjątkiem stolicy. Na przykład Florydy już jakoś nie chcą patrzeć. A przecież jest coraz więcej danych wskazujących, że procent zakażeń na Florydzie, mimo braku ograniczeń, jest przynajmniej taki sam, jak w innych stanach, gdzie obowiązują ograniczenia, o ile nie mniejszy. Za to sytuacja gospodarcza jest o niebo lepsza, bo ludzie nie siedzą zamknięci w domach, tylko pracują. O kwestiach psychologicznych, depresjach i tym podobnych, już nawet nie wspominając.

Nasi rządowi doradcy z tytułami profesorskimi tego nie dostrzegają. Pozostaje więc potężne pole do popisu dla opozycji. I co? I nic. COVID, COVID i jeszcze raz COVID. A przecież, gdyby nawet pominąć wszystko inne i rzeczywiście nie patrzeć na Florydę, Szwecję czy Szwajcarię, to pozostają jeszcze nasze polskie statystyki. Odsetek zgonów na COVID cały czas utrzymuje się na stałym, niskim poziomie. Za to odsetek zgonów z powodu innych chorób regularnie wędruje w górę.

Dostrzegł to poseł Robert Obaz z Lewicy. To chyba pierwszy raz, kiedy opinia społeczne o tym panu w ogóle usłyszała. Dlaczego? Bo zmarł mu ojciec pozbawiony możliwości leczenia onkologicznego. Jak wynikało z relacji posła planowana data operacji była ciągle odkładana.

Jakkolwiek panu posłowi należą się wyrazy współczucia, to równocześnie pozostaje pytanie: a co Pan i koledzy robili wcześniej? Gdzie była Pańska partia i reszta opozycji, kiedy już we wrześniu było widać, że zamknięcie przychodni doprowadziło do katastrofy? Przecież na przełomie października i listopada pojawiły się już twarde statystyki potwierdzające trend drastycznie zwiększonej liczby zgonów w stosunku do poprzedniego roku.

Opozycja, z wyjątkiem jednej Konfederacji, od początku wykazywała zaskakujące poparcie dla działań rządu w sprawach pandemii. Zamiast wskazywać na realne zagrożenia dla obywateli, zajmowała się tematami zastępczymi w rodzaju aborcji na życzenie dla lesbijek (sensowne, nieprawdaż?) i strefami LGBT. Niech europoseł Biedroń z posłem Śmiszkiem wybiorą się ręka w rękę na spacer po dzielnicach Paryża, Londynu albo Berlina, to w mig poznają prawdziwy rozkład stref wolnych od LGBT w UE i poza nią. Prosta sprawa, do załatwienia w pół godziny.

Tymczasem mogliby się raczej zająć obroną obywateli przed rzeczywistym łamaniem prawa, a nie wydumanymi problemami rzekomych obrońców konstytucji. Gdzie zresztą podział się KOD, hę? Taaakie pole do popisu, bo rząd wprowadzając zakaz przemieszczania na podstawie rozporządzeń złamał prawo. Potwierdził to zresztą niedawno Sąd Najwyższy. Jednak nie, opozycji to nie interesuje. Skoro Zachodnia Europa chce pozostać w zamknięciu, to my też musimy.

Nie bardzo widać ratunek dla obywateli. Wzrastającą liczbę podatków i opłat do spłacania długów zaciągniętych na poczet walki z wirusem zauważa tylko wąska grupa ludzi. Reszcie będzie żyło się z dnia na dzień coraz gorzej i nawet nie będzie wiedziała dlaczego. A skutki zapaści systemu ochrony zdrowia trafiają do świadomości najwyraźniej dopiero wtedy, gdy dotkną najbliższe osoby. Za późno, o całe życie za późno.

Lubię to! Skomentuj10 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka