6 obserwujących
108 notek
161k odsłon
  260   0

Dmuchane konsultacje ws. Funduszu Odbudowy

Podczas przepychania w parlamencie możliwości zaciągnięcia wspólnego długu z resztą UE wspomniano o konsultacjach rządu z samorządami ws. wykorzystania funduszy. Równie dobrze można by ustalać z przestępcami wysokość odsiadki.

Byłoby to może śmieszne, gdyby nie dotyczyło wszystkich obywateli. UE ma zaciągnąć wspólny dług na astronomiczną kwotę. W Polsce problemem opozycji był nie dług, ale to, żeby przypadkiem rząd nie wydał pożyczonych pieniędzy we własnym gronie. Najwyraźniej wspomniane konsultacje polegały na podziale tortu między te ugrupowania, które ostatecznie poparły projekt partii rządzącej.

A przecież zaciąganie długu ma sens tylko w jednym przypadku: jeżeli ma służyć do sfinansowania przedsięwzięcia, które ma realne szanse nie tylko zwrócić dług, ale jeszcze przynieść zysk. Słyszał ktoś o jakimkolwiek nowym, sensownym projekcie?

Nowy Ład zasygnalizowany przez premiera to jeden wielki projekt na złupienie klasy średniej. Zero propozycji zmian systemowych, choćby uproszczenia i uporządkowania systemu podatkowego. Tak na przykład ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych liczy obecnie coś ze 150 stron. Od osób fizycznych, nie od spółek i dużych firm, tylko od najbardziej podstawowej formy zarabiania na życie, czyli pracy wykonywanej osobiście i działalności gospodarczej. Jak niby ma się rozwijać społeczeństwo skrępowane dziesiątkami skomplikowanych przepisów? I wystawione na łaskę urzędników, którzy mogą interpretować paragrafy według własnego widzimisię i to pięć lat wstecz?

Skoro więc nie widać na horyzoncie choćby cienia szansy na reformy, to chęć zaciągnięcia długu na cudzy koszt można wytłumaczyć tylko w jeden sposób. Politycy wszystkich szczebli liczą po prostu, że przy wydawaniu unijnych pieniędzy coś tam dla nich skapnie. No bo w gminie trzeba będzie wybrać firmę do realizacji ekologicznych inwestycji, a kto będzie się lepiej nadawał od szwagra?

Nie ma dla nich nawet znaczenia, że to urzędnicy unijni, a nie polscy, będę decydować o przeznaczeniu pożyczonych pieniędzy. Szwagier zrealizuje przecież każdą inwestycję.

Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka