6 obserwujących
108 notek
161k odsłon
  994   2

Banaś, czyli destabilizacja państwa wg J. Kaczyńskiego

Prezes PiS stwierdził (*), że osoba, wobec której toczy się śledztwo, nie powinna pełnić ważnych funkcji w aparacie państwowym. To pewna recepta na destabilizację państwa.

Jarosław Kaczyński powiedział w wywiadzie, iż „jest wielkim błędem naszego systemu prawnego, że człowiek, wobec którego toczą się poważne śledztwa, może być prezesem Najwyższej Izby Kontroli”. Oczywiście stwierdzenie dotyczy tak naprawdę bieżących wydarzeń, a nie systemu jako takiego. Jarosław Kaczyński działa bowiem jak taktyk, a nie strateg, czyli ma na uwadze tylko najbliższe cele, a nie długoterminowe. W tej konkretnej sytuacji chodziło o wskazanie elektoratowi, że to prezes Najwyższej Izby Kontroli stoi po stronie zła.

Jak by wyglądała Polska po wprowadzeniu zasady postulowanej przez prezesa PiS? Prokuratura zostałaby błyskawicznie zasypana oskarżeniami przez politycznych i niepolitycznych przeciwników osób sprawujących państwowe urzędy. A przecież śledztwo to jeszcze nie wyrok. Ba, nawet od zarzutów postawionych przez prokuraturę daleko jeszcze do wyroku. Dopiero po wyroku skazującym można by polać wysokiego urzędnika smołą i wytarzać w pierzu, ale przed?!

Prezes Kaczyński powinien raczej zająć się tym, co sam obiecywał - ułatwieniem obywatelom uzyskania sprawiedliwych wyroków. I wcale nie chodzi o czystki w szeregach trzeciej władzy. Piszący te słowa kilkakrotnie zresztą wspominał o tym na Salonie 24. Trzeba zacząć od uproszczenia prawa i przepisów, począwszy od kwestii podatkowych. To by ułatwiło pracę zarówno prokuraturze, jak i sędziom. Ba, przy prostych przepisach większość spraw w ogóle nie trafiałaby na wokandę, bo wynik byłby z góry oczywisty.

Tymczasem u nas można na przykład oskarżyć właściciela jednoosobowej spółki o działanie na niekorzyść firmy i doprowadzić go do ruiny, a równocześnie przejmować miliony złotych i zamykać inne spółki bez regulowania wierzytelności wobec podwykonawców i realizacji powierzonych zleceń. W polskim gąszczu przepisów biznesy Mariana Banasia równie dobrze mogą być szwindlem, jak i działaniem najzupełniej zgodnym z prawem. O tym powinien zdecydować sąd. Tylko niestety sędzia będzie musiał zrobić doktorat z ekonomii, zanim wyda wyrok - tak skomplikowane mamy zapisy prawa.

Dlatego same śledztwo, a nawet postawienie zarzutów nie mają żadnego znaczenia. Trudno uwierzyć, że Jarosław Kaczyński, w końcu prawnik, tego nie rozumie. Jak by nie patrzeć wychodzi na to, że wspomniany wywiad to manipulacja medialna obliczona na mydlenie oczu wyborcom.

*
https://dorzeczy.pl/opinie/185868/kaczynski-o-banasiu-nie-powinien-byc-prezesem-nik.html


Lubię to! Skomentuj28 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka