Blog
NoseOfTheBeholder
NoseOfTheBeholder
0 obserwujących 32 notki 11634 odsłony
NoseOfTheBeholder, 30 lipca 2017 r.

PiS poskąpiło na prawników

410 16 0 A A A

Ustawa o reformie Sądu Najwyższego była niezgodna z konstytucją, bo zakładała skasowanie kadencji pani prezes, która gwarantuje ustawa zasadnicza. Zadziwiające dlaczego projekt reformy w takiej formie w ogóle trafił do laski marszałkowskiej.

Zostawiam na boku argumenty opozycji, bo jej wrzaski niczego sensownego nie wnoszą. Od razu robię też zastrzeżenie, że reforma sądów jest jak najbardziej potrzebna. Najbardziej interesuje mnie w tej chwili, dlaczego pod obrady parlamentu trafił taki, a nie inny projekt reformy Sądu Najwyższego.

Po pierwsze Prawo i Sprawiedliwość przygotowywało pakiet najważniejszych reform od początku objęcia władzy, czyli od niemal dwóch lat. Dużo czasu. Po drugie, projekt przygotowywał rząd w porozumieniu z władzami partii - czytaj: minister Ziobro z prezesem Kaczyńskim. Czyli zaangażowane były dwie strony, posłowie i ministrowie, obydwie suto opłacane przez podatników. Po trzecie, rząd i cała w ogóle partia sprawująca aktualnie władzę jest atakowana przede wszystkim argumentem o łamaniu konstytucji. Opozycja odmienia konstytucję przez wszystkie przypadki i traktuje niczym księgę objawioną.

Zestawiając te trzy obserwacje razem nie potrafię zrozumieć, jakim cudem w projekcie reformy mógł znaleźć się zapis niezgodny z konstytucją. Przecież PiS miał zarówno czas, jak i środki, aby ustawę prześwietlili najlepsi eksperci od prawa. A już zabezpieczenie się przed posądzeniem o łamanie konstytucji wobec ataków opozycji powinno być priorytetem przy układaniu nowych ustaw.

Rozumiem potrzebę odwołania obecnych elit, które nie potrafią stworzyć poprawnie działającego systemu sądownictwa. Tylko że nie można tego dokonać niezgodnie z prawem. Przepchnięcie ustawy przez parlament i podpis prezydenta doprowadziłby do patowej sytuacji, porównywalnej z awanturą wokół Trybunału Konstytucyjnego. Czy prezes Kaczyński i minister Ziobro liczyli, że „jakoś” się to ułoży i przycichnie? Gotowa ustawa byłaby paliwem do działania dla opozycji. Moim zdaniem, prezydent wetując ustawę zapobiegł awanturze, w której partia rządząca stałaby na pozycji nie do obrony.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Obserwuję.

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @nudna-teoria "Bo to jest sprawa ustawodawcy, by świstków wymagać. " Ba, tylko żeby od...
  • Dla mnie kluczowymi słowami są "inwestycje" i "rozwój". Ile razy słyszę coś takiego ze...
  • @Kamil Sasal Chodzi o ustawę z 27 sierpnia 2009? No to art. 217 tylko definiuje co to nadwyżka...

Tematy w dziale Polityka