5 obserwujących
128 notek
113k odsłon
1033 odsłony

Socjalizm jawny i ukryty

Wykop Skomentuj84

To nie jest kraj dla konserwatystów i wybory do Parlamentu Europejskiego potwierdziły to jednoznacznie. Polacy ograniczyli wybór do dwóch opcji: otwarcie głoszonego podejścia socjalnego i ukrytego socjalizmu. Przy czym wkurzające jest to wmawianie socjalizmu PiS’owi, podczas gdy opozycja proponuje socjalizm na każdym kroku.

Program 500+ i pochodne stanowią konkretną ofertę programową partii rządzącej. Ich efekty nie są najgorsze, ale można je osiągnąć łatwiej i lepiej w perspektywie długoterminowej. Można by między innymi zwiększyć kwotę wolną od podatku i zlikwidować VAT na artykuły dla dzieci od pieluszek po książki i przybory szkolne. No ale wtedy wyborca mógłby nie zauważyć dobroci państwa.

Oferta opozycji jest jednak jeszcze gorsza. Sprowadza się głównie do tego, żeby było tak, jak było. Żeby Krystyna Janda dalej otrzymywała państwowe pieniądze na prywatny teatr, „Gazeta Wyborcza” prenumeraty z państwowych spółek, a koledzy Pawła Rabieja z darkroomów byli preferowani przez warszawski urząd miasta zgodnie z kartą LGBT przy wyborze firm usługowych. Opozycja proponuje zatem socjalizm realny, czyli ten ustrój, w który przeradza się każda mrzonka lewicowych intelektualistów. Ustrój, w którym korzyści czerpią wyłącznie wybrane grupy kosztem reszty obywateli.

Kto najgłośniej protestuje przeciwko partii rządzącej? Ostatnio na przykład nauczyciele. Czy jednak w swoich postulatach zaproponowali cokolwiek innego niż dosypanie państwowych pieniędzy? Nie. Żadnych reform, które doprowadziłyby do tego, aby dobry nauczyciel zarabiał więcej niż przeciętny. Nawet propozycję uproszczenia roboty papierkowej musiał w negocjacjach z nauczycielami dołożyć rząd.

PiS przegrał wybory do Parlamentu Europejskiego w miastach wśród ludzi o wyższym wykształceniu. Statystycznie rzecz biorąc ta grupa musi obejmować sporo pracowników urzędów miejskich, gdzie bez  papierka choćby z wyższej szkoły obierania ziemniaków nie da rady znaleźć zatrudnienia. Czy ta grupa jest zainteresowana cięciem nadmiernie rozbudowanych przepisów i ograniczeniem ingerencji państwa w życie obywateli? Choćby w tak banalną sprawę jak wycinka drzew na własnej posesji? Absolutnie nie, bo wiązałoby się to ze zmniejszeniem liczby etatów w urzędach.

A sędziowie? Czy z inicjatywy środowiska i KRS’u, ustawowo zobowiązanego do działań na rzecz poprawy jakości prawa, wyszły projekty nowych ustaw, które uprościłyby przepisy i uniemożliwiły kruczki prawne dzięki rozmaitym dopiskom typu „lub czasopisma” (kto jeszcze pamięta, ile to było warte dla Lwa Rywina)? Nie. Środowisko sędziowskie wykazało aktywność dopiero wtedy, gdy władza postanowiła przewietrzyć towarzystwo. A przecież obecne prawo pozwala rozmaitym uprzywilejowanym grupom trzymającym z władzą na różnych szczeblach kręcić biznesy za grube miliony wyciągane z państwowej lub samorządowej kasy. Kłaniają się sprawy przejmowania kamienic w dużych miastach przez ponad stuletnich staruszków.

I tak dalej, i tak dalej. Wszyscy ci, którzy pomstują na socjalizm PiS, sami głęboko w tym socjalizmie tkwią i wyciągają dla siebie spore korzyści. Mowa tu oczywiście - warto podkreślić raz jeszcze - o socjalizmie w jego rzeczywistej formie, czyli o systemie, w którym wybrane grupy mają o wiele łatwiej niż ogół społeczeństwa.

Najlepszym potwierdzeniem faktu, że przeciwnicy PiS są bardziej nomenklaturowi niż partia rządząca, były listy wyborcze Koalicji Europejskiej do Parlamentu Europejskiego, z której startowali czołowi działacze SLD. Kiedy opozycja stroi się w szatki obrońców demokracji, PiS przynajmniej otwarcie mówi o rozwiązaniach socjalnych.

Wykop Skomentuj84
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka