Blog
OBURZENI www.oburzeni.pl
OBURZENI
OBURZENI www.oburzeni.pl
0 obserwujących 88 notek 56283 odsłony
OBURZENI, 24 grudnia 2017 r.

Marek Ciesielczyk demaskuje: Aleksander Pruszyński - TW SB „RAWICZ"

194 0 0 A A A

 Kolejnym, ujawnionym przeze mnie w czasie  moich wykładów w Ameryce Północnej w tym roku polonijnym TW SB jest Aleksander Pruszyński, działacz, dziennikarz i wydawca polonijny w Kanadzie, do dzisiaj (!)  współpracownik pisma polonijnego GONIEC w Toronto, tajny współpracownik Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie „RAWICZ” (zdjęcie P-0)

0. Aleksander Pruszyński RAWICZ

Urodził się 4 maja 1934 roku. Już w latach 1945 – 1947 mieszkał w USA, później 3 lata w Holandii. Do Polski wrócił w 1950 roku. Do Kanady wyemigrował w 1972, gdzie mieszkał do 1991, ale także później odwiedzał ten kraj. W 1981 w Toronto był redaktorem naczelnym pisma „Słowo-Solidarność”, w 1982 zaczął wydawać pismo „Express Polski”. Teraz publikuje na łamach  pisma polonijnego „GONIEC”, także w Toronto.

 

W 1994 roku próbował kandydować na prezydenta Białorusi! W 2010 kandydował do rady miejskiej w Mińsku, zaś 5 lat później ponownie usiłował zostać prezydentem Białorusi. Jest autorem książki „Polacy – Żydzi: bilans wieków współżycia”. Do współpracy z SB przyznał się dopiero wówczas, gdy z archiwów zaczęły wyciekać informacje na ten temat. Mimo to w dalszym ciągu jest korespondentem torontońskiego tygodnika „GONIEC”. Próbuje lansować się twierdzenie, iż donosy Pruszyńskiego nie były szkodliwe. Czy to prawda?

 

Na podstawie materiałów z IPN sygnatura IPN BU 002081/3/1-5, wiemy, iż Aleksander Pruszyński został zwerbowany 29 sierpnia 1959 roku przez oficera SB o nazwisku Mieczysław Sobkowicz. Jak się dowiadujemy z „Ankiety agenta” (patrz P-1)

P-1

Pruszyński zgodził się być donosicielem esbeckim dobrowolnie. Wspomniany porucznik Sobkowicz w swym Raporcie (P-2)

P-2

relacjonuje, iż 3 sierpnia 1959 roku przeprowadził rozmowę z Pruszyńskim. Esbek wypytywał późniejszego dziennikarza polonijnego w Kanadzie m.in. o studentów amerykańskich w Polsce, z którymi Pruszyński utrzymywał kontakty. Pruszyński donosił wówczas np. na Edwarda Govana, którego PRL-owskie służby specjalne podejrzewały o prowadzenie działalności szpiegowskiej na terenie Polski. „Pruszyński własnoręcznie opisał wszystko co mu było wiadome o Govanie…” – pisze porucznik Sobkowicz.

 

Oczywiście tego typu donosy mogły poważnie zagrozić bezpieczeństwu amerykańskiego studenta, którego dzięki – dzięki współpracy z Pruszyńskim – SB mogła następnie rozpracowywać i ewentualnie próbować werbować. Pruszyński „mówił o obcokrajowcach /Anglikach i Amerykanach/, odwiedzających nasz kraj, których tutaj poznał (…) często był proszony na tłumacza w wypadku przyjazdu do kraju dziennikarzy amerykańskich lub angielskich (…)  W czasie pobytu w Polsce wiceprezydenta NIXONA Pruszyński został zaangażowany na tłumacza do dziennikarza amerykańskiego ROZENBAUMA, który sprawuje w Polsce funkcję stałego korespondenta dziennika ‘New York Times’. – czytamy dalej w raporcie.

 

Nie miał oporów, by donosić także na własnego brata, który zbiegł z Polski w 1955 roku i studiował wówczas w Edynburgu. Przekonywał esbeka, że bardzo chętnie będzie współpracował z PRL-owskimi służbami specjalnymi, gdyż wiele czytał na temat wywiadu (sic!). Stwierdził ponadto, że „jest po stronie socjalizmu i gdyby mu polecono dokonać swobodnego wyboru, to on zawsze wybierze system socjalistyczny…Deklarował swój pozytywny stosunek do PRL i krytykował emigrację londyńską, o której ma jak najgorsze zdanie…” Narzekał, iż nie otrzymał paszportu, gdy chciał wyjechać do Anglii, co było oczywiście propozycja swego rodzaju „handlu” – Pruszyński pomoże SB, a SB pomoże Pruszyńskiemu. Esbek stwierdził, iż należy wykorzystać Pruszyńskiego, wykorzystując go do konkretnych operacji wywiadowczych.

 

Dzisiejszy korespondent polonijnego „GOŃCA” podpisał zobowiązanie do współpracy z RPL-owskimi służbami specjalnymi 29 sierpnia 1959 roku, w którym czytamy: Ja Aleksander Pruszyński zobowiązuje się do zachowania w tajemnicy fakt współpracy z aparatem kontr-wywiadu PRL. Wszystkie sprawy omawiane między nami zachowam w ścisłej konspiracji…” Pruszyński przyjął pseudonim „RAWICZ”. (P-3)

P-3

Esbecy tak charakteryzują Pruszyńskiego 6 listopada 1961 roku: „Ma znajomych w Ambasadzie Amerykańskiej, Angielskiej, Francuskiej i Holenderskiej, a ponadto spotyka się również dość często z amerykańskim architektem nadzorującym budowę gmachu Ambasady Amerykańskiej w Warszawie. O ludziach tych przekazał nam szereg informacji, które przekazano zainteresowanym jednostkom…. ‘Rawicz’ jest w zasadzie chętny do współpracy i przekazane przez niego informacje potwierdzają się…”. Tak więc PRL-owskie służby specjalne dzięki informacjom uzyskanym do Pruszyńskiego mogły np. zbliżyć się do człowieka odpowiedzialnego za budowę ambasady USA. W mojej książce „KGB – Z historii rosyjskiej i sowieckiej policji politycznej” (Berlin Zachodni 1988/89) opisuję przypadki instalowania przez Sowietów podsłuchów w zachodnich placówkach dyplomatycznych. Oficer prowadzący Pruszyńskiego – już jako kapitan SB i kierownik Grupy I – do zadań specjalnych – Wydziału II Departamentu II  MSW (czyli kontrwywiadu) potwierdza, iż „Rawicz” „za współpracę był kilkakrotnie nagradzany”.

Opublikowano: 24.12.2017 10:51.
Autor: OBURZENI
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Żądamy rzeczywistej praworządności w sądach, faktycznej demokracji w wyborach i sprawiedliwości w wynagrodzeniach! Jedyna oficjalna strona stowarzyszenia OBURZENI - www.oburzeni.pl

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • do "kierownika karuzeli" - Chyba rzeczywiście jesteś specjalistą od karuzeli, bo musiało Ci...
  • @Autor Kukiz najpierw radykalnie zmienił front z miłośnika PO stał jej wrogiem, uwiódł...
  • @Autor Kukiz najpierw radykalnie zmienił front z miłośnika PO stał jej wrogiem, uwiódł...

Tematy w dziale Kultura