29 obserwujących
167 notek
290k odsłon
  3941   0

Rozdawnictwo jest śmiercią sprawiedliwości

Rewolucja francuska i to co widzimy dzisiaj jeśli chodzi o reakcje na programy PiS ma wspólny ze sobą mianownik: nierówne traktowanie ludzi oraz emocjonalne reakcje tychże na takie traktowanie.  

PiS jest jak królowie Francji - by utrzymać się u władzy myśli, że w sprytny sposób kupi sobie głosy poparcia. Problem w tym, że PiS, podobnie jak król - nie ma nic. Bo przecież nie ma żadnej wielkiej skrzyni z odziedziczonymi pieniędzmi. PiS tak jak królowie Francji ma jednak władzę polityczną, czyli tworzenia norm dla społeczności, a ta daje możliwość przekierowywania przywilejów i zasobów z jednej kieszeni do drugiej. 

I tu właśnie jest pies pogrzebany. "Z jednej kieszeni do drugiej". By komuś dać, trzeba komuś innemu zabrać. Można to sobie nazywać jak się chce, argumentować że to strategicznie zaplanowane, że chodzi o rozwiązanie problemu z demografią czy czymkolwiek innym, eksperci mogą sie zgadzać że to ma sens i powinno się udać - ale to nie ma znaczenia bo nie o to chodzi. Gatunek ludzki bardzo ale to bardzo nie lubi bycia traktowanym nierówno. 

Nasze mózgi, a wraz z nimi emocje i zdolność do współpracy społecznej ewoluowały tak jak każda inna część ciała i jego produkt. Nie jesteśmy jedynym organizmem który ma skomplikowane zachowania społeczne. Nasi małpi krewni też je mają. Badania nad ich zachowaniami pozwalają zrozumieć jak daleko sięgaja ewolucyjne korzenie naszych zachowań i jak bardzo są niezależne od naszej o nich opinii. Gdy badano zachowania szympansów próbując nauczyć je wykonywania prostych czynności w zamian za jedzenie wszystko działało świetnie doputy, dopóki każdy szympans otrzymywał to samo jako nagrodę. W momencie gdy badacze pokazali małpom, które za wykonanie zadania dostawały kawałek ogórka, że inne otrzymują owoce - ta pierwsze zbuntowały się i zaczęły tymi ogórkami ciskać na lewo i prawo, odmawiając robienia czegokolwiek. Ogórek nadal smakował tak samo i był tak samo pożywny, mimo to układ "rypsnął się" w wyniku poczucia niesprawiedliwości. "Skoro oni dostają owoce, dlaczego nam wciskacie ogórki?!" 

Dokładnie tym właśnie są obecne jadowite słowa o "rozdawnictwie" czy problem z protestującymi nauczycielami. Jest nieuchronne, że ktoś podniesie ręke i powie: chwileczke, a dlaczego ja nie mogę dostać podwyżki? Gdzie jest kąsek dla mnie? Dlaczego oni dostają owoce a ja ogórki? 

Z jednej strony więc mamy ludzi których szlag trafia, bo "zabieracie mi kasę i dajecie komuś innemu. Wy świnie!", a z drugiej "dajecie kasę tamtym, a nam nie... Wy świnie!". I jedno i drugie ma podłoże w tym samym i jest emocjonalna reakcją na dokładnie ten sam problem. Tylko, że u jednych ludzi zapali się lampka "daj" a innym "wara ode mnie!". I jednych i drugich jednak napędza zawiść, która jest spowodowana...niesprawiedliwym traktowaniem. 

I nie ma tu znaczenia że dany program może być powodowany chęcią pomocy innym, że nie stać nas na większą chojność, że odblokowuje to jakieś strategiczne możliwości. Bo efektem i tak jest niesprawiedliwość. Kogo to obchodzi, że dzieci urodziło się w Polsce dzięki 500 plus więcej? Że spadła bieda? Nikogo. Tak samo jak nikogo w Francji przedrewolucyjnej nie obchodziło, że poprzednia dekada była rekordowa jeśli chodzi o wzrost. Kompletnie to nie miało znaczenia, bo najważniejsze było to, że ludzie byli arbitralnie traktowani w zupełnie różny sposób. Jednemu tak a drugiemu tak. Tobie ogórek a jemu owoc. I ludzie zaczęli ciskać ogórkami w rozdającego.  

Jeśli PiS chce naprawdę zdobyć popularność i naprawdę wygrać wybory, a nie trząść tyłkiem ze strachu czy "manewr z kasą się uda", to powinien wziąść sobie to do serca. Tak jak każda inna władza. Chcesz ją utrzymać? Traktuj ludzi sprawiedliwie. A więc jak chcesz rozdać kasę - która nie jest twoja, tylko narodu - to rozdaj WSZYSTKIM i to TAK SAMO. Chcesz rozdać 30 miliardów złotych? Rozdaj wszystkim obywatelom tak samo. Chesz podwyższyć jakieś podatki? Podwyż wszystkim tak samo. Masz 20 miliardów na obniżki? Obniż wszsystkim tak samo. Nie "komuś". Nie "najbardziej potrzebującym" Nie "firmom innowacyjnym" Wszystkim.  

Tym co wyniosło PiS do władzy w 2015 roku jest właśnie to: uznanie godności człowieka. PiS wygrał wtedy nie dlatego, bo faktycznie miał coś do zaoferowania i ludzie w to uwierzyli, ale dlatego bo zagrał (świadomie lub nie) na emocji poniżenia, jakie Polacy odczuwali coraz bardziej powszechnie w wyniku rządów PO. Rosło odczucie, że dostajemy ogórki, podczas gdy oni żrą owoce. To dlatego sławetne "ośmiorniczki" tak bardzo skupiały zanitersowanie opinii publicznej, nie zaś abstrakcyjne afery korupcyjne. Te stały się ważne dopiero po "ośmiorniczkach". Ludzie czuli się poniżeni przez poprzednią władzę. Więc wybrali kogoś, kto w odwecie poniży ją (PiS był unawany za niegodnego w oczach PO, przegrana z kimś niegodnym jest poniżająca). 

Lubię to! Skomentuj155 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka