6 obserwujących
10 notek
29k odsłon
  1337   0

Kronika „w morzu krwi i ognia”. 1 sierpnia 1945

Ołtarz uliczny w Warszawie. 1 sierpnia 1945 r. Fot. Wacław Żdżarski/ Narodowe Archwium Cyfrowe (nac.gov.pl)
Ołtarz uliczny w Warszawie. 1 sierpnia 1945 r. Fot. Wacław Żdżarski/ Narodowe Archwium Cyfrowe (nac.gov.pl)

„Miała wielokierunkowy charakter i przybierała czasem kuriozalne formy. Mało znanym epizodem była np. wojna o groby, kiedy przeciwdziałając rozbudowie kwater oddziałów Armii Krajowej na Cmentarzu Powązkowskim, zmuszano rodziny do chowania poległych w kwaterach Armii Ludowej czy nawet Wojska Polskiego, przede wszystkim jednak w bezimiennych zbiorowych mogiłach na Cmentarzu Powstańców Warszawskich na Woli. Prochy powstańców ekshumowanych w kolejnych latach kierowano na cmentarze podmiejskie, m.in. do Brwinowa, Miłosnej, Piaseczna, Wilanowa itd. Na samym Cmentarzu Powązkowskim, bez specjalnej zgody władz nie wolno było robić najmniejszych zmian. Komuniści byli bowiem szczególnie wyczuleni na sprawy udziału AL w powstaniu” – pisał Jacek Sawicki w tekście „Najdłuższa bitwa Peerelu. Powstanie Warszawskie w propagandzie i pamięci” („Więź” 2004). Propaganda komunistów głosiła znaczącą rolę AL, nagrobki pochowanych żołnierzy mówiły coś odwrotnego.

„Już w pierwszą rocznicę pojawiły się ulotki i opracowania wydane anonimowo w podziemiu, podejmujące polemikę z tezami propagandy komunistycznej, m.in. Zygmunta Zaremby, Romana Goldmana i innych. Na murach pojawiły się napisy: „Chwała Bohaterom Powstania Warszawskiego 1 VIII 1944 – 1 VIII 1945”, kotwica – znak Polski Walczącej itp. Była to odpowiedź na zawłaszczenie przez komunistów przestrzeni społecznej: jeżeli ulica jest wasza, to nasze będą cmentarze, kościoły, bramy, podwórka, a nawet mury domów. W ten sposób do walki włączono symbole. Wystarczyło zaśpiewać „Pałacyk Michla…” czy „Marsz Mokotowa”, nałożyć oficerki, by jasno zamanifestować swoją postawę wobec przeszłości i teraźniejszości” – odnotował Jacek Sawicki.

Cenzura uderzała właściwie w każdy tekst dotyczący Powstania. W lipcu 1945 r., podczas wielkiej manifestacji robotniczej na terenie Elektrowni Warszawskiej, rzucono pomysł budowy pomnika Powstania Warszawskiego. Zebrano na to pieniądze i przeprowadzono konkurs na projekt. Komuniści zmusili jednak organizatorów do zmiany nazwy, potem usiłowali sobie pomysł zawłaszczyć. Ostatecznie inicjatywę wyciszono. Bo pomnik byłby elementem tworzącej się legendy Powstania.

PPS-owiec Zaremba w formie ulotki wydał przed 1 sierpnia 1945 r. dość odważną odezwę „Do ludności Warszawy!”, ubolewając, że „w rok po powstaniu – mimo że w gruzy legła tyrania hitlerowska – wolność nie jest jeszcze naszym udziałem”: „Jestże taka moc na świecie, która by z pamięci naszej i z serc naszych wymazać zdołała zawartość owych niezapomnianych, a tragicznych w swej grozie i groźnych w swym bohaterstwie 63 dni w sierpniu i wrześniu roku ubiegłego?! (…) Ze wschodu zbliżała się w owym czasie do granic miasta armia rosyjska. (...) Parła zwycięsko naprzód, by się zatrzymać na przedmieściach stolicy, której mury huczały już odgłosami walki powstańców warszawskich. Tysiące i dziesiątki tysięcy poległych obrońców Warszawy, a nad nimi – niby grobowiec – posępne ruiny miasta, które było sercem Polski, pytają dzisiaj z niemym wyrzutem: czemu pozostaliśmy sam na sam w walce z przemocą niemiecką? Czemu? Tego prostego pytania nie zasłoniły i nie zasłonią żadne wybiegi, żadne fałsze, którymi tak obficie jesteśmy raczeni! (…) Dziś PPS woła do Was: Walka nieskończona – walka trwa. W nadchodzącą rocznicę podkreślmy naszą niezłomną wierność tym hasłom. (…) CZEŚĆ BOJOWNIKOM POWSTANIA!”

W 1946 r., zagrożony aresztowaniem, Zaremba wyemigrował do Francji.

Jacek Sawicki pisał: „Likwidacja opozycji w Polsce pozwoliła komunistom na pogłębienie całkowicie przedmiotowego traktowania Powstania Warszawskiego. Wkrótce, po 1949 r., zakazano jakiejkolwiek formy otwartego manifestowania pamięci o nim. Sama nazwa najczęściej pojawiała się w kontekście relacji prasowych czy radiowych z kolejnych procesów, wytaczanych żołnierzom AK”.



© Wszelkie prawa zastrzeżone. 



image

Tekst ukazał się w ramach programu "Parasol Historii - Wspomnienie '44", którego organizatorem jest Grupa Maspex. Partnerem projektu jest Muzeum Powstania Warszawskiego.






Lubię to! Skomentuj25 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura