41 obserwujących
256 notek
501k odsłon
1471 odsłon

Arcysmutne refleksje - część 1. Jan Paweł II szlocha w niebie

Wykop Skomentuj35

Kilka refleksji - krótkich i smutnych.

Dziś kilka skojarzeń z okazji setnej rocznicy narodzin Jana Pawła II.

Refleksja 1

Dzisiejsza Unia Europejska to komunizm Marksa MINUS solidaryzm Jana Pawła II

Przykro o tym pisać, bo Jan Paweł II był gorącym orędownikiem europejskiej ponadnarodowej solidarności. Niestety z tych ideałów dziś w Unii Europejskiej pozostały tylko nieliczne hasła - w dodatku zniekształcone i powykręcane na lewą stronę. 5 maja 2018 roku w dwusetną rocznicę urodzin Karola Marksa ówczesny szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker udał się do Trewiru, rodzinnego miasta twórcy ideologii komunizmu w celu oddania hołdu jego pamięci. Czy z okazji setnej rocznicy śmierci Jana Pawła II centralne instytucje unijne przygotowały choćby skromną akademię ku czci Człowieka, którego wkład w rozwój Europy i Świata był nieporównywalnie bardziej pozytywny niż w przypadku niemieckiego filozofa, który zainspirował komunistycznych zbrodniarzy na całym świecie, a przy okazji także zbrodniarzy nazistowskich (Goebbels przy pierwszym spotkaniu uznał Hitlera za "największego człowieka po Leninie"*)? Jakoś nie potrafię znaleźć wzmianki o takowej imprezie w prasie i portalach, a i samych informacji o Janie Pawle II jest mniej niż mało (wyjątkiem jest portal "pisowskiej" TVP Info). A co mówił Jean-Claude Juncker na cześć Karola Marksa w Trewirze? Zdaniem Junckera Marks był przenikliwym myślicielem, którego wgląd w naturę kapitalizmu może wciąż być przydatny w praktycznej polityce. Mógłby np. zainspirować Unię Europejską do walki o powszechny społeczny dobrobyt, które to zadanie, zdaniem Junckera, UE zaniedbała i przez to właśnie doświadcza teraz destabilizacji.** Problem w tym, że odejście od ideałów walki o powszechny społeczny dobrobyt nie było "wypadkiem przy pracy" - dzisiejszemu zlepkowi ideologii lewicowo-liberalnej nie przeszkadzają wywodzone wprost z komunizmu nurty antyklerykalne i anty-konserwatywne jak homo-propaganda, genderyzm, ekologizm itp, itd... ale solą w oku jest socjalizm. Czyli dzisiejsza UE to komunizm, ale bez socjalizmu - jedynego wycinka całej tej bzdurnej i zbrodniczej ideologii, w którym jak rzekł Jan Paweł II "tkwią pewne ziarna prawdy". Bo to przecież Jan Paweł II postulował wypłacanie przez państwo pensji matkom za pracę na rzecz wychowania nowych obywateli (tak, "Rodzina 500+" to plagiat myśli JP2), odgórne ograniczanie czasu pracy w momentach kryzysu, aby nie dzielić społeczeństwa na tych, którzy nie mają środków do życia z powodu bezrobocia i tych, co zaniedbują rodziny z powodu nadgodzin. To tylko dwa spośród wielu "socjalistycznych" pomysłów wielkiego Papieża. Nieprzekraczalne granice dla naszego wielkiego Rodaka wyznaczały: naruszanie ludzkiej wolności i stosowanie przemocy - to z tych dwóch powodów odrzucał zarówno narzucający "powszechną szczęśliwość" siłą, a niekiedy nawet pałką i represjami komunizm jak i skażoną rewolucyjnym gniewem "teologię wyzwolenia" (ku której często zwraca się Franciszek I). I gdzie jest dziś w Europie ta troska o dobrobyt pracownika? Została sprzedana za tańsze produkty sprowadzane z komunistycznych Chin. 

Refleksja 2 

W radykalnej prawicy ta sama obłuda, co w UE

Działacze i zwolennicy "Konfederacji" tak często sięgają po argument, że Jan Paweł II walczył o bezwzględną obronę życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci. Racja, walczył. Tylko ci sami politycy i działacze potępiają działania wywodzące się wprost z pomysłów Papieża - Polaka (patrz wcześniejszy akapit), aprobują wyzysk i "wolną amerykankę" w prawie pracy jednocześnie odrzucając encykliki takie jak "Laborem exercens" i "Centesimus annus" a wręcz określają każdego zwolennika solidaryzmu społecznego (będącego jedną z odmian umiarkowanego socjalizmu, przez rewolucyjnych komunistów nazywanej pogardliwie "utopijnym") mianem "komucha". Więc Papież, na którego powołują się w kwestii ochrony życia był dla nich "komuchem". Zakończmy ten żałosny wątek.

Refleksja 3 

Gdyby PZPR miała takie wpływy jak PO, to nie byłoby Papieża - Polaka

Wczoraj w radio usłyszałem słowa o tym, jak bezpieka wszelkimi swymi wpływami chciała uniemożliwić pierwszą pielgrzymkę Jana Pawła II do Polski. I nagle mnie olśniło... Chciała, ale nie mogła. Wbrew jej staraniom padły słowa modlitwy "Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi - tej ziemi!" A gdyby konklawe odbywało się dziś? Po pierwszych przeciekach, że w głosowaniach pojawia się postać Polaka, którego pomysły kopiują "pisiory" natychmiast ukazałyby się niepochlebne artykuły w "Die Welt" i innych niemieckich tytułach tłumaczone na różne języki i powielane na całym świecie. Pojawiłyby się także ostre kompromaty... później okazałoby się, że spreparowane, ale byłoby już po konklawe... Skąd wiem? A jak załatwiono Michała Kamińskiego w Parlamencie Europejskim? Oczywiście później nie przeszkadzało mu to w przejściu na stronę tych, co go tak urządzili (a może nawet pomogło... zawsze bezpieczniej trzymać z silniejszym - nawet jeśli jest skończoną świnią). Również antysemickie i nazistowskie elementy życiorysu "Misia" nie były już odrzucające dla tych, którzy wcześniej podrzucali je komu trzeba - podobnie jak w przypadku Piotra Farfała i Romana Giertycha. Warto przypomnieć kompromaty, które ukazały się natychmiast po wyborze Franciszka I o rzekomej współpracy ze zbrodniczym reżimem, na podstawie których Ewa Wójciak, dyrektorka Teatru Ósmego Dnia na swoim profilu umieściła wpis "No i wybrali chuja, który donosił wojskowym na lewicujących księży". To wyobraźmy sobie, że wybór Karola Wojtyły stanąłby na drodze Donaldowi Tuskowi i jego opcji politycznej mógłby i mógłby im poważnie zaszkodzić wizerunkowo... Oj, ale by się działo!

Wykop Skomentuj35
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo