42 obserwujących
272 notki
553k odsłony
421 odsłon

Wyborcza tragedia. Jak nie wprowadzać normalności w skłóconym kraju.

Wykop Skomentuj5

- Jesteśmy martwi - rzekł.

- Jesteśmy martwi - powtórzyła posłusznie Julia.

- Jesteście martwi - oświadczył żelazny głos za nimi. 

George Orwell "Rok 1984"

Jesteśmy w przededniu początku realizacji czarnego scenariusza, który opisałem zaraz po wyborach parlamentarnych w artykule: "Za 4 lata znów najważniejsze wybory od 1989r? cz. 1 Czarny scenariusz ku przestrodze". W skrócie:

  1. Koalicja PO-SLD-PSL wygrywa wybory, przeprowadza gwałtowną "depisyzację".
  2. Liberalizacja polityki fiskalnej i prawa pracy w połączeniu ze światowym kryzysem powoduje załamanie finansów publicznych i gwałtowne pogorszenie poziomu życia. Ekipa PO-SLD-PSL próbuje wmawiać, że to wina PiS.
  3. PO-SLD-PSL mając świadomość, że kolejna przegrana w wyborach zmiecie ich ze sceny politycznej i ugruntuje rządy PiS na wiele lat uderza w podstawy demokracji, a w końcu delegalizuje PiS.
  4. Połączenie spadku poziomu życia z brakiem możliwości wyboru PiS działa jak detonator. Wybuchają gwałtowne protesty. Władza PO i jej zwolennicy używają przemocy...

Jak widać po obecnych nagłówkach portali zegar politycznego samozniszczenia Polski gwałtownie przyspieszył. W ostatnich latach podziały nigdy nie były tak ostre brutalne i bolesne. Jarosław Gowin jest w Zjednoczonej Prawicy po stronie Dudy, więc jego syn publicznie popiera Trzaskowskiego. Córka rotmistrza Witolda Pileckiego publicznie poparła Andrzeja Dudę, więc jej brat publicznie poparł Rafała Trzaskowskiego. Niepełnosprawna malarka Aleksandra Drewienko powiedziała publiczne, że popiera Andrzeja Dudę, więc prezes Fundacji Dum Spiro i jednocześnie radna z ramienia PO Katarzyna Zwierzchowska wykluczyła ją z tej fundacji za „bliżej nieokreślone niestosowne zachowanie”. Na Facebooku nagminnie publikowane są memy obrażające wyborców PiS np.: przedstawiające ich jako bezzębnych, niepracujących, żyjących wyłącznie z "500+" pijaków, ale jeśli tylko ktoś ze znajomych odważy się zaprotestować przeciw tym memom obnażając ignorancję (aby twierdzić, że całe społeczności małych miasteczek i wsi żyją wyłącznie z 500+ trzeba byc ignorantem) i hipokryzję (aby kochać LGBT+ i nienawidzić beneficjentów 500+ trzeba być hipokrytą) publikujących je osób, to reakcją jest groźba donosu do przełożonych w pracy lub od razu donos. Mnożą się obrazy przypominające zapowiadany przez Jezusa podział, konflikt i prześladowania przed Apokalipsą.

W pewnym sensie Prawo i Sprawiedliwość samo jest winne przyśpieszeniu tego apokaliptycznego zegara. Przecież w drugiej części wymienionego w pierwszym zdaniu artykułu "Za 4 lata znów najważniejsze wybory od 1989r? cz. 2 Jak powstrzymać czarny scenariusz?" opisałem dokładnie krok po kroku co należy zrobić, aby kolejne wybory parlamentarne (a jak się okazało w praktyce już nawet wybory prezydenckie) nie były tragedią dla 49,9% biorących w nich udział wyborców. W skrócie:

  1. Pluralizacja mediów, aby przynajmniej umiarkowane części elektoratów miały obustronnie akceptowalne miejsca wspólnego dialogu.
  2. Stabilizacja prawa - zwłaszcza w zakresie Wymiaru Sprawiedliwości. 
  3. Potępienie i rozliczenie "Czasów PO-gardy" - nawet bez procesów i wyroków, ale z wyraźnym podkreśleniem: to co robili Tusk, Palikot i cała reszta było złe i nie ma żadnego usprawiedliwienia. 
  4. Ciągłe i konsekwentne kampanie społeczne organizowane przez Prezydenta RP pod hasłami typu "Nie pisior, nie leming - obywatel taki jak ty!" 

Gdyby PiS poszedł tą drogą napięcie musiałoby wygasać - opozycji zabrakłoby paliwa do ciągłego podgrzewania konfliktów. Ale PiS poszedł w przeciwnym kierunku, czego symbolem było nominowanie do TK Stanisława Piotrowicza i Krystyny Pawłowicz. I właśnie widzimy efekt tego działania - zegar apokalipsy nagle przyspieszył. Andrzej Duda nieśmiało próbował wprowadzać zmiany w mediach (np.: odwołanie Jaka Kurskiego), ale spotkały się one z oporem jego własnego środowiska politycznego.

Jarosław Gowin - chciał dobrze, wyszło gorzej niż zwykle

W koszmarny sposób do tego przyspieszenia przyczynił się Jarosław Gowin. O ile kiedy w roku 2011 zastanawiałem się kto z PO ostrzegł sztab PiS, że na ostatnie dni przed ciszą wyborczą jest planowany atak na Jarosława Kaczyńskiego za pomocą zmanipulowanych jego słów (sztab PiS myślał, że ukaże się fejkowa rozmowa telefoniczna braci Kaczyńskich z pokładu Tupolewa - w rzeczywistości z niepozornych słów, że wybór Angeli Merkel nie był kwestią czystego przypadku zrobiono zarzut, że jest ona agentką STASI) z wykorzystaniem zagranicznych mediów (aby obejść ciszę wyborczą), to wówczas w roli ostrzegającego PiS obstawiałem Gowina, to teraz jestem tego na 99,9999% pewny. Najprawdopodobniej i tym razem Gowin próbował być uczciwy wobec drugiej strony i wobec zmniejszenia szans opozycji ze względu na koronawirusa (na początku kampanii za bardzo nie opłacało jej się publikować paszkwili opluwających rząd walczący z zarazą, więc notowania opozycji poleciały na łeb) próbował wynegocjować z opozycją taką zmianę warunków gry, aby nie podważała ona wyniku wyborów ani nie utrudniała ich przeprowadzenia (stąd kuriozalny pomysł, aby umożliwić jej podmianę kandydata). 

Wykop Skomentuj5
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka