43 obserwujących
272 notki
555k odsłon
1842 odsłony

Teraz to Prezydent Andrzej Duda musi być Peacemakerem

Wykop Skomentuj52

To moja pierwsza notka po wyborach, więc na wstępie gratuluję Andrzejowi Dudzie. 

Przede wszystkim gratuluję dwóch wspaniałych Kobiet u boku. Kinga z zapałem młodej idealistki pokazała, że sytuacja w kraju poszła za daleko - ludzie się boją, są atakowani, obrażani i szykanowani z powodu poglądów politycznych. Z kolei Agata mocą celnej riposty doświadczonej nauczycielki pokazała kto odpowiada za ten stan rzeczy - to szczujące Polaków media (pisałem o tym m.in. w artykułach: "Gaszenie Ducha. O narastaniu polityczno-medialnej agresji w latach 2005-2020." i "Zabijanie ducha. O koronaronawirusie, znakach czasu i medialnych szczujniach"). Córce i Żonie Prezydenta z całego serca dziękuję - kawał dobrej roboty! Tak trzymać! 

Po drugie gratuluję klasy. Nie wiem jak trzeba by było być zaślepionym aby nie dostrzec różnicy pomiędzy przemówieniami po ogłoszeniu wyników badań exit poll. Prezydent Andrzej Duda skupił się na godności każdego człowieka, budowaniu wspólnoty i powrocie do normalności po wyjątkowo brutalnej i brudnej kampanii, a kandydat PO ciągle powtarzał "walka", "walczymy", "pokonamy", "my", "oni", "my", "oni"... Jednak najbardziej (pomijając wspaniałe wystąpienie Pań, o którym napisałem powyżej) zapadła mi odpowiedź Prezydenta na zaczepki "dziennikarza" (choć bardziej adekwatne byłoby słowo "funkcjonariusza") TVN który już w pierwszej godzinie od apelu Prezydenta o pojednanie po kampanii usiłował na wszelkie sposoby zrobić z niego winnego podziałów. Wytłumaczenie w prostych, jednoznacznych i nie dających się przekręcić na lewa stronę słowach, że nie są żadnym problemem i zasługują na pełen szacunek osoby homoseksualne żyjące w naszym sąsiedztwie i zachowujące się w sposób kulturalny, ale problemem jest ideologia próbująca w sposób brutalny i nie mający nic wspólnego z szacunkiem i kulturą uderzać w większość pod pozorem ochrony mniejszości było właśnie tym, czego brakowało mi we wcześniejszych przemówieniach Prezydenta. Proste i jednoznaczne ujęcie sprawy i zdemaskowanie kłamstw więcej jest warte niż zastanawianie się czy kłamiące i manipulujące media mają kapitał polski czy niemiecki. 

Po trzecie gratuluję zwycięstwa wyborczego. Dlaczego dopiero "poi trzecie"? Bo Prezydenta czeka arcytrudne zadanie kontynuowania tego o czym napisałem w "po pierwsze" i "po drugie". Teraz to Prezydent Andrzej Duda musi być Peacemakerem. Nie chodzi tu o to, aby zastąpił mnie w roli blogera, bo Jego rola jest nieporównywalnie większa. Musi być tym, który sklei nasz naród, mącicieli i szczujnie zapędzi w kozi róg, zdemaskuje ich kłamstwa, a zastraszonym przez nie wyborcom opozycji będzie powtarzał "przestańcie się nas bać" i "przestańcie nas je*ać" (w sensie: "nienawidzić", "atakować", "obrażać") tak długo, aż rzeczywiście przestaną. I nie może to być działanie od przypadku do przypadku, jak się trafi okazja, tylko ciągła, ciężka, wytrwała i konsekwentna praca u podstaw.

Nie będzie łatwo. Po drugiej stronie mamy totalny beton.

  • Ludzi, którzy uważają siebie za lepszych, bo wyrażają się pozytywnie o gejach, lesbijkach, Żydach i muzułmanach, ale jednocześnie nienawidzą i dehumanizują Polaków o innych poglądach w stopniu nieporównywalnie większym niż elektorat pis żywi ewentualne negatywne uczucia do czterech wyżej wymienionych grup - udowodniły to badania naukowe np. najlepsza praca na ten temat "Polaryzacja polityczna w Polsce. Jak bardzo jesteśmy podzieleni?
  • Ludzi, którzy jednocześnie sami uważają, że to druga strona ich nienawidzi i dehumanizuje (potwierdziły to te same badania), więc to siebie uważają za ofiary nienawiści, a ofiary swojej nienawiści uważają za agresorów. 
  • Ludzi, którzy nienawidząc wyborców PiS i wypowiadając się o nich pogardliwie nawet nie mają pojęcia o tym, jak wielu spośród ich znajomych popiera obecny rząd i w sytuacji, gdy ktoś odpowie krytycznie na ich pogardliwe wypowiedzi z nieukrywanym zdziwieniem rzucają "a wydawałeś się miły i normalny" (to także udowodniły badania naukowe - ciągle opieram się na wnioskach z wymienionej w punkcie 1 pracy). 
  • Ludzi, którzy nie potrafią przeczytać, posłuchać, obejrzeć czegokolwiek, co stoi w sprzeczności z ich wizją świata - można wkleić link do powyższej pracy naukowej (nota bene dzieła Centrum Badań nad Uprzedzeniami podlegającej pod Wydział Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego - na stronie głównej tegoż centrum znajduje się wiele opracowań krytycznych wobec antysemityzmu lub wrogości wobec środowisk LGBT) setce wyborców PO i reakcja zawsze będzie taka sama: "nie będę czytać wymysłów pisowskiej propagandy...". Jednocześnie ci ludzie są przekonani, że to właśnie wyborcy PiS oglądają tylko "pisowskie" media i ślepo w nie wierzą, co z kolei stoi w sprzeczności z badaniami: wyborcy PiS stanowią około 30% stałych widzów programów informacyjnych TVN i około 50% stałych widzów programów informacyjnych Polsatu - wyborcy PO i Lewicy łącznie stanowią tylko 10% widzów programów informacyjnych TVP. 
  • Ludzi, którym nienawiść, strach i propaganda całkowicie wyłączyły zdolność czytania (patrz punkt poprzedni), liczenia (trzeba być "matematycznym geniuszem", aby twierdzić, że 6% zdolnych do pracy dorosłych Polaków będących na bezrobociu stanowi "większość" wyborców Andrzeja Dudy: w pierwszej turze 64,51% * 43,50% = 28,06%, w drugiej turze 68,18% * 51,03% = 34,79% - mnożyłem frekwencję przez wynik), myślenia (aby dojść do wniosków opisanych w punkcie tym i poprzednim nie potrzeba super inteligencji), a nawet kulturę (obraźliwe memy), empatię (patrz punkt 1), zwykłe ludzkie uczucia i zwyczajną przyzwoitość.
  • Ludzi, którzy mimo wyłączenia tych wszystkich funkcji poznawczych, intelektualnych i moralnych uważają siebie za bardziej inteligentnych lepiej wykształconych i stojących nieporównywalnie wyżej moralnie od drugiej strony.

Dotrzeć do takich ludzi będzie bardzo trudno. Ale jeśli chcemy przetrwać jako naród i jako państwo, to Prezydentowi musi się udać. Bez tego już jesteśmy martwi, tylko nie teraz, a za trzy lata, jak to opisałem w moim poprzednim artykule "Wyborcza tragedia. Jak nie wprowadzać normalności w skłóconym kraju". W sumie to napisałem w nim (jak i w kilku innych artykułach z ostatniego roku, do których linki poniżej) już wszystko. Więc kończę. Prezydentowi życzę wytrwałości, odwagi i powodzenia w przywracaniu normalności - Wszystkiego Najlepszego Panie Prezydencie! 

Na koniec pozwolę sobie na małe przechwałki. Z analizy wyników wyborczych wynika, że w moim ostatnim artykule przed wyborami trafnie zidentyfikowałem trzy czynniki, od których zależał ich wynik: seniorzy rzeczywiście poszli do wyborów liczniej w drugiej turze niż w pierwszej, co zrównoważyło hipermobilizację kosmopolitycznego elektoratu zagranicznego, elektorat ze wsi i małych miast zmobilizował się bardziej niż w pierwszej turze, co zrównoważyło paniczną hipermobilizację elektoratu wielkomiejskiego oraz liczba patriotów spośród wyborców Konfederacji minimalnie przewyższyła liczbę tych wyborców tegoż ugrupowania, którzy jawnie wybrali zdradę. Te trzy czynniki razem wzięte dały 1,03% ponad 50% i 2,06% przewagi Dudy nad Trzaskowskim. Tragedia była blisko. Druga rzecz, którą trafnie przewidziałem, to obserwowana właśnie próba podważenia wyniku wyborów przez Total(itar)ną oPOzycję - nawet mimo tego, że różnica nie jest rzędu 0,1% (co było w czarnej wersji mojego scenariusza), a 2%, czyli pół miliona głosów. Ale to było tak łatwe do przewidzenia, ze nie wypada się tym chwalić. 

Jednocześnie żegnam się z moimi czytelnikami. Zbyt cienki Bolek ze mnie, abym mógł przekonać swoimi naukowymi wywodami choćby jednego "betona" o cechach wypunktowanych powyżej. Z wypowiedzi Prezydenta Andrzeja Dudy i jego otoczenia wynika, że zrozumiał On powagę sytuacji. Z wypowiedzi niektórych polityków PiS (np.: że ojcem sukcesu Dudy jest Kaczyński) oraz z rozmaitych działań (np.: przywrócenie Kurskiego do kierowania TVP) wynika, że środowisko to nadal niczego nie rozumie. Zaś z wypowiedzi Total(itar)nej oPOzycji wynika, że doskonale zdają sobie sprawę z tego co robią i celowo pchają kraj w czeluści wojny domowej. Może jeszcze wrzucę mój list, który napisałem na jesieni do Andrzeja Dudy... Może jeszcze jakiś artykulik podsumowująco-pożegnawczy... I to by było na tyle. 

---

http://cbu.psychologia.pl/uploads/f_bulska/Polaryzacja%20polityczna%202.pdf 

https://www.salon24.pl/u/peacemaker/1062059,wyborcza-tragedia-jak-nie-wprowadzac-normalnosci-w-skloconym-kraju 

https://www.salon24.pl/u/peacemaker/1034036,gaszenie-ducha-refleksja-w-rocznice-smierci-jana-pawla-ii-wersja-poprawiona 

https://www.salon24.pl/u/peacemaker/1029422,zabijanie-ducha-o-koronaronawirusie-znakach-czasu-i-medialnych-szczujniach 

https://www.salon24.pl/u/peacemaker/1049024,arcysmutne-refleksje-cz-4-kleska-rozumu-i-przyzwoitosci 

https://www.salon24.pl/u/peacemaker/1047662,arcysmutne-refleksje-cz-3-wolnosc-kocham-i-rozumiem-o-artystach-i-mediach 

https://www.salon24.pl/u/peacemaker/1047641,arcysmutne-refleksje-cz-2-kumulacja-prowokacji-wieksza-niz-w-stanie-wojennym 

https://www.salon24.pl/u/peacemaker/1047515,arcysmutne-refleksje-czesc-1-jan-pawel-ii-szlocha-w-niebie 

Wykop Skomentuj52
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka