44 obserwujących
289 notek
620k odsłon
830 odsłon

Pedofilia, homoseksualizm, konkubinat i... SPOWIEDŹ. Kościół w oparach absurdu.

Wykop Skomentuj29

Czasem jedno przypadkowe (nawet fałszywe) zdanie przez skierownie myśli na przemyślenie istoty sprawy pod innym aspektem niż dotychczas może doprowadzić nas do wniosków prawdziwych i prawdziwie rewolucyjnych. W tym przypadku chodzi o zdanie:

"Po spędzonej nocy, mężczyźni udzielają sobie rozgrzeszenia, a następnie odprawiają mszę." 

z artykułu Marcina Makowskiego "'Jakoś to będzie’ nie wystarczy. Polski Kościół stoi nad przepaścią"*

Przepisy Prawa Kanonicznego surowo zabraniają udzielania rozgrzeszenia grzechu cudzołóstwa przez księdza, który w tym grzechu uczestniczył! Jedynym wyjątkiem jest sytuacja, gdy spowiadający się jest w stanie bezpośredniego zagrożenia życia i może nie dożyć momentu sprowadzenia innego księdza spowiednika. Czyli albo media podkoloryzowały sprawę albo homoseksualni przestępcy w sutannach nie tylko wykorzystywali i demoralizowali podwładnych, ale też udzielali im świętokradczego "rozgrzeszenia" nie niosącego faktycznych skutków. 

Ale zaraz... W końcu księża dopuszczający się stosunków homoseksualnych o ile nie chcieli dopuścić się świętokradczej spowiedzi i świętokradczego pełnienia innych sakramentów MUSIELI skorzystać z posługi innego spowiednika (spowiedników). I co? Spowiednicy nie udzielają rozrzeszenia osobom rozwiedzionym żyjącym w nowych związkach ani osobom żyjącym w związkach z osobami rozwiedzionymi, bo przez fakt wspólnego zamieszkiwania znajdują się "w stałej dyspozycji do grzechu". Powiem więcej, z podobnej przyczyny można nie zostać dopuszczonym (przez urzędnika na poziomie kancelarii parafialnej) do bycia chrzestnym tylko przez fakt zamieszkiwania w danym momencie ze swoim przyszłym małżonkiem jeszcze bez ślubu. Więc czy facet zamieszkujący z innymi facetami (plebania, zakon), który już dopuścił się stosunku homoseksualnego tym bardziej nie znajduje się w stałej dyspozycji do grzechu? Często zdarza się, że spowiednik uzależnia udzielenie rozgrzeszenia od postanowienia zerwania z czymś, co jest wbrew obowiązującej "nauce" (cudzysłów celowy) np.: zaprzestania korzystania z antykoncepcji nieporonnej przez małżeństwo, które nie chce sobie pozwolić na czwarte, ósme, dwunaste dziecko. A czy warunkiem rozgrzeszenia pedofila nie powinno być: poprosisz przełożonego o przeniesienie w miejsce, gdzie nie będziesz stanowił zagrożenia dla żadnego dziecka, a jeśli popełniłeś już przestępstwo, to odpowiesz za nie zgodnie z prawem państwowym?  

Gdyby spowiednicy tą sama miarą mierzyli grzechy osób świeckich, co swoich upadłych kolegów to w ogromniej mierze zniknęłyby dwa poważne problemy: skandali seksualnych z udziałem księży i odejść wiernych ze wspólnoty Kościoła z powodu zranień przy spowiedzi. 

Bóg szuka drogi ratunku dla każdego człowieka - także tego zranionego przez księdza. W przypadku niemiłosiernego spowiednika zawsze można poszukać innego. W przypadku upadłego przełożonego lub molestującego dziecko zbrodniarza Bóg też próbuje pomóc (o ile jest możliwość pomocy... i o ile ofiara chce dać sobie pomóc - niektórzy świadomie lub nieświadomie wybierają czeluści życia w nienawiści... czasem z banalnej przyczyny typu "ksiądz zażądał tyle za ślub"... "ksiądz nie pomógł gdy prosiłam o pieniądze"). Ale przede wszystkim Bóg ostrzega gorszycieli. Co Jezus mówi o dzieciach w 18 rozdziale Ewangelii wg św. Mateusza?

Lecz kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza.

"Lecz kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza. Biada światu z powodu zgorszeń! Muszą wprawdzie przyjść zgorszenia, lecz biada człowiekowi, przez którego dokonuje się zgorszenie."

Kilka rozdziałów później Jezus mówiąc o czasach ostatecznych przestrzega:

"Wówczas wielu zachwieje się w wierze; będą się wzajemnie wydawać i jedni drugich nienawidzić. Powstanie wielu fałszywych proroków i wielu w błąd wprowadzą; a ponieważ wzmoże się nieprawość, oziębnie miłość wielu. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony."

Mt 24,10-13

"ponieważ wzmoże się nieprawość, oziębnie miłość wielu"

Jakie to współczesne!

Tyle mam do powiedzenia w tym temacie na dziś. 

Stanisław Nowak 

mgr teologii

https://opinie.wp.pl/makowski-jakos-to-bedzie-nie-wystarczy-polski-kosciol-stoi-nad-przepascia-opinia-6574876111514528a 

Wykop Skomentuj29
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo