45 obserwujących
289 notek
626k odsłon
  2676   0

Jak koronamanipulatorzy przejęli umysły koronahisteryków i koronasceptyków

Czasem odkryć dokonujemy przypadkiem. Prawdopodobnie kwestią przypadku było odkrycie, że amantadyna przeznaczona do zwalczania choroby Parkinsona i stwardnienia rozsianego leczy także VOVID-19. Prawdopodobnie doktor Włodzimierz Bodnar (pulmonolog z przychodni w Przemyślu) najzwyczajniej w świecie zauważył, że seniorzy ze stwardnieniem rozsianym i chorobą Parkinsona przyjmujący ten lek częściej i szybciej wracają do zdrowia niż ich rówieśnicy, którzy nie przyjmowali tego leku. Ale nie o tym będę dziś pisał - to tylko tytułem wstępu. 

Koronahisterycy

Ja także przez przypadek dokonałem odkrycia. Takiego odkrycia, że szczęka prawie oparła mi się o klawiaturę. Jak porównać sytuację obecną z sytuacją sprzed miesięcy? Porównać dane. Ale jeśli kompletne dane są wyświetlane tylko z trzech ostatnich dni? Dobrze by było robić sobie kopię tych danych np.: zrzuty ekranu. Ale jeśli tych zrzutów nie robiłem, bo nie liczyłem się z ewentualnością, że za pół roku będą one potrzebne? Prowadzenie bloga daje tę możliwość, że to co się napisało pozostaje w sieci. Dlatego gdy pisząc artykuł: Koronawirus a Polska. Dobranoc, do widzenia. Cześć! Giniemy! aby znaleźć dane porównawcze z czasów I fali, gdy Ministrem Zdrowia był Lukasz Szumowski cofnąłem się do artykułu Prawda o pandemii koronawirusa w Polsce i Europie... Z lenistwa zamiast kopiować i wklejać zamieszczę zrzut:

image

Jednak później dyskutując pod artykułem z autorami rozmaitych komentarzy z ciekawości zacząłem szperać we wcześniejszych swoich artykulikach szukając starszych danych. Pod artykułem Gaszenie Ducha. O narastaniu polityczno-medialnej agresji w latach 2005-2020. znalazłem taką oto tabelę (zrzut): 

image

Ponieważ pamiętam, że artykuł ten pisałem dość długo, więc sprawdziłem na stronie https://www.worldometers.info/coronavirus/ (stałe źródło moich danych) w którym dniu Polska miała 332 ofiary śmiertelne. image

To było 17 kwietnia.

Ale ten artykuł był mocno złagodzoną i zobiektywizowaną wersją wcześniejszego artykułu Zabijanie ducha. O koronaronawirusie, znakach czasu i medialnych szczujniach, który napisałem 21 marca w stanie silnego zdenerwowania tym, że pod wpływem propagandy Total(itar)nej oPOzycji ludzie w Polsce przestali się wzajemnie wspierać, a zaczęli się kłócić o to czy rząd dobrze czy źle walczy z pandemią (oj, bardzo mnie to zdenerwowało... dlatego ze względu na bardzo ważne i uniwersalne przesłanie artykułu gdy się uspokoiłem napisałem wersję mocno złagodzoną i zobiektywizowaną). W artykule tym znalazłem opis sytuacji ale nie znalazłem liczby zgonów w Polsce (zrzut):

imageimage

Zaintrygowało mnie tylko 6 ofiar śmiertelnych w Austrii, więc sprawdziłem ile ofiar śmiertelnych mieliśmy 21 marca: 

image

Szanowny czytelniku, czy zakląłeś siarczyście? Tak, w tych okolicznościach masz do tego pełne prawo!

Propaganda Total(itar)nej oPOzycji na tyle skutecznie wlała w umysły ludzi nieufność i nienawiść, że ludzie w małych (czyli "pisowskich") miejscowościach zaczęli się kłócić o to czy rząd dobrze walkczy z pandemią gdy mieliśmy 5 ofiar śmiertelnych. Nie 25 tysięcy, jak obecnie, nie 5 tysięcy, nie 5 na milion obywateli tylko po prostu 5, słownie: PIĘĆ OFIAR ŚMIERTELNYCH. 

Podkreślę, że powyższe zdanie dotyczy małych miejscowości. W dużych miastach w których PO ma ogromne poparcie histeria panowała już na kilka dni przed wykryciem pierwszego przypadku pacjenta z COVID-19 w Polsce, co opisałem w artykule "Ukrywanie koronawirusa": od "Inconclusive Result" do "sekty koronawirusowej".

image

Histeria jeszcze przed pierwszym potwierdzonym przypadkiem zachorowania. Wielka awantura o strategię testowania (wynikającą z braku większych możliwości technicznych) w momencie, gdy mieliśmy PIĘĆ ofiar śmiertelnych. A pół roku później oskarżenia, że rząd nieskutecznie walczy z koronawiruszem, bo "ludzie mu nie ufają". I oczywiście powrót do zarzutów sprzed pół roku, że rząd "coś ukrywa". 

Czy ktoś znajduje jakiekolwiek usprawiedliwienie dla działań Total(itar)nej oPOzycji? Bo ja nie znajduję ŻADNYCH OKOLICZNOŚCI ŁAGODZĄCYCH. 

Koronasceptycy

Artykuł z 21 marca wyznacza także drugą bardzo ważną granicę. To właśnie w trakcie jego pisania pewna osoba podesłała mi pierwszy artykuł zbuntowanego księdza, który wprost zachęcał do odrzucania przykazania NIE ZABIJAJ i wystawiania Boga na próbę przez namawianie seniorów i osób schorowanych do fizycznego przychodzenia do kościołów mimo dyspensy, bo przecież "życie wieczne jest dużo więcej warte od życia doczesnego - zwłaszcza dla staruszka, któremu i tak niewiele zycia pozostało". I tak Dziewczyna, która kilka dni wcześniej szyła maseczki dla całej rodziny została pierwszą znaną mi koronasceptyczką. Bluźniła jak opętana szydząc z osób przyjmujących Komunię Świętą w inny sposób niż w pozycji klęczącej i do ust (cytat: "My przyjmujemy Ciało Chrytusa a wy przyjmujecie Ciało Wirusa"). Później dołączyła się do antymaseczkowców, antyszczepionkowców (po tym jak zarzuciła lekarzom szkodliwość szczepionlki przeciw polio wyrzuciłem ją ze znajomych na Facebooku... kolejnych jej wymysłów nie chcę znać w obawie przed tym, ze nieodwracalnie uznam ją za idiotkę). Szaleństwo? Choroba psychiczna? Owszem. Ale nie u Niej jednej. Przez ostatnie pół roku wyrzuciłem z listy znajomych przynajmniej kilkunastu podobnych szaleńców. Czego oni nie wypisywali?! 

Lubię to! Skomentuj47 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości