45 obserwujących
283 notki
589k odsłon
756 odsłon

Odpowiadając arcybiskupowi Michalikowi cz. 1

Wykop Skomentuj5

Z pewnością w najbliższych dniach "zaprzyjaźnione" (wiadomo z kim) media będą robiły wszystko, aby zainicjować, podtrzymywać i podgrzewać do granic absurdu konflikt pomiędzy arcybiskupem Michalikiem, a środowiskami patriotycznymi i próbującymi dotrzeć do prawdy w sprawie Smoleńska. A ja się przekornie zgodzę z arcybiskupem Michalikiem. Dlaczego?

Wczoraj POrtal Onet.pl z całego wywiadu z Przewodniczącym Konferencji Episkopatu Polski za najważniejsze uznał te słowa:

"Smoleńsk" jest tragedią samą w sobie. Tragedią niezwykle bolesną w wielu wymiarach i dla licznych osób, środowisk i całego narodu.Wydarzenie takiej miary powinno się traktować w kategoriach symbolu a nie w kategoriach politycznego interesu. 

http://wiadomosci.onet.pl/kraj/mocne-slowa-abp-michalika-nt-katastrofy-smolenskie,2,5211628,wiadomosc.html *

Dlaczego wybrano właśnie słowa, które zaznaczyłem pogrubieniem? Tego tłumaczyć nie trzeba. Wszystko, co uderza w opozycję jest dziś przez media eksponowane, podkreślane, powtarzane, na wszystkie sposoby sprzedawane. Słowa te padły w konkretnym kontekście i nie mam zamiaru tu go zmieniać, ani (wzorem propagandystów z Platformy) tłumaczyć "co autor miał na myśli".  Jest jednak także druga strona tych słów.

Smoleńsk był od początku wydarzeniem symbolicznym.

Symboliczne były tłumy zjednoczone w dniach żałoby na Krakowskim Przedmieściu. Symboliczne były łzy osób, które wcześniej nie szanowały Prezydenta, a teraz gorąco tego żałowały (nie piszę tu absolutnie o "łzach" Moniki Olejnik, tylko o zwykłych ludziach pod Pałacem). Symbolem tej jedności i zadumy miał być Krzyż umieszczony tam przez harcerzy.

Całą tę symbolikę pokazał film Ewy Stankiewicz i Jana Pospieszalskiego "Solidarni 2010".

Z mojego punktu widzenia w filmie znalazło się wszystko to, co dla ludzi gromadzących się na Krakowskim Przedmieściu było najważniejsze:
 - żal i smutek po utracie wielu wielkich Polaków (bez względu na opcję polityczną), w tym Prezydenta naszego kraju (w tamtych czasach wyrażała go nawet część osób wsześniej niechętnych Prezydentowi),
 - bunt przeciwko kampanii oszczerstw, którymi wcześniej obrzucano Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, wcześniejszej masowej manipulacji i obecnej hipokryzji mediów i polityków, którzy nagle zmienili ton wypowiedzi,
 - nadzieja, że z tej tragedii wyniknie coś dobrego: przemiana społeczeństwa, zmiana tonu dyskusji w polityce i mediach, odejście najbardziej aktywnych opluwaczy, słowem: że z tej śmierci wyniknie Zmartwychwstanie,
 - lęk i obawa przed tym, co nas czeka, jeśli to nie nastąpi, jeśli ta tragedia nie jest zrządzeniem opatrzności, lecz zwykłym zamachem... przecież zginął cały intelektualny i moralny trzon opozycji,
 - poczucie odzyskanej godności, jedności i siły - wmawiano nam, że jesteśmy gatunkiem skazanym na wyginięcie, jednostkami, dziwakami, moherowymi beretami i że tylko nieuki i nieudacznicy tak myślą jak my, a okazało się, że są nas setki tysięcy w różnym wieku, z różnych grup społecznych i o różnym wykształceniu,
 - wiara w to, że tak jak my odzyskaliśmy poczucie godności, tak i pozostała część społeczeństwa odzyska nie tylko poczucie godności, ale i rozum i przestanie dawać sobą manipulować, (według mnie właśnie tego panicznie bali się ci, co ten film tak agresywnie zaatakowali),
- sprzeciw wobec działaniom, które miały na celu powstrzymanie tego narodowego przebudzenia: tworzeniu sztucznego konfliktu o pogrzeb na Wawelu, wmawianiu, że ta tragedia to wina Prezydenta i Pilotów, że ci gromadzący się na Krakowskim Przedmieściu (w tym ja) to jacyś źli, prymitywni i strasznie agresywni ludzie,
- apel o to, abyśmy mogli żyć zgodnie z własnymi wartościami i byli traktowani jak normalni obywatele, a nie jak moherowe berety, bo przecież jesteśmy zwyczajnymi obywatelami tego kraju.**

W filmie znalazło się wiele stwierdzeń wypowiedzianych w "spowiedzi" aktora, pod którymi podpisuję się z całą pewnością, bez względu na grożące mi konsekwencje, kładąc na szalę całą moją wiedzę, wiarę, wykształcenie i doświadczenie. Jakie są to stwierdzenia?
- Że Prezydenta i wszystkie lecący z Nim Osoby zabiła ogromna, skumulowana i celowo budzona nienawiść.
- Że niekiedy zło zgromadzone w ogromnej ilości wygrywa wyrządzając ludzkości ogromną szkodę (o ile dobrze pamiętam padła analogia do II Wojny Światowej) i tak się stało także tym razem.
- Że Oni zginęli, abyśmy my mogli żyć jako ludzie wolni.
- Że jeśli nie nastąpi ogólnonarodowe nawrócenie, to nie będziemy wolni my, ani nasze dzieci i wnuki.***

 

Czy Jego Ekscelencja abp. Józef Michalik, będąc z pewnością lepszym znawcą teologii ode mnie - skromnego absolwenta tego kierunku, w dodatku pracującego w innym zawodzie, podważy ogromny zarówno ogólnoludzki, humanistyczny jak i ściśle chrześcijański sens opisanej powyżej symboliki? Jestem przekonany, że zgodzi się ze mną jak i z autorami filmu. A jeśli w jakiejś sprawie będzie miał inne zdanie lub wskaże mój błąd, to chętnie się z tym zapoznam - człowiek uczy się przez całe życie.

-----

*) Cały wywiad można także przeczytać na stronie: http://ekai.pl/wydarzenia/wywiad/x57277/kiedy-mysle-rosja/

**) Więcej na temat filmu w moim artykule http://niepoprawni.pl/blog/961/solidarni-2010-osobiste-przemyslenia z którego pochodzi cały zacytowany akapit.

***) Tamże

Wykop Skomentuj5
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale