Blog
Peacemaker
Peacemaker
12 obserwujących 153 notki 213855 odsłon
Peacemaker, 7 grudnia 2018 r.

Media, czyli megaimprezka na Titanicu

902 12 0 A A A

Z obsypanego Oscarami filmu Jamesa Camerona najbardziej utkwił mi w pamięci epizod, jak kwartet smyczkowy gra, aby odwrócić uwagę podróżnych od ich tragicznej sytuacji. W pewnym momencie muzycy chcą się rozejść i ewakuować, ale szybko orientują się, że uciekać już nie ma czym (i od początku za bardzo nie było), więc ponownie siadają i zaczynają grać już dla własnej przyjemności. 

Gdyby porównać działania dzisiejszych mediów do tamtej sytuacji, to można powiedzieć, że dla odwrócenia uwagi od spraw na które zleceniodawcy mediów nie pozwalają nam patrzeć zorganizowano nam na tonącym Titanicu mega-imprezę nie z kwartetem smyczkowym ale z połączonymi siłami kilku orkiestr symfonicznych. Tylko problem w tym, że fałszująca muzyka ani nie zmniejsza tempa nabierania wody ani nie rozmnaża brakujących szalup ratunkowych. 

W poprzednim artykule pt. Normalność i nienormalność z samolotem w tle przewidziałem, że niestosowny ubiór Wałęsy zostanie przemilczany przez media. Ale to, co zobaczyłem kilka godzin później przerosło moje najśmielsze (a w zasadzie najbardziej absurdalno - tragikomiczne) oczekiwania. Na samej górze strony głównej portalu wp.pl Adam Domiński, prezes fundacji Instytut Lecha Wałęsy produkuje się z panegirykiem zachwalającym szacunek władców świata do Wałęsy - nawet Barack Obama miał powiedzieć do towarzyszących mu osób: "Poczekajcie, najpierw muszę się przywitać z tym panem". Pominął przywódców państw, aby przywitać się z Lechem Wałęsą. I mniejsza o to, że pominął Angelę Merkel (ta już jest na wylocie), ale na szczególną uwagę zasługuje zdanie:

"Przykro mi trochę, że z podobną uwagą i szacunkiem nie był traktowany prezydent Andrzej Duda. Jest po prostu mniej znany."

Jerzy Urban tym zdaniem został nie tyle znokautowany, co wręcz zmieciony z ringu jak nieznający się na propagandzie przedszkolak w starciu z mistrzem MMA. 

Obydwaj Kurscy też pewnie płoną ze wstydu, że oni by czegoś tak topornie propagandowego nie wymyślili. 

Gdzieś w środku wrzucony link do artykułu Karoliny Pietrzak, która usiłuje dementować tezę, że na pogrzebach nie powinno się prowadzić agresywnej agitacji politycznej w stylu podkoszulki Wałęsy. Jako "argument" podaje fakt, że sam George H.W. Bush założył "szalone skarpetki" na pogrzeb swojej żony. Problem w tym, że te skarpetki nie były deklaracją polityczną, a tym bardziej atakiem wymierzonym w przeciwników politycznych, a hołdem oddanym zmarłej żonie. Producent skarpetek - przedsiębiorca z zespołem Downa John Cronin - współpracuje z fundacją imienia Barbary Bush, która działa na rzecz zwiększenia umiejętności czytania i pisania wśród Amerykanów. Cały zysk z "książkowych" skarpetek jest przeznaczony na działania fundacji byłej Pierwszej Damy. 

Artykuł był tak głupi, że link do nie go szybko zniknął. 

Skoro wspomniałem o braciach Kurskich, to warto nadmienić, że na stronie głównej wp.pl znalazło się oczywiście utyskiwanie na złą TVP, która ośmieliła się przypomnieć inne dress-wpadki Wałęsy a nawet bezczelnie wyciągnąć zdjęcia porównujące Wałęsę na pogrzebie Danuty Siedzikówny "Inki" i Feliksa Selmanowicza "Zagończyka" w letniej koszuli oraz na pogrzebie Jaruzelskiego (tym razem wzorowo, w czarnym garniturze). 

No i news dnia - Duda wkleił na Tweeterze link do artykułu, którego nie doczytał do końca. Bo oczywiście paradowanie w T-shircie na uroczystościach pogrzebowych pełnych głów państw jest spoko, ale pomyłka w tweecie to międzynarodowy skandal - dokładnie tak, jak "w bulu i nadzieji" wpisane przez prezydenta Komorowskiego w oficjalnej księdze kondolencyjnej miało zostać przykryte słowem "obiat" niby wpisanym przez Kaczyńskiego do książki w restauracji (z mocnym akcentem na "niby" bo Komorowski powołał się na fake - news z wpisem Kaczyńskiego przerobionym w Photoshopie). 

------------ 

No dobrze. Widać, że się dziennikarze starają, robią wszystko, albo i jeszcze więcej, aby zrobić światowy sukces ze skandalicznej wpadki półanalfabety i konfidenta, który odwalając zleconą mu przez bezpiekę grę stał się żywą legendą Solidarności dla świata, ale później sam tę legendę własnymi krętactwami zniszczył w oczach większości Polaków (choć świat szczęśliwie, a może nieszczęśliwie tego nie zauważył). Nic nowego - jak można z Giertycha zrobić "autorytet", to znaczy, że w propagandzie wszystko można. 

Ale spójrzmy jeszcze raz na mój poprzedni artykuł i linki pod nim. 

Fraza "afera samolotowa" z "wojny o samolot i krzesło" została przeswitchowana na "incydent gruziński" - wojna o samolot i krzesło zniknęla z przestrzeni medialnej. 

Wiec w Tibilisi? Zniknął. Były tylko naciski w trakcie lotu do Tibilisi, a po co tak Kaczyński leciał? Prywatnie? Turystycznie?

Hasło "reset z Rosją", w którym Prezydent Kaczyński tak bardzo przeszkadzał? Zniknęło. Tusk, Sikorski, Klich nigdy z żadnym Putinem nie rozmawiali. 

Opublikowano: 07.12.2018 02:05. Ostatnia aktualizacja: 07.12.2018 09:48.
Autor: Peacemaker
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @Kontestator  Jeszcze raz linki:...
  • @Kontestator  Jeśli SPAM który BAZUJE NA NAJNIŻSZYCH INSTYNKTACH: ZAZDROŚCI, ZAWIŚCI i...
  • @Kontestator  Panie Kondensator (skoro już trzymamy się ubeckiej formuły przekręcania nazw i...

Tematy w dziale Kultura