21 obserwujących
176 notek
302k odsłony
5460 odsłon

Więc powiadasz obywatelu wyborco, że jesteś katolikiem?

Wykop Skomentuj120

Napisałem bardzo dużo artykułów krytycznych wobec hierarchii kościelnej (pełny wykaz w przypisach na końcu artykułu), ale są rzeczy, które nie przeszłyby mi przez gardło ani przez klawiaturę i nie mieszczą mi się w głowie. Nie tylko dlatego, że jestem katolikiem, szerzej - chrześcijaninem, jeszcze szerzej - człowiekiem wierzącym, ale po prostu dlatego, że jestem człowiekiem. Jakoś "dziwnym zbiegiem okoliczności" szereg tych wydarzeń ma miejsce w czasie jednej kampanii wyborczej po jednej stronie sporu politycznego. Czy to jeszcze jest kampania wyborcza, czy już wojna religijna? Jaką postawę wobec tych zdarzeń może lub powinien przyjąć katolik, chrześcijanin, człowiek? No właśnie: może czy powinien? Czy działania polityków pozostawiają nam wolną wolę czy determinują nasze wybory polityczne ze względu na światopogląd? 


"Tęczowe Madonny" na śmietnikach

Kiedyś wraz z Żoną postanowiliśmy zrobić sobie piknik w jednym z naszych ulubionych miejsc w Czechach - Kamenna Brana w Broumowskich Stenach. Ku naszemu zdziwieniu u stóp tworu skalnego tego dnia spotkaliśmy sporą grupkę ludzi. Gdy osiągnęliśmy cel i wyciągnęliśmy kanapki, wówczas jakaś pani zaczęła coś do nas krzyczeć po czesku. Zrozumieliśmy, że są to wyznawcy jakiegoś kultu ezoterycznego, to miejsce jest dla nich "energetyczne" i coś tam na nich "zstępuje". Więc niezbyt zadowoleni z obrotu sytuacji ustąpiliśmy im miejsca przenosząc się z posiłkiem kilka metrów niżej. Dlaczego? Dla nas, jako katolików ich wierzenia to totalna abstrakcja, bluźnierstwo i bałwochwalstwo, ale żyjemy na jednej planecie więc skoro dla nas to miejsce było tylko piękne, a dla nich stanowiło pewnego rodzaju "sacrum", więc dlaczego mielibyśmy ich uczuć nie uszanować? 

Proszę sobie teraz wyobrazić, że podobna sytuacja rozgrywa się w Polsce, w sytuacji ezoteryków znalazła się pielgrzymka katolików, a mnie i moją Żonę zastępują działaczki LGBT, "Protestu Kobiet", KOD lub dowolnej innej "grupy wsparcia" działającej wokół PO. Zaczęło by się pewnie od wielkiej awantury, bo panie działaczki by nie chciały ustąpić miejsca, a skończyło artykułami o tym, że policja "na zamówienie polityczne pisowskiego reżimu" aresztowała o szóstej rano "artystkę", która poobklejała całe Broumowskie Steny oraz na dodatek okoliczne kible i śmietniki "Tęczowymi Madonnami" i że postawienie jej zarzutu zaśmiecania parku narodowego to brutalny atak na wolność słowa i przekazu artystycznego.  

Zaraz po oklejeniu parafii św. Maksymiliana Kolbego w Płocku plakatami Matki Boskiej Częstochowskiej z aureolą przemalowaną na LGBTęczowo moja zaangażowana religijnie siostrzenica podesłała mi link do artykułu o tym zdarzeniu pytając, czy coś na ten temat napiszę. Na początek zbyłem ją tym, że jak sobie fanatyczki robią bohomazy na fotokopiach, to nie jest profanacja, tylko chcą nas wkurzyć i sprowokować obrażając nasze uczucia religijne. Z chęcią wkurzenia i sprowokowania miałem rację, ale od strony profanacji rację miała Ola, bo fanatyczki nie poprzestały na prowokacyjnej "modyfikacji" obrazu stanowiącego dla polskich katolików świętość, ale poszły jeszcze dalej, rozlepiając go na przenośnych toaletach i śmietnikach, co stanowi ewidentnie złośliwe i obraźliwe mieszanie sacrum z profanum. 

W tej sytuacji, jeśli ktoś twierdzi, że cała ta akcja nie obraża uczuć katolików i nie ma charakteru profanacji (np.: próbując ekwilibrystyki z tęczą jako judeo-chrześcijańskim znakiem przymierza lub swastyką jako hinduistycznym znakiem szczęścia), to jest idiotą lub prawdopodobnie ma swoich odbiorców za idiotów. 


Antyklerykalna szarża Jażdżewskiego przed wystąpieniem Tuska

"Kościół katolicki w Polsce, obciążony niewyjaśnionymi wciąż skandalami pedofilskimi, opętany walką o pieniądze i o wpływy stracił moralny mandat do sprawowania funkcji sumienia narodu. Ten kto szuka transcendencji i absolutu w kościele będzie zawiedziony. Ten kto szuka moralności w Kościele nie znajdzie jej. Ten kto szuka strawy duchowej w kościele nie zostanie nakarmiony."

Pewnie wiele osób zaskoczę i wielu podpadnę, ale jeszcze przed emisją filmu Sekielskiego wiedziałem, że w powyższych słowach są pewne ziarna prawdy. Przestępstwa pedofilskie wśród księży rzeczywiście miały miejsce - głównie w latach 90-tych ubiegłego wieku (patrz część 1 spisu moich artykułów z krytyką hierarchii kościelnej). "Opętanie" kościoła walką o wpływy i pieniądze miało miejsce w tym samym czasie (patrz również część 1 - zwłaszcza druga pozycja). Do tego dochodzi intensywne podlizywanie się najwyższych hierarchów władzy w latach 2012 - 2013 (patrz część 2 spisu)... tyle, że wtedy premierem był Donald Tusk, którego Jażdżewski właśnie zapowiadał. Czy można znaleźć transcendencję, absolut i strawę duchową w kościele? Zależy jak kto szuka, ja znalazłem (mimo moich wysokich wymagań). Moralność też można znaleźć, ale jeśli ktoś się otarł o kościelne brudy, to musi się naszukać jeszcze bardziej. 

Wykop Skomentuj120
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka