25 obserwujących
191 notek
335k odsłon
1307 odsłon

Wakacyjne refleksje - wiara Czechów a wiara Polaków

Wykop Skomentuj40

Zgoda buduje, niezgoda rujnuje. Tak jednym zdaniem mógłbym opisać wrażenia z jednego z naszych wcześniejszych wypadów do Czech. Jak wspomniałem w poprzednim artykule, wraz z Żoną jesteśmy miłośnikami czeskich gór i czeskiej prowincji: Skalne Miasta, Czeska Szwajcaria, Czeski Raj... Właśnie podczas wyprawy do Czeskiego Raju (który jest położony bardziej wgłąb Czech - Skalne Miasta leżą przy samej granicy z Polską, Czeska Szwajcaria przy samej granicy z Niemcami) zrozumiałem dlaczego komunistom tak łatwo poszła laicyzacja Czechów, a Polacy się tejże laicyzacji nie poddali. Tam praktycznie co krok są jakieś pamiątki związane z wojną religijną: tu Bracia Czescy się ukrywali, tu odprawiali swoje msze, tu doszło do walki, a ten zamek został spalony w czasie wojny... Rocznica śmierci Jana Husa jest oficjalnym świętem narodowym Republiki Czeskiej. Czas wojny religijnej musiał pozostawić rany. Dlatego w dużym miasteczku są dwa kościoły, z czego w jednym na niedzielną mszę poranną gromadzi się kilkanaście osób, a w drugim na niedzielnej mszy wieczornej jest podobnie. W mniejszych miejscowościach w jedynym kościele jedyną na całą niedzielę liturgię okrojonej mszy św. (bez konsekracji) odprawia diakon, bo brakuje powołań kapłańskich. 

Zupełnie inaczej wygląda to w Polsce, która nigdy nie doświadczyła wojny religijnej. Do Potopu Szweckiego byliśmy wzorem tolerancji, Potop zbytnio tym nie zachwiał - choć część protestantów przeszła na stronę Szwedów, jednak kolaboracja była mniejsza niż związane z nią nadzieje szwedzkich najeźdźców, zaś bohaterska obrona Częstochowy poderwała Polaków do walki... Dramat zaczął się tuż przed zaborami, kiedy wcześniej nierozerwalne ideały wiary, tradycji i tolerancji zostały rozerwane pomiędzy zwalczające się frakcje. Wspominałem o tym w trzech wcześniejszych artykułach.* Później mieliśmy 123 lata na pogodzenie się pod jarzmem zaborców. A wiara była czymś cementującym polskość. Z czasem do hasła "Honor i Ojczyzna" dołączył "Bóg, Honor i Ojczyzna". Dwudziestolecie międzywojenne... hmm... 11-listopada powiniiśmy przemianować na "dzień zwolnienia warunkowego"... niewykorzystanego zwolnienia warunkowego. Najpierw w 1920 odparliśmy czerwoną zarazę, a później daliśmy się sami szatańsko podzielić marnując cenny czas. 1939... Prałat Marceli Godlewski jako przedwojenny, bardzo krytyczny wobec Żydów endek, który niósł pomoc Żydom warszawskiego Getta i uratował dziesiątki z nich. 1945... Parafie będące oazami wolności w komunistycznym PRL-u... Ot cała tajemnica dlaczego komuniści zlaicyzowali Czechów, którym wiara kojarzyła się z ranami, a nie zlaicyzowali Polaków, którym wiara kojarzyła się z wolnością. 

Czas bezpośrednio po roku 1989 był dla Kościoła w Polsce bardzo zły, bo zachłyśnięty wolnością i odzyskiwaniem majątków instytucjonalny kościół zupełnie się wtedy pogubił. Dziś próbuje się rozrywać rany z tamtych czasów - choćby temat pedofilii. Także próbuje się oderwać wiarę i tradycję od tolerancji, z której środowiska LGBT zrobiły pałkę do okładania katolików po głowach. Czy zwycięży polska mądrość, czy znów damy się szatańsko podzielić? 

-----

* https://www.salon24.pl/u/peacemaker/973343,gdy-totalitarysci-i-ignoranci-walcza-z-faszystami-i-prawicowymi-dyletantami 

https://www.salon24.pl/u/peacemaker/972887,starcia-w-bialymstoku-pobicie-we-wroclawiu-i-pozar-reichstagu-w-1933 

https://www.salon24.pl/u/peacemaker/972795,nie-dajmy-sie-wrobic-nie-pozwolmy-ich-pobic

Wykop Skomentuj40
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo