Gorące tematy:

26 obserwujących
216 notek
388k odsłon
1002 odsłony

By w dwa tygodnie po odejściu Kornela Morawieckiego nie odeszło Jego marzenie

Wykop Skomentuj19

Powiem brutalnie: za młody gówniarz i za cienki Bolek jestem, aby komentować to, co dla Polski zrobił jeden z największych tytanów - Kornel Morawiecki. Gdy On zaczynał angażować się w działalność opozycyjną, późniejszy laureat Pokojowej Nagrody Nobla nie był jeszcze nawet TW. Bolkiem, a mnie na świecie nie było. Obiektywne wspomnienia po Mistrzu Wolności pozostawię więc tym, którzy Go spotykali, pod Jego przywództwem zmagali się z reżimem komunistycznym w Solidarności Walczącej. Sam pozwolę sobie na subiektywną impresję - krótki opis wrażenia, jakie zrobił na mnie Kornel Morawiecki po latach. Impresję tę przeplotę fragmentami przemówienia Marszałka Seniora.

1. Mąż stanu z klasą 

Przemówienie inauguracyjne Sejmu VIII kadencji (warto przeczytać w całości - krótkie, piękne i treściwe) wygłoszone przez Marszałka Seniora Kornela Morawieckiego ponoć oklaskiwali wszyscy - bez względu na przynależność polityczną. Z jednej strony trudno w to uwierzyć, jeśli weźmie się to pod uwagę, że to ten Sejm, w którym total[itar]na oPOzycja zamiast dać rządowi zwyczajowe 100 dni spokoju próbowała go obalać już na starcie za pomocą "ulicy i zagranicy". A z drugiej trudno się dziwić, gdy się czyta treść tegoż przemówienia. 

Z przemówienia inauguracyjnego Kornela Morawieckiego: 

"Niesiemy ciebie, Polsko, jak żagiew, jak płomienie, gdzie cię doniesiemy? My, Polacy, jesteśmy wielkim, dumnym narodem. Mamy wielką przeszłość. Jesteśmy narodem z pokoleń przed nami, w pokolenia, które przyjdą po nas. Jesteśmy cząstką dziejów. Rośliśmy z chrześcijańskiego, z europejskiego ducha, z naszej mowy i kultury, z umiłowania wolności, z pracy i walki o niepodległość, z fenomenu „Solidarności”. (Oklaski) Nam, posłom, przypadł zaszczyt reprezentowania obywateli – tych, którzy poparli obecne tu, w Sejmie, ugrupowania, tych, których głosy nie zostały uwzględnione, a także tych, którzy nie poszli do wyborów. Mamy obowiązek mówić wspólnym głosem. Mamy obowiązek, spierając się, dochodzić do porozumienia i służyć Polsce, służyć wszystkim obywatelom. To nasza wielka odpowiedzialność i nasze wyzwanie."

Jakże różne to słowa od "będziecie wyskakiwać z okien" Wałęsy! Porównując tych dwóch przywódców trudno się dziwić, że komunistyczne władze wolały, aby symbolem buntu był małostkowy elektryk, a nie wykładowca akademicki. 

2. Za porządny na polityczne bagno

18 kwietnia 2016 napisałem notkę p.t. "Najkrótsza refleksja", która była taka krótka, że zacytuję ją w całości.

Bywają ludzie zdecydowanie zbyt porządni, jak na polityczne szambo w tym zdegenerowanym kraju. Jak ich można rozpoznać? W bardzo prosty sposób: gdy zdarzy im się najdrobniejsze potknięcie, wówczas kreatury podnoszą taki jazgot, jakby to był nie wiadomo jaki upadek, przestępstwo, zbrodnia, ludobójstwo. Bo nic tak nie cieszy zera i sku...syna jak upadek, lub choćby potknięcie, zachwianie kogoś naprawdę wielkiego. Według tego kryterium mogę z czystym sercem zaliczyć do tych ludzi panów: Kornela Morawieckiego, Piotra Glińskiego, Andrzeja Dudę i Jego Rodzinę...

Na drugim biegunie są kreatury, które cokolwiek by nie robiły, zawsze znajdą grono obrońców. Ciekawe ilu spośród tych, co niedawno bronili jak narodowej świętości podstawionego przez UB przywódcy Solidarności, dziś piętnuje autentycznego przywódcę Solidarności Walczącej. 100%?

To był ten moment, kiedy na Kornelu Morawieckim wieszano psy z powodu "głosowania na dwie ręce", które wykonała za Niego koleżanka w chwili, gdy z powodów zdrowotnych na chwilę musiał opuścić sale posiedzeń Sejmu. 

Z przemówienia inauguracyjnego Kornela Morawieckiego: 

"Czy prawo stanowione przez Sejm obecnej kadencji pomoże Polsce? Czy potrafi poprawić dolę mieszkańców naszego kraju? Czy biednych uda się wyrwać z biedy? Czy da perspektywę ambitnym, pracowitym i zdolnym? Czy przywróci cześć bohaterom „Solidarności”? Na co dzień widzimy bezprawie, draństwo i rozpacz. Rządzą ci, którzy mają pieniądze i siłę. Ludziom potrzeba uczestnictwa, możliwości wypowiadania się, decydowania o sobie, o kraju. Takie są nasze cele, takie będą nasze czyny. (Oklaski)"

3. Bezkompromisowy

Nie pamiętam dokładnie którego dnia (ani nawet roku) to było. Jechaliśmy samochodem na wakacje, a w I programie Polskiego Radia była audycja historyczna o Solidarności Walczącej. Jejku, jak ten Człowiek ciekawie opowiadał! O początkach, o walce, o zwycięstwach i o braku zgody na kompromis. Jak opowiadał o Władysławie Frasyniuku - człowieku, który przewodniczył prowokacjom mającym uderzać w rząd jego syna? "Władek chciał dobrze, ale jego metody były nieskuteczne - ubecja wykorzystywała jego strajki pięciominutowe do sondowania kto jeszcze w zakładach pracy popiera Solidarność. Więc ryzyko było duże, a straty dla reżimu żadne. Było jasne, że jeśli będziemy tak działać dalej, to nas zinfiltrują i wykończą. Musieliśmy zejść do konspiracji i zaostrzyć metody, aby ubecja zaczęła się nas bać". I rzeczywiście RKS Region Dolny Śląsk "Solidarność" został zinfiltrowany i rozbity. A "Solidarność Walcząca" nie została zinfiltrowana nigdy. Pomimo kolportażu podziemnej prasy, akcji sabotażowych regularnej bitwy z milicją na ulicach Wrocławia, nawet drobnych zamachów wysyłających drugiej stronie komunikat "jeśli nie zaprzestaniecie terroru i przemocy, to po waszej stronie także może polać się krew. 

Wykop Skomentuj19
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka