33 obserwujących
235 notek
437k odsłon
450 odsłon

Wszystkim "wyjeżdżającym" antyPiSowcom, ku pokrzepieniu serc - życzliwy pisior

Wykop Skomentuj5

Tych, którzy nienawidzą moich szczegółowych analiz zapewniam, że dziś będzie krótko, prosto i łopatalogicznie, aby mógł zrozumieć każdy, bez względu na to jak bardzo się nie interesuje polityką. Tych, którzy moje analizy uwielbiają zapewniam, że znajdą też temat do przemyśleń dla siebie. 

Dlaczego piszę tę notkę? Dlaczego szczerze chcę Was pocieszyć? Bo pewien wczorajszy mem od bardzo bliskiej mi Osoby dosłownie rozdarł mi serce (tak Mała, o Tobie mówię). Dobra, podsumowanie będzie na koniec, a miało być krótko, więc do rzeczy. Znów pojawiły się memy, jak to strasznie jest w tym kraju, jak .....wą władzę ludzie wybrali, jak to zaraz będziecie wyjeżdżać... Koleżanka (Lidka, uczy angielskiego, więc często wyjeżdża na wyspy) podczas protestów wokół reformy sądownictwa zapytała retorycznie czy ma wracać do Polski. Odpowiedziałem Jej nie retorycznie, tylko całkiem na serio. Moja odpowiedź powie Wam wszystko. Oto ona: 

Odpowiadając na Twoje dramatyczne pytanie „Czy ja mam wracać do Polski” przytoczę króciutką historię. Na przełomie roku 2015 i 2016 z Martą (...) zastanawialiśmy się poważnie nad wyjazdem z Polski. Spytasz „dlaczego – przecież jesteś zwolennikiem PiS, a właśnie w 2015 ta partia wygrała wybory”? Dlatego, że przyjaciele z KOD, TK, rozmaitych organizacji Romana Giertycha itp. Itd. urządzili w naszym kochanym kraju taką nerwówkę, że mieliśmy już tego dość – nie chcieliśmy, aby nasze dzieci wychowały się w takiej atmosferze. (...) Decyzję podjęliśmy w ciągu ułamku sekundy, gdy dowiedzieliśmy się, że spodziewamy się… bliźniaków. Zostajemy w kraju. Dlatego, że zawsze łatwiej w sytuacji kryzysowej dogadywać się w języku ojczystym. Dlatego, że opieka prenatalna i neonatologiczna w Łodzi stoi na wyższym poziomie niż w Londynie, nie mówiąc o Santa Cruz de Tenerife. Dlatego, że gdy wychodzę do pracy, Marcie łatwiej jest poradzić sobie z trójką dzieci, gdy ma wsparcie mieszkających niedaleko rodziców. Każdego dnia wiem, że to była dobra decyzja – mam na to dwa niezbite dowody: Sewerynka i Konradka… a kiepsko było z nimi przy cesarskim cięciu i po urodzeniu.

Jesteś inteligentną Dziewczyną, więc już wiesz, że w tej historyjce tkwi cała odpowiedź. Dorośli, normalni ludzie podejmują decyzje nie pod wpływem emocji wywoływanych (najczęściej celowo, choć często z głupoty) przez polityków, tylko pod wpływem kalkulacji co będzie dobre dla nich, a zwłaszcza ich najbliższych. Owszem, była taka rodzina (oczywiście „porządna”, bogata, wykształcona – facet miał nawet doktorat), co widząc odchodzenie w niebyt ukochanego ustroju otruła swoje dzieci i popełniła samobójstwo (to była rodzina Goebbelsów), ale ja o takich „elitach” nie piszę, tylko o normalnych ludziach „motłochu” takim jak ja i Ty. 

Pytasz czy wracać? A ja zapytam „dlaczego chcesz wracać lub dlaczego zostawać”? Jeśli po to, aby tutaj walczyć o „konstytucję” i „wolne sądy”, to zdecydowanie nie wracaj. (...) po co masz z siebie robić idiotkę. Natomiast jeśli zastanawiasz się nad tym, czy warto wracać, bo będziesz się czuła jak „gorszy sort” – bez cienia ironii szczerze Ci współczuję, bo sam się czułem przez 8 lat jeszcze gorzej – cóż, ci którzy przekonują, że „pisior” (bez względu na liczbę tytułów naukowych ) jest tylko elementem „ciemnej, nienawistnej, niewykształconej, pozbawionej uczuć i zasad moralnych, rozfanatyzowanej religijnie, przeklętej masy” nie zaczęli nadawać na jesieni 2015 – wcześniej nadawali dużo głośniej, mając do dyspozycji niemal w 100% zmonopolizowany przekaz medialny, a dzisiejsze wypowiedzi „autorytetów” i „celebrytów” są tylko echem tego, co im przez tamte czasy wtłoczono do główek. Więc jeśli zastanawiasz się, czy będziesz się czuła szczęśliwa w Polsce, to połóż na jednej szali nieprzyjazną atmosferę w kraju, większe możliwości na zachodzie, a na drugiej antyimigranckie nastroje w Wielkiej Brytanii i tęsknotę za najbliższymi. Twoja decyzja. (...)

Pozdrowionka i buziaki! 

Zrozumiałaś (zrozumiałeś)? Jeśli nie, to przeczytaj sobie powyższy tekst jeszcze raz. Jeśli nadal nie zrozumiesz, to przeczytaj sobie tylko fragmenty zaznaczone pogrubieniem. Jeśli nadal nie zrozumiesz, to przeczytaj sobie fragmenty zaznaczone pogrubieniem i kolorem. I tak do skutku! 

Dotarło? To nie my do jasnej cholery zaczęliśmy tę wojnę! Ale my ją chcemy skończyć! Nie chcemy, żebyś cierpiała lub cierpiał! Nie cieszy nas to, że czujesz się w kraju rządzonym przez PiS podobnie źle, jak my się czuliśmy w kraju rządzonym przez PO. Kim jesteśmy? Jesteśmy twoją rodziną: Prababcią, Pradziadkiem, Babcią (którą tak bardzo kochasz i za którą tak bardzo płaczesz), Dziadkiem, Mamą, Tatą, Ciocią, Wujkiem, Siostrą, Bratem, Kuzynem, Kuzynką, Zięciem, Synową... (*niepotrzebne skreślić - w zależności od tego kto z Twojej rodziny, jest po tej, a kto po tamtej stronie barykady). Jesteśmy elementami sztafety pokoleń, która pozwoliła Ci być tu, gdzie jesteś i tym, Kim teraz jesteś - niezależnie od tego, czy masz firmę i tytuły naukowe, czy ich nie masz. 

Wykop Skomentuj5
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka