31 obserwujących
226 notek
418k odsłon
3375 odsłon

Za 4 lata znów najważniejsze wybory od 1989r? cz. 2 Jak powstrzymać czarny scenariusz?

Wykop Skomentuj54

W pierwszej części artykułu nakreśliłem czarny scenariusz, który mógł się spełnić już po tych wyborach, a który może się spełnić za cztery lata lub nawet szybciej. Streszczając:

  1. Koalicja PO-SLD-PSL wygrywa wybory, przeprowadza gwałtowną "depisyzację". Celowo w scenariuszu ograniczyłem się do motywów najczęściej zapowiadanych oraz tego, co już było w latach 2007-2015 np.: obsadzenia TVP, TK, KRS wyłącznie osobami związanymi z PO i SLD, komisji śledczych na wzór "naciskowej" i "blidowej", procesów politycznych z kuriozalnymi wyrokami (jak w przypadku wyroku sędziego Milewskiego w sprawie Mariusza Kamińskiego) oraz do odnalezionego przeze mnie w Internecie planu z roku 2008 masowego podważania przez TK ustaw z lat 2007-2007 (nie sposób zrozumieć dzisiejszej polityki bez zapoznania się z tym planem).
  2. Liberalizacja polityki fiskalnej i prawa pracy w połączeniu ze światowym kryzysem powoduje załamanie finansów publicznych i gwałtowne pogorszenie poziomu życia. Ekipa PO-SLD-PSL próbuje wmawiać, że to wina rozdawnictwa PiS, ale ludzie nie kupują tej bajki.
  3. PO-SLD-PSL mając świadomość, że kolejna przegrana w wyborach zmiecie ich ze sceny politycznej i ugruntuje rządy PiS na wiele lat uderza w podstawy demokracji: wprowadza ograniczenia wolności słowa na wzór zakazu publikacji spotów i billboardów z lat 2007-2015, delegalizuje PiS.
  4. Połączenie spadku poziomu życia z brakiem możliwości wyboru PiS działa jak detonator. Wybuchają gwałtowne protesty. Władza używa przemocy. Po pewnym czasie wojsko i służby mundurowe się buntują, rząd upada. Wskutek rozbicia struktur PiS władzę przejmują radykałowie z Konfederacji. Dochodzi do odwetowych aktów przemocy. Polska wypada z instytucji europejskich i światowych, a wpada w łapy Putina. 

Można się oczywiście zastanawiać czy powyższy scenariusz jest realny, ale idąc za radami Alberta Einsteina powinniśmy zakładać, że taka sama przyczyna powinna wywołać taki sam skutek, a silniejsza przyczyna wywoła silniejszy skutek. A przecież scenariusz jest oparty na wydarzeniach z lat 2007-2015 z uwzględnieniem tego, że tym razem przyczyna jest dużo silniejsza (w latach 2005-2007 rząd PiS działał wręcz kurtuazyjnie - przez ostatnie cztery lata często "jechał po bandzie"). 

Co należy zrobić, aby czarny scenariusz się nie ziścił. 

Sama gospodarka i transfery socjalne nie wystarczą. 

Jarosław Kaczyński, Beata Szydło i Mateusz Morawiecki zakładali, że poprawa statusu materialnego Polaków oraz zdumiewająco dobre wyniki gospodarcze powstrzymają radykalne zapędy po drugiej stronie. Mówiąc kolokwialnie myśleli, że ludzie będą mieli tyle chleba, że skończy się popyt na igrzyska. Wyniki wyborów pokazały, że niestety jest inaczej. Wprawdzie PiS znacznie powiększył swój elektorat osiągając poparcie, jakiego nie notowała dotychczas żadna partia polityczna (zwłaszcza po całej kadencji sprawowania rządów), ale mobilizacja drugiej strony także okazała się rekordowo wysoka. Z jednej strony wysoka frekwencja powinna cieszyć, bo teoretycznie świadczy o zaangażowaniu obywateli, ale fanatyczna motywacja tej frekwencji niepokoi i zasmuca. Podobnie mamy w wielu dziedzinach życia, do których wdarła się polityka, lub które wdarły się do polityki. Typowym przykładem może być Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy - cieszyć powinny coraz większe sumy zbierane na sprzęt ratujący dzieci, ale przerażają deklaracje coraz większej liczby ludzi, że nie robią tego z miłości do dzieci, tylko z nienawiści do partii rządzącej i domagają się wyłączenia dzieci osób krytycznych lub nie chcących uczestniczyć w tej akcji (a nawet dzieci wszystkich "pisiorów") z leczenia za pomocą sprzętu zakupionego przez WOŚP. Czyli mimo wszystko popyt na "igrzyska" ciągle jest ogromny. Tragiczny obraz post-tuskowej rzeczywistości. 

Już podczas wieczoru wyborczego Jarosław Kaczyński dał do zrozumienia, że trzeba znaleźć przyczyny tego, że wynik był taki, a nie inny, PiS dostał wiele, ale biorąc pod uwagę postęp gospodarczy i ekonomiczny zasługiwał na dużo więcej. Czyli gdzieś tam na szczytach partii rządzącej jest świadomość tego, że potrzebna jest korekta kursu. Co ja bym zaproponował w ramach tej korekty? 

Po pierwsze: pluralizacja mediów. 

W trakcie manifestacji w rocznicę wprowadzenia Stanu Wojennego w grudniu 2015 udało mi się zamienić kilka zdań z przypadkowo spotkanym jednym z braci Karnowskich (wybaczcie, nie napiszę z którym, bo nie rozpoznaję Ich z twarzy... choć sam jestem ojcem trzyletnich Bliźniaków). Konkluzja naszej krótkiej rozmowy była taka, że trzeba jak najszybciej przełamać monopol medialny PO, bo obecnie stacje radiowe i telewizyjne sieją atmosferę paniki, histerii i rebelii robiąc ludziom wodę z mózgów. Co zmieniło się od tamtej rozmowy? Wszystko i nic. Wprawdzie TVP została "odbita" z rąk PO, ale dotychczasowy monopol zamienił się w duopol. Można wręcz powiedzieć (w pewnym uproszczeniu, bo ogromna część wyborców PiS ogląda także inne telewizje, niż TVP - niestety to nie działa w drugą stronę) o dwóch rozłącznych światach medialnych: świecie TVN-u w którym w dalszym ciągu trwa atmosfera paniki, histerii i rebelii, kraj od dawna zanurza się w otchłani totalitarnego terroru, w którym przeciwko PiS buntują się wszyscy z wyjątkiem "ciemnej, podłej masy" go popierającej, oraz świecie TVP, w którym Polska jest krajem miodem i mlekiem płynącym, w którym PiS popierają wszyscy z wyjątkiem "zaprzańców". Taki duopol niczemu nie służy i tylko dalej nakręca spiralę agresji. Nawet zaryzykuję tezę, że ów duopol daje mediom nieprzychylnym obozowi PiS wygodne "alibi" w postaci "Telewizji Kurskiej", przez co są jeszcze bardziej stronnicze, kłamliwe i aroganckie niż w czasie monopolu, jednocześnie zarzucając partii rządzącej, że to ona przejęła media państwowe czyniąc z nich swoją tubę propagandową oraz że za wszelkie zło i agresję w kraju ponosi PiS i TVP (w ich nomenklaturze "TVPiS"). 

Wykop Skomentuj54
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka