31 obserwujących
226 notek
418k odsłon
2085 odsłon

Fake - news, "ustawka", czy też Bóg PiS opuścił z tymi nominacjami?

Wykop Skomentuj122

Pomysły kandydatów do TK są tak tragiczne, że aż szkoda komentować. I na tym w sumie mógłbym zakończyć mój komentarz.

Sytuacja analogiczna jak z Macierewiczem w 2015 - ledwie wygrali wybory, a musieli odwalić najgłupszy numer kadencji. Macierewicz był potrzebny do konkretnego zadania - trzeba było posprzątać komunistyczne złogi w Naczelnej Prokuraturze Wojskowej. Cofnięcie ustawy "utalitarnej" z 2010 roku (której główny punkt można streścić słowami: "12 lat narażania życia dla Ojczyzny i kopniak w d... od państwa dla żołnierza") to była sprawa tak oczywista, że trzeba było być platformersem na miarę Siemoniaka, aby nie wycofać tego absurdu, więc tu też Macierewicz u żołnierzy zaplusował. Do tego wielki szacun za stworzenie Wojsk Obrony Terytorialnej. I to by było na tyle, jeśli chodzi o sukcesy - reszta to konflikty, rozgrzebywanie kolejnych spraw (chyba z nadzieją, że nie wywalą ze stołka, jak długo ich nie zamknie... a i tak go wywalili). 

Z nominacjami do TK trochę gorzej, bo tam kadencja trwa 8 lat i nie da się delikwenta odwołać w połowie lub jednej czwartej. Sprawa Banasia powinna nauczyć kierownictwo PiS ile kosztuje nie do końca sprawdzona nominacja. Strach pomyśleć do jakich zadań są potrzebne w TK takie osoby jak Piotrowicz i Pawłowicz. Czy chodzi o zdławienie sędziowskiej rebelii? Nie sądzę, bo wtedy raczej trafiliby do KRS lub SN. Więc co to moze być u licha? 

Teoretycznie może to być fake - news. Już słyszeliśmy plotki, że Piotrowicz ma być jednak na siłę przepchnięty do Sejmu, z których później nic nie wyszło. Są takie nazwiska, na których dźwięk znaczną część społeczeństwa opuszcza rozum (właśnie Piotrowicz, Pawowicz, Macierewicz), więc nie byłoby to dla mnie specjalnym zaskoczeniem, gdyby nagle okazało się, że wszystko było plotką, w którą politycy PiS dali się wkręcić. Ale nie uważam takiego scenariusza za zbyt prawdopodobny. 

Może to byc także "ustawka" - forma "podłożenia się" PiS-u aby Prezydent Andrzej Duda mgł się im niespodziewanie postawić. Co ja bym zrobił w tej sytuacji na miejscu Andrzeja Dudy? Wezwałbym wieczorową porą trzech sedziów wybranych w roku 2015 na odchodne przez układ PO-PSL i odebrał od nich ślubowania, a następnego dnia wygłosił orędzie, że cztery lata temu, gdy odchodząca ekipa usiłowała łamiąc wszelkie zasady i prawa ubezwłasnowolnic zwycięzców wyborów, wówczas trzeba było zrobić wszystko, aby ten spisek uniemożliwić, ale skoro sytuacja jest opanowana, to nie widzę sensu dalszego prowadzenia tej wojny i wzywam wszystkie strony do wykonania kilku kroków wstecz. Czy tak postąpi Andrzej Duda? Pożyjemy, zobaczymy. 

Jeśli jednak to nie jest fake - news ani "ustawka", to sprawa wygląda bardzo źle. Bo takie traktowanie państwa i wyborców, to najprostsza droga ku przegranej. A na przegraną nie możemy sobie pozwolić - alternatywą jest bieda, terror, rozlew krwi i utrata państwowości. W sztabie PO już pewnie strzelają korki od szampanów. Przed kilkoma dniami napisałem wyraźnie co trzeba zrobić, aby nie dopuścić do realizacji czarnego scenariusza: pluralizacja mediów i stabilizacja prawa zwłaszcza w dziedzinie Wymiaru Sprawiedliwości były pierwszymi dwoma punktami zaproponowanego przeze mnie planu. Czyżby PiS zamierzał iść w przeciwnym kierunku? 

Cóż, Dzieci rosną, moje umiejętności instrumentalne (oprócz tego, że jestem programistą, także bywam pianistą) także rosną, umiejętności wokalne Żony podobnie... Zawsze można wyjechac do ciepłych krajów i grać do kotleta (lub dla polonii). Bo życia w państwie zniewolonym przez POst-KOmunę sobie nie wyobrażam, a dziadostwa popierać nie bedę. 

Wykop Skomentuj122
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka