Widziane z pozycji siedzącej
Wszyscy ludzie rodzą się wolni i równi, a potem każdy musi sobie jakoś radzić.
43 obserwujących
759 notek
503k odsłony
  832   0

Snowden, wielobiegunowość i imperialne zapędy.

Gra idzie o pełną dominację lub wielobiegunowość. Oznacza to, że albo jedno mocarstwo rządzi wszystkim albo żadne mocarstwo nie ma pełnej kontroli nad wszystkim. Tak po prostu.

Tak, uważam, że USA wyobrażają sobie (lecz chyba jednak nie jest to możliwe), że Waszyngton powinien kontrolować WSZYSTKO. Jest to lustrzane odbicie wersetu Międzynarodówki:

"...Gdy związek nasz bratni ogarnie ludzki ród..."

Natomiast po stronie Moskwy nie widać ŻADNYCH działań, ani nawet haseł wskazujących na próbę GLOBALNEJ dominacji. Dla każdego zdrowo myślącego człowieka oczywistym jest, że państwo o PKB na poziomie wartości PKB Wielkiej Brytanii nie ma żadnych możliwości zdominowania świata. Żeby nie wiem jak chciało. Ma oczywiście możliwość, dzięki posiadaniu guzika atomowego, odgrywać ważną rolę w polityce międzynarodowej, ale to wszystko. Tak jak taką możliwość mają Chiny, czy Indie...

Zaraz mi ktoś tutaj przypomni Donbas czy Krym. Ktoś inny powie, że przecież Rosja całkiem otwarcie wspiera Assada w Syrii. Oczywiście, że Rosja umacnia swoje pozycje (dziwne byłoby, gdyby tego nie robiła), ale warto tutaj zauważyć, że za każdym razem jest to REAKCJA na działania USA, a nie inicjatywa "imperialna". Oczywiście, że ważne są wpływy, ale przecież nie ma niczego specjalnego i nadzwyczajnego we "wpływach" i ich kontroli. Na tym przecież polega cała polityka międzynarodowa. W świecie zdominowanym przez jedno mocarstwo nie byłoby w ogóle polityki międzynarodowej, a wpływ byłby jeden. Byłoby wykonywanie poleceń, tak jak teraz faktycznie ma to miejsce w ogromnym stopniu w Polsce.

W moim przekonaniu świat wielobiegunowy (prawdziwy oczywiście, a nie taki z 1984 Orwella) jest lepszy od świata zdominowanego przez jedno mocarstwo. Jest w nim o wiele więcej wolności. W świecie wielobiegunowym Snowden ma gdzie uciec, tak jak i Suworow ma gdzie uciec, więc ci, którym marzy się pełna dominacja muszą się liczyć z problemami, barierami, granicami swojej władzy. A blokowanie zapędów ludzi u władzy jest ZAWSZE dobre. Bez tych blokad po prostu władza się degeneruje. Wystarczy popatrzeć na to, co się dzieje w państwie, w którym nie ma realnie funkcjonującej opozycji - władza wprowadza tam najbardziej głupie i szkodliwe prawa, przeciwko którym nie ma żadnego realnego oporu, żeby daleko nie szukać... jeśli rozumieją Państwo co mogę mieć w tym momencie na myśli. (Jak to mówią Francuzi: à bon entendeur salut*).

-------------
* (fr) kto chce, ten zrozumie.


Lubię to! Skomentuj15 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka