Blog
Ósmy dzień tygodnia
Piotr Cybulski
Piotr Cybulski Dziennikarz radiowy
0 obserwujących 436 notek 469812 odsłon
Piotr Cybulski, 29 października 2013 r.

Demokracja po Platformersku, czyli kupię głos

Bo mi też z żoną taki numer wycięli, że moja żona złożyła rezygnację z KGHM Ecoren. Bo mieszkam już w Warszawie, nie? I o niej zapomnieli, od 1 października jest bezrobotna, ale na razie jeszcze jakoś ogarniam. Byłem u Pawła Grasia: „Ku*wa, to jest chore, że naszych ludzi czyszczą”. 

Doskonale pamiętam ten dzień. W TVN24 wydanie specjalne, relacja na żywo z każdego podłubania w nosie, w studio multum ekspertów i komentatorów, na sali spoceni działacze uważający się za polityków - jednym słowem atmosfera podniosła, niczym przed wyborami Imperatora Galaktyki. 
 
Tymczasem były to tylko (lub aż, jak kto woli) wybory lokalnego barona PO na Dolnym Śląsku. Napięcie zrozumiałe, bo wiadomo: wygra Schetyna, to znaczy, że Tusk się kończy, wygra Protasiewicz, to znaczy że kończy się Schetyna i Tusk będzie mógł odetchnąć. 
 
Protasiewicz łeb w łeb ze Schetyną. Ten pierwszy proponuje w końcu, by obaj zrezygnowali z kandydowania i zagłosowali na Zdrojewskiego. Schetyna odmawia, postanawia walczyć dalej. Przegrywa stosunkiem głosów 204 do 195. 
 
 „To podziękuj Schetynie i idź do Protasiewicza (…). Oczywiście Jacek się zobowiązał że pomoże, ale niezależnie od tego Jacek zbiera głosy. 
 
Tak, oglądałem te wybory. Wybory pełne zakulisowych rozmów i zupełnie oficjalnych przejawów paranoi. Jedna z osób proponuje dodatkowe środki ostrożności, które wzmocnią tajność głosowania. Kabiny, kartki w innych kolorach. Uff, na szczęście obyło się bez głosowania w torbach papierowych, nałożonych na głowy.
 
Osobiście te wybory uważałem za wybór między kiłą a rzeżączką. Dla mnie jako zwykłego obywatela, ten wybór nie oznaczał zupełnie niczego, jak milionom innym ludzi nie dawał zupełnie nic. Dawał jedynie obu politykom i ich stronnikom. Czyszczenie jednych ludzi na rzecz drugich, stanowiska, synekury, korupcja. Normalna polityka - by żyło się lepiej. 
 
Newsweek pisze o Norbercie Wojnarowskim, pośle PO z Lubina, że ten kupował głosy Protasiewiczowi, proponując pracę w KGHM tym, którzy przejdą na stronę przeciwnika Schetyny. Nazywają to taśmami prawdy. To prawdą nie jest to, co Kidawa - Błońska mówiła? "PO jest partią demokratyczną, u nas wybory są naprawdę demokratyczne".
 
Owszem, są. U nich tak wygląda demokracja - kupię, sprzedam, zamienię - jak na bazarze.  PO, jako żywo przypomina SLD sprzed 7-8 lat, zdemoralizowany i zdegenerowany organizm, który chyli ku upadkowi, ale zanim zaliczy glebę, chce jak najwięcej wydoić z wymion tej krowy, jaką jest Polska.
 
Z poparciem jest jak z miłością - albo ją masz , bo na nią zasługujesz, albo jesteś niefajny i musisz kupić u jednej z wiadomych pań jej namiastkę. Cieszę się, że już jesteście w tym momencie, w którym musicie płacić za miłość do samych siebie. To znaczy, że doszliście do ściany i dalej już nie pójdziecie a dzień waszego końca i waszego sądu już coraz bliżej.
 
Oficjalny blog: www.piotrcybulski.eu
 
 
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Zapraszam na mój oficjalny blog piotrcybulski.eu

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Ostatnie komentarze

  • @rajder135 A gdyby tak wybuchły wszystkie bomby jądrowe na ziemi, to... gratuluję podejścia...
  • @Sartre To spychanie mojego tekstu tylko w jedną stronę politycznego sporu jest bez sensu i...
  • @Chłodny Żółw Tadeusz, z drugiej strony jednak, gdy czytam tu niektóre komentarze, to...

Tematy w dziale