Blog
Z ukosa
piotruśpan
0 obserwujących 505 notek 330733 odsłony
piotruśpan, 11 listopada 2011 r.

Mowił dziad do Litwina, a Litwin ni razu...

W miniony poniedziałek, 7 XI br w Augustowie odbyło się czwarte posiedzenie Polsko-Litewskiego Zespołu Ekspertów Edukacyjnych i Przedstawicieli Mniejszości Narodowych. Po raz pierwszy na spotkanie zostali zaproszeni przedstawiciele rodziców uczniów szkół polskich na Litwie i rodzice uczniów szkół litewskich w Polsce. Postanowiłem o tym napisać, między innymi , dlatego, iż próżno szukać tej informacji na antenach vi łamach polskojęzycznych mediów wydawanych w Polsce – od pewnego czasu do tej grupy zaliczam również TVP w całości i częściowo Polskie? Radio.

Polsko-litewski zespół ds. edukacji w poniedziałek obradował przez 17 godzin, z tego ponad 6 godzin trwało wypracowywanie końcowego komunikatu podsumowującego spotkanie. Obie strony zobowiązały się w nim do powołania w Polsce i na Litwie dwóch stałych grup roboczych składających się z przedstawicieli Ministerstw Oświaty i mniejszości narodowych oraz rodziców dzieci szkół mniejszości. W ocenie strony rodziców było to kolejne bezowocne, jałowe spotkanie. Strona litewska nie chciała i tym razem pójść na żadne ustępstwa. Żaden z przedstawionych przez rodziców polskich dzieci postulatów nie został zaakceptowany. Po kolejnym spotkaniu polsko-litewskiego zespołu ds. edukacji ekspertom nie udało się dojść do porozumienia. Strona litewska nadal nie godzi się na żadne ustępstwa w sprawie poprawek do Ustawy o Oświacie.

Podczas spotkania rodzice przedstawili wszystkie swoje postulaty. Strona litewska nie odpowiedziała konkretnie na żaden z nich. Nie potrafiła również niczego sensownego zaproponować. Wszystkie próby odpowiedzi były nieudolne.Jeszcze przed spotkaniem wiceminister oświaty Litwy Vaidas Bacys sugerował, że spotkanie z rodzicami jest po to, żeby ich przekonać do nowej ustawy, a nie słuchać ich argumentów, a tym bardziej nimi kierować się w pracy grupy eksperckiej. W trakcie spotkania zaś próbował przekonać rodziców, że zmiany zaproponowane przez rząd litewski są dobre i wyjaśnić jak ma wyglądać egzamin maturalny i jakie będą kryteria jego oceniania. Po zakończeniu spotkania stwierdził jednak, że było za mało czasu na przekonywanie.

Rodzice z kolei po raz kolejny wyrazili swoje niezadowolenie z nowej ustawy i przekazali litewskiemu ministrowi apel z sześcioma postulatami. Przypomnijmy je. Są to: odwołanie ujednoliconej matury z języka litewskiego i przygotowanie nowych programów nauczania, wycofanie obowiązku dwujęzycznej edukacji w szkołach mniejszości narodowych, wprowadzenie zasad równego traktowania polskich i litewskich szkół oraz opracowania długofalowej strategii szkolnictwa mniejszości narodowych na Litwie. Rodzice nie ubiegają się o żadne dodatkowe profity. Proszą jedynie o zachowanie regulacji prawnych sprzed 17 marca br., kiedy to została przyjęta ustawa.  Nie występują przeciwko językowi państwowemu, jednak nie godzą się na ujednolicenia egzaminu z języka litewskiego, ponieważ dla polskich dzieci to zawsze będzie język wyuczony, a nigdy ojczysty.

Litewscy goście nie ograniczyli się do bezkompromisowego prezentowania swojego stanowiska. Łamiąc świętą zasadę gościnności, litewscy urzędnicy w przerwach między obradami zachowywali się niemile, żeby nie powiedzieć więcej arogancko i obraźliwie wobec rodziców polskich z Litwy zaproszonych na posiedzenie. Nie ukrywali wręcz swojej nienawiści do Polaków. Posunęli się nawet do szyderstw: „Nie musicie iść do szkoły średniej, to nie jest obowiązkowe”, a do jednego z rodziców: „Pana córka nie musi przecież zostać dentystką”.

Rodzice nie zamierzają poprzestać w walce o swoje słuszne prawa. W związku z wyczerpaniem wszystkich możliwości odwoławczych na Litwie postanowili zwrócić się również do Rządu RP o wystąpienie w naszej obronie na arenie międzynarodowej. Kolejne — ostatnie — spotkanie zespołu ma się odbyć 25 listopada w Trokach na Litwie. W związku z przebiegiem poniedziałkowego spotkania i niegodnym, urągającym wszelkim zasadom savoir vivre zachowaniu litewskich urzędników, pozostaje wątpić w sens następnego spotkania i w ogóle w sens rozmów z osobnikami, którzy zachowują się nie lepiej niż stajenni, którzy nie tylko, ze nie wykazują ani cala dobrej woli, ale dopuszczają się do obrażania swoich oponentów. To pokazuje najlepiej, jak dalece współczesnemu państwu litewskiemu daleko do standardów cywilizowanego państwa, a jak blisko do miana dzikiego kraju, rządzonego przez nie respektujących elementarnych zasad współżycia barbarzyńców.

W omawianym kontekście widać teraz, jak głupia i szkodliwa była eskapada Donalda Tuska, która doprowadzila do zawieszenia strajku szkolnego. Jak sie wydaje jest to jedyna rozsądna forma "dialogu" ze stroną litewską, pozwalającą dawać nadzieje an realizację postulatów.

 

 

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Na rzeczywistość spoglądam czasem z ukosa, czasem z boku, co nie znaczy,że chcę być tylko jej obserwatorem, albo krytykiem. Chętnie słucham opinii innych, nawet zupełnie odmiennych, aczkolwiek nie będę krył swoich prawicowych, patriotycznych i tradycyjnych zapatrywań. Nie dzielę jednak ludzi na dobrych i złych, madrych i głupich wedle poglądów. Nie odrzucam z definicji ludzi lewicy, jeżeli nie splamili się wcześniej działalnością przeciw Polsce (UB, SB, funkcjonariusze PZPR itp). Piszę o róznych sprawach, o dużych i małych, o wielkich i drobnych, o codzienności i wieczności, o tym co mnie, a może i moich bliźnich boli, uwiera, o tym, co mnie (nas) śmieszy, a co irytuje. Bliska mi jest maksyma, nie pytaj co Rzeczpospolita zrobiła dla ciebie, powiedz, co ty zrobiłeś dla niej.

Ostatnie notki

Ostatnie komentarze

  • @NOO Wierzę tylko w zdementowane wiadomości.
  • @RK1 No tak, nie dziwi pana jednak fakt, że nie można ustalić w ciągu 5 dsni, kim byli...
  • @KRZYSZTOF J. WOJTAS W pełni podzielam pana krytykę, składam rewolucyjną samokrytykę....

Tematy w dziale