37 obserwujących
365 notek
423k odsłony
  318   0

Legenda o Czechu, Rusie i Lechu. Śladami Kraka. Część druga


Również Bizancjum nie żałowało zaszczytów i Krak obsypany został najwyższymi możliwymi nagrodami i tytułami.
Ten czas jedności Słowiańsko-bizantyjskiej nie trwał jednak długo i następcy Herakliusza poczuli się zagrożeni rosnącą siłą Imperium Słowian i w typowy dla Bizantyjczyków sposób rozpoczęli knowania i spiski, wspólnie ze swoimi niedawnymi wrogami.

Co do prawdziwego imienia Kraka, (imię to dotyczyło bowiem tylko jego funkcji Króla), to nic o nim nie wiadomo, ale w dalszej części tekstu spróbujemy wyjaśnić również i tę tajemnicę.

Powstanie tego państwa wiązało się również z rozbudową jego obronności. Krak zainicjował budowę szeregu twierdz. Niektórym nadano nazwę od jego imienia. W ten sposób powstał nie tylko nasz polski Kraków, ale również Kraków na terenach Wieletów i Lutyków na zachodzie, jak i twierdza Krakra na terenach Bułgarii, na południu Imperium. Tą ostatnią Niemcy w literaturze nazywają identycznie jak nasz Kraków, czyli Krakau.

image

Z twierdzą Krakra znajdującą się na obrzeżach miasta Pernik wiąże się też bardzo ciekawe znalezisko wczesnośredniowiecznego miecza z napisem na klindze.

Próby rozszyfrowania znaczenia tego napisu są ciekawym przykładem tego, jak państwa słowiańskie są już zinfiltrowane przez zachodnią agenturę i jak pod płaszczykiem wolności badań naukowych rozpowszechnia się w nich wielkogermańską propagandę.


Na te cele idą miliony i wśród „słowiańskich historyków” nie ma prawie takiego, którego nie skusiłyby te srebrniki.

Szczególnie Bułgaria stała się ofiarą tej oszukańczej kampanii i zarówno Niemcy jak i Szwecja nie żałują środków dla opłacania odpowiednich ośrodków propagandowych.

Wystarczy zajrzeć np. na tę stronę internetową oby zorientować się jakie rozmiary przybrała ta kampania.

http://web.archive.org/web/20060313111337/http://www.balkanmediaacademy.bg/activity_en.htm


W sprawie rozszyfrowaniu (w cudzysłowiu) tego napisu „zasłużyła” się szczególnie pani Emilia Dentschewa pracująca na sofijskim uniwersytecie.

https://web.archive.org/web/20110206095949/http://germanistik.gradina.net/wp-content/blogs/16/uploads/Grosse.Schwert.pdf


Pani Dentschewej udało się jakimś cudem dopatrzeć w tym tekście napisu w języku niemieckojęzycznych Longobardów.

Jak to z tymi Longobardami było naprawdę, pisałem już tutaj:

https://krysztalowywszechswiat.blogspot.com/2015/09/starozytna-historia-polakow-tajemnica.html


Tak więc przypisywanie im języka niemieckiego jest absolutną bzdurą.

Takie szerzenie bzdur jest jednak w Bułgarii na porządku dziennym i Bułgarzy mają nieszczęście posiadać chyba najbardziej skorumpowane i najbardziej antynarodowe elity ze wszystkich słowiańskich narodów.

Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura