Bazgroły grafomana
Pogański kraj, pogańskie obyczaje
3 obserwujących
6 notek
13k odsłon
  269   1

Mężczyźni i krętacze

 W sobotę zatrzymano bp Piotr Jareckiego, po tym jak kierowana przez niego toyota uderzyła w słup na Wisłostradzie. Miał w organizmie ponad 2,5 promila alkoholu.

Nie znajduję słów, aby wyrazić moje oburzenie. 2,5 promila w sobotnie wczesne popołudnie w środku miasta? To biskup w sobotę pije od rana? A taksówki jak się za przeproszeniem schla to wziąć nie łaska? Już słyszę Pailkota i innych dobrych ludzi przepojonych troską o Kościół katolicki jak wycierają sobie gęby nazwiskiem biskupa.

W poniedziałek Bp wydał oświadczenie, w którym możemy przeczytać:

"Nigdy nie powinienem kierować samochodem pod wpływem alkoholu. Przepraszam wszystkich, których zgorszyłem swoim czynem, a zwłaszcza przepraszam wiernych archidiecezji warszawskiej, że zawiodłem ich zaufanie. To jednak się stało, dlatego też oddaję do dyspozycji Świętego moją posługę biskupa pomocniczego archidiecezji warszawskiej. Pragnę również poinformować, że jest moim zamiarem jak najszybciej skorzystanie ze specjalistycznej pomocy".

Prawo złamał bez dwóch zdań. Skompromitował nie tylko siebie i wiernych, ale także powagę instytucji, którą reprezentuje. Ale się uczciwie przyznał. Nie kombinował, nie chował się za immunitetem, nie opowiadał, że go goleń boli czy ma filipińską grypę. Przyznał publicznie, że ma problem alkoholowy i z pokorą poniesie wszystkie konsekwencje.

W dobie filozofii „ jak Cie złapali za rękę to mów, że to nie twoja ręka” biskup Jarecki pokazuje nam, że są jeszcze na tej ziemi prawdziwi mężczyźni, którzy potrafią się publicznie przyznać do błędu a nie wykręcać się jak podwórkowi krętacze.

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale