4 obserwujących
23 notki
42k odsłony
487 odsłon

O rozszerzaniu się i wieczności świata.

Wykop Skomentuj32

Współcześni fizycy stawiają łatwe tezy na podstawie jakichś cząstkowych obserwacji nie zastanawiając się jednak nad ich warunkami. Jedną z takich też jest teza o rozszerzaniu się wszechświata.

O rozszerzaniu się czegoś można mówić w przypadku gdy znamy warunki brzegowe tego czegoś. W przypadku wszechświata nie mamy tego komfortu. Zresztą, nawet gdybyśmy go mieli należałoby wówczas odpowiedzieć na pytanie w czym ów wszechświat, owa całość miałby się rozszerzać, powiększać swoje granice przestrzenne.

Te dwie kwestie sprawiają moim zdaniem, że mówienie o rozszerzaniu się wszechświata jest zbyt pochopne. Najprawdopodobnie wszechświat nie może posiadać przestrzennych ani czasowych granic. Wcale też nie kłóciłoby się to również z religijnymi założeniami. Już św Tomasz z Akwinu pisał o tym, że założenie nieskończonego, wiecznego świata nie musi wcale wykluczać aktu stwórczego, który mógłby, a może nawet powinien dokonać się poza czasem i przestrzenią, jako że te miałyby być dopiero w wyniku tegoż aktu zostać powołane do istnienia przez Boga. Akt stwórczy zatem dokonał się poza tym czasem i tą przestrzenią, nie można go zatem w niej i tych wewnętrznych ramach czasowych umiejscowić. Pisze o tym św Tomasz z Akwinu w krótkim traktacie pt O wieczności świata.

Bóg stojący poza czasem i przestrzenią, a przynajmniej poza tym czasem i przestrzenią stwarza z naszej perspektywy wieczny i nieskończony świat, bo od tej strony nie ma on ani początku ani końca. Taka wizja jest mi bliższa niż bezrozumne twierdzenia fizyków.

Wykop Skomentuj32
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Technologie