5 obserwujących
27 notek
51k odsłon
3247 odsłon

Jakie pokolenie taka rewolucja. W odpowiedzi Igorowi Janke.

Strajk kobiet, Warszawa.
Strajk kobiet, Warszawa.
Wykop Skomentuj158

Pan Igor Janke, założyciel Salonu24, wypowiedział się w temacie trwających protestów ulicznych w związku z wyrokiem TK odnośnie zgodności przepisów aborcyjnych z konstytucją. Widzi on w tych wydarzeniach coś więcej niż protest ludzi zbulwersowanych uznaniem dotychczasowych przepisów pozwalających na dokonywanie aborcji z powodu znacznego uszkodzenia płodu bądź ciężkiej choroby za niezgodne z konstytucją, która mówi o ochronie życia człowieka od poczęcia do śmierci.

Pan Janke w tych protestach widzi coś więcej. Widzi wołanie o wolność pokolenia czującego na swojej szyi coraz bardziej zaciskająca się pętlę. Jak każde pokolenie tak i to ma swoje prawo do buntu. Tylko buntu przeciw czemu? Czy nasza niepodległość została utracona? Czy w związku z tym na ulicę wyjechały czołgi? Jak to było wówczas kiedy pokolenia naszych ojców i dziadków musiały walczyć z pachołkami obcego państwa o wolność i demokrację w naszym kraju.


Do jakich ideałów się odnosi, w imię jakich ideałów występuje to pokolenie? Jakie są jego postulaty, żądania? Jakież to są te postulaty październikowo-listopadowe? Czy chodzi im o polepszenie swojego bytu, niższe ceny, wyższe pensje, niższe podatki, polepszenie prawnej ochrony pracowników sektora prywatnego, który tak się rozszalał w naszym kraju? Wolne soboty?

Nie? Więc może chodzi im o to, że kraju w którym wydaje się 40 mld zł rocznie na zapomogi nie stać na zakup dziesięciu tysięcy jakichś tam respiratorów potrzebnych w ratowaniu życia? A może chodzi im o to, że na operacje czy zabiegi finansowane z ubezpieczenia zdrowotnego trzeba czekać latami... wielu się ich nie doczeka.

O co więc chodzi tym ludziom na ulicy? Tym kobietom i ich mężczyznom? Temu pokoleniu w jego pokoleniowym zrywie wolnościowym?


Dzisiaj nie potrzeba wysłannika Boga, świętego żeby się policzyć. Wystarczy włączyć Facebooka. Bogiem tego pokolenia nie jest Bóg. Ale Facebook. Nie idą więc z modlitwą na ustach, ale przekleństwem. Nie idą w imię życia, w imię jego obrony, ale... No właśnie, w imię czego?

Cóż to za pokolenie? Cóż to za ideały? O jaką wolność oni walczą? Dla kogo? W imię czego? O prawo do czego? Czego chcą te kobiety i ci mężczyźni? Czego chce ta młodzież? Jakie hasła widnieją na ich transparentach? Co zrobią, co chcą zrobić jak przejmą władzę w państwie?


Nie, to nie jest żaden zryw pokoleniowy, wolnościowy, Panie Igorze Janke. To hucpa Facebookowa. Jakich wiele już było i jeszcze będzie. Do tego o czym Pan pisał potrzeba czegoś więcej, znacznie więcej. Czegoś na co nie stać tego pokolenia wychowanego - w porównaniu z poprzednimi, które tę wolność, jakiej jesteśmy świadkami, dla nich wywalczyły - w luksusie, w pełni praw obywatelskich, w wolnym i demokratycznym państwie. Co to takiego? Nie muszę Panu mówić. W dużym stopniu sam Pan to już w swoim tekście opisał.

Ja tylko dodam jeszcze od siebie, że brakuje mu celu. Wystarczy mu więc byle co, jakiś ochłap rzucony przez wyjadaczy politycznych z tej czy tamtej strony aby nawet ignorując swoje i najbliższych bezpieczeństwo wyjść na ulicę i zamanifestować swoje zagubienie w rzeczywistości, w swoim świecie.

Jest to bowiem pokolenie zagubione, zdezorientowane, żyjące w niejasnej, coraz bardziej skomplikowanej rzeczywistości. Rozerwane, zatomizowane i tylko jeszcze instynktownie pragnące o coś razem wystąpić. Samo jednak nie potrafiące tego czegoś odnaleźć. Najczęściej tym czymś jest wspólny wróg. Szuka go więc na oślep i pozbawione wspólnych kryteriów. Byle kto występuje na jego czele i znika tak samo szybko jak się pojawia i tak też są jego dalekosiężne projekty.

Wykop Skomentuj158
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo