10 obserwujących
48 notek
72k odsłony
  73   0

Epidemia (kroniki poetyckie)

Edvard Munch, Krzyk
Edvard Munch, Krzyk

Rok pierwszy


Dzień siedemdziesiąty czwarty


Ogłoszono epidemię

Epidemię oddechów

Epidemię dotyku


Każdy kto oddycha

Stał się podejrzany


Każdy kto dotyka

Stał się winowajcą


Policjanci z maskami

Wyłapują bezmaskowców

Nie przekonały ich nawet

Wyjaśnienia pewnego jegomościa

Że nosi maskę od urodzenia


Innej nie potrzebuję - miał ich przekonywać


Wsadzili go na 48

Pod respirator


Dzień dwieście sześćdziesiąty trzeci


Dziś każdy ma oddział

Intensywnej terapii

W swoim domu


Tylko jeszcze szczury

Nie chodzą w maskach


Reszta nauczyła się

Fotosyntetyzować tlen

Pod tymi maskami

Z dwutlenku węgla

Pochodzącego z ich własnych oddechów


Epidemia trwa


Ewolucja też


Jak sobie nie można z czymś poradzić

To trzeba się dostosować

Brzmi ostatni przekaz Międzymaskowej Rady Naukowej


Dzień trzysta dwudziesty czwarty


Organizacja Narodów Z

Wystosowała rezolucję

O stosowanie się do wymogów sanitarnych


Międzynarodowy Ruch Antymaskowy

Odrzucił rezolucję jako sprzeczną z prawami człowieka

Do swobodnego oddechu


Rok drugi


Dzień dwunasty


Międzymaskowa Służba Zdrowia (teraz wszystko jest międzymaskowe)

Rozpoczęła szczepienia


Jako pierwsi zgłosili się aktorzy serialu Kto pierwszy ten lepszy


Dzień czterdziesty ósmy


Ogłoszono

Nowe mutacje


Na ulice wyszły

Robale


Generał ogłosił

Stan wyjątkowy



Cdn.


Lubię to! Skomentuj6 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura