2 obserwujących
14 notek
33k odsłony
1204 odsłony

Ot, taka bezwzględność względności.

Bezwzględny Mikołaj Kopernik.
Bezwzględny Mikołaj Kopernik.
Wykop Skomentuj163

Dopiero co wyraziłem w swojej odpowiedzi na komentarz Igora Janke pod moją ostatnią notką potrzebę dokonywania co pewien czas jakichś zmian na Salonie24... a tu proszę. Raptem dwa dni minęło i zmiana layoutu. Jakbyśmy się zmówili. :) Nie wiem czy na lepsze, ale chyba też nie na gorsze a już na pewno jest ciekawiej jak się coś dzieje. Od zbyt długiego leżenia robią się odleżyny, a od zbyt długiego siedzenia... tyłek boli.

Dlatego też będzie o ruchu, a ruch to zmiany :) W jednej ze swoich poprzednich notek podzieliłem się swoją refleksją nad zasadą ruchu w zawiązku ze Szczególną Teorią Względności i słynnymi paradoksami. Stwierdziłem w niej, że wszystko jest w jakimś ruchu. Zmiana perspektywy nie sprawi, że coś zacznie się poruszać inaczej czy przestanie w ogóle. Nie zatrzymamy krążącej wokół Słońca planety tylko dlatego, że ze znajdującego się między nimi statku kosmicznego dojdziemy do wniosku, iż to nie my, ale ona pędzi w naszym kierunku. Szkoda tylko, że aby ona przestała pędzić w naszym kierunku to my musimy się zatrzymać... no ale jak się już raz powie, że coś jest względne, to tak musi być.

A co jeżeli wyślemy w odległy kosmos dwa statki, które po pewnym czasie zbliżą się do siebie? Który względem którego będzie w ruchu? Nie ma w pobliżu żadnych gwiazd, planet. Kapitan pierwszego wyjrzy przebudzony z głębokiego snu przez okno w kokpicie i stwierdzi: jakiś statek się do nas zbliża. Kapitan drugiego uczyni dokładnie to samo. Dlaczego nie mogą się obydwoje zbliżać do siebie? No więc zbliżają się obydwoje. Żeby jednak dokonać jakichś obliczeń... musimy już założyć, że jeden z nich jest w spoczynku. Kapitan pierwszego obliczy zatem, że czas na drugim płynie o tyle a tyle wolniej niż u niego. Kapitan drugiego zrobi dokładnie to samo. Co? Nie może? Może i zrobi. Co mu w tym przeszkodzi? Sęk w tym, że nic.

Czas zatem będzie płynął wolniej na każdym ze statków. Czy to możliwe? Aby stwierdzić, że coś płynie wolniej od czegoś... trzeba stwierdzić, że coś płynie szybciej. Jak więc będzie tak naprawdę? Czas na którym statku będzie płynął... wolniej? Aby tak było jeden ze statków MUSI poruszać się SZYBCIEJ od tego drugiego. Jak jednak miałby się poruszać szybciej skoro kapitan każdego z nich stwierdził, że to ten drugi statek pędzi w jego kierunku? Drugi stwierdza to samo. Na którym statku czasu upłynie mniej? Na obydwu?

W tej sytuacji to chyba raczej absurdalne pytanie. Aby odpowiedzieć na to pytanie kapitanowie statku muszą po prostu przestać udawać, że znajdują się w absolutnej pustce. W przeciwnym razie Kopernik też powinien był stwierdzić, że to Słońce jednak krąży wokół Ziemi. Bo czy nie to właśnie stwierdzili kapitanowie obydwu tych statków? Kopernik się jednak uparł, rozejrzał się lepiej i... 

Ot, taka bezwzględność względności.


Patrz: O wszystkim w ruchu.

Wykop Skomentuj163
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Technologie