KWINTESENCJA czyli politycznie
WIEDZA POLITYCZNA POLAKÓW. Jaki jest jej poziom? Czy jej dynamika zmienia się w zależności od okoliczności politycznych w kraju? Jaka jest pamięć polityczna Polaków? Dlaczego populizm przyciąga jak magnez? Dlaczego mentalnie walczymy z całym światem?
5 obserwujących
138 notek
15k odsłon
  175   0

P O L A C Y JESTEŚCIE WSPANIALI !!!

Należę do pokolenia, które wojnę zna z filmów, książek i opowiadań. A ta wiedza bardzo różni się od tego, co teraz dzieje się na Ukrainie, a co od czterech dni obserwujemy na ekranach telewizorów, siedząc wygodnie we własnych domowych fotelach. Brakuje mi słów uznania dla Ukraińców, którzy tak dzielnie walczą o swój kraj. Nie kłaniają się zbrodniarzowi Putinowi, nie kłaniają się jego kulom, nie uciekają przed jego czołgami. Stawiają czoła ruskiej armii, pokazując swój charakter i co ważne, mocno swoją postawą zawstydzając Zachód. Ukraina ma wielkiego bohatera i męża stanu w osobie swojego prezydenta, który nie tylko że nie okazał się tchórzem, ale wręcz odwrotnie, zdaje egzamin jako wspaniały przywódca narodu ukraińskiego w czasie wielkiego kryzysu. W czasie wojny. Wywołanej przez Rosję Putina.

Ukraińcy pokazują całemu Światu jak należy walczyć o Ojczyznę. Wszelkimi dostępnymi środkami, niewyobrażalną odwagą, jednością obywatelską, z godnym naśladowania kręgosłupem moralnym. Prezydent Ukrainy i ukraiński naród to jedna, wielka i mocno zwarta pięść. To jeden obywatel z drugim stojący ramię w ramię w tak trudnym momencie. W tej nierównej z Rosją walce, stawiają na szali swoje życie, a więc stawiają na szali WSZYSTKO. Dla mnie jest to najwyższy akt oddania, bohaterstwa i patriotyzmu. Prawdziwego oddania. Prawdziwego bohaterstwa. Prawdziwego patriotyzmu. Od prezydenta po zwykłego obywatela.

Pisząc te słowa wyrażam tym samym swój podziw i szacunek dla Nich, które to wartości są nieszczególnie doceniane w czasach tak bezpiecznego pokoju. Jakże łatwo szastać słowami o patriotyzmie i o bohaterstwie, kiedy nie latają nad głowami bomby, albo kiedy takie słowa kojarzą się tylko i wyłącznie z pustą i źle rozumianą ideologią. Mamy takie czasy, kiedy ZASADY są ignorowane, kiedy WARTOŚCI są marginalizowane, kiedy prawdziwy AKT ODWAGI mylimy z tanim, wyświechtanym pustosłowiem. Mamy takie czasy, w których ludzie prawdziwie odważni i bohaterscy, mocno wyróżniają się na tle pospolitej szarzyzny.

W świetle tych strasznych wojennych wydarzeń, zauważamy też inne pozytywy. Takie, jak postawa opinii publicznej, niezwykle mocno solidaryzująca się z Ukrainą. Te protesty obywatelskie przed rosyjskimi ambasadami we wszystkich krajach Europy i Świata. Ta coraz lepiej organizowana pomoc humanitarna przez zwykłych obywateli. To niezwykłe i budujące. Również w Polsce, gdzie widać prawie na każdym kroku i prawie w każdym miejscu, ogromną empatię i hojność Polaków. Ich ogromne serca i ogromną chęć niesienia pomocy w każdy możliwy sposób. Oddają do dyspozycji swoje samochody i domy, w których dzielą się z uchodźcami nie tylko chlebem.

Tyle oznak solidarności i takie pokłady człowieczeństwa, to coś, co należy się potrzebującym. To, że Polacy tak silnie utożsamiają się z sytuacją samej Ukrainy i z zagrożoną sytuacją Ukraińców uciekających z kraju przed bombami i ruskim najeźdźcą, świadczy o Polsce jako państwie i o samych Polakach - jak najlepiej. Wiemy bardzo dobrze, że sąsiadom w chwili ciężkiej próby należy pomagać. By ich poświęcenie, odwaga i bohaterstwo nie poszły na marne. Wiemy że należy pomagać i musimy im pomagać, tak długo jak będzie trzeba, by Putin nie wygrał. By nie dostał Ukrainy w swoje ruskie wyrachowane i zbrodnicze łapy.

W kwestii relacji Polska-Ukraina, wcześniej nie byliśmy tacy solidarni. Wcześniej, to znaczy od 2014 roku, kiedy zaczęła się historia z Krymem i Donbasem. Wtedy wydawało się to takie odległe. Jakby nas nie dotyczące. Ukraina została sama przeciwko Rosji. Nie była to wojna jak dzisiaj, ale konflikt zapowiadający wojnę. Ukraina była sama. Na szczęście, lepiej później się włączyć w sprawy sąsiada, niż wcale. Na szczęście. Jeżeli cokolwiek Polska wcześniej robiła dla Ukrainy, to o wiele za mało. Jednak teraz wydaje się, że odrabiamy lekcję z przeszłości. Szczególnie odrabia ją Zachód, który uśpiony pozorną "uległością" Putina myślał, że oswoił niedźwiedzia.

Mimo, że kilka europejskich krajów, wciąż ma jeszcze niczym nieuzasadnione wątpliwości, Polska stanęła na wysokości zadania. Polacy stanęli na wysokości zadania. Gdy piszę te słowa, wreszcie Unia podjęła decyzję niestety, nie całkowitego odłączenia Rosji od systemu SWIFT, ale lepsze to niż nic. Niemcy wyślą też konkretną broń dla Ukrainy. Ciekawe co jeszcze pozytywnego ze strony Zachodu się wydarzy. A powinno, ponieważ wydarzenia zmieniają się szybko, jak w kalejdoskopie. Polska i Polacy tymczasem organizują pomoc na wielką skalę. Tu chodzi o dostawę broni, o kontrolę humanitarną, o zaopiekowanie się kobietami i dziećmi i zapewnienie im bezpieczeństwa w nowym polskim domu.

Putin wywołał wojnę z Ukrainą. Nie zatrzyma się na niej. Za daleko już zaszedł w swym szaleńczym zrywie, więc należy spodziewać się najgorszego. Już, raptem po czterech dniach, stał się ludobójcą i zbrodniarzem wojennym. Szaleńcem, który porwał się na cały Świat, grożąc mu użyciem broni jądrowej. Znawcy i eksperci, szczególnie wojskowi, wróżą III wojnę światową. Putinowi jest ona potrzebna, by zachwiać równowagą sił w Europie, a może i na Świecie. Czy czasem nie przelicytował, mając za plecami o wiele potężniejsze od siebie Chiny?

Co w tej sytuacji zrobi polski rząd? Jak wykorzysta wiedzę o zagrożeniu? Czy zerwie wszelkie stosunki z przyjaciółmi Putina - Le Pen, Orbanem, Salvinim? Czy oficjalnie zerwie wreszcie dyplomatyczne stosunki z Rosją i Białorusią? Czy polski rząd, po sześciu latach prowadzenia antyunijnej i antyniemieckiej polityki, doceni korzyści członkostwa we wspólnocie i korzyści wypływające z sąsiedztwa z Niemcami? Doceniam zaangażowanie prezydenta Andrzeja Dudy i premiera M. Morawieckiego. Wszędzie ich pełno. I bardzo dobrze. Bowiem Rosja nie zagraża tylko Ukrainie. Zagraża nam wszystkim.

Nikt też, w tym sam Putin, nie spodziewał się takiego zjednoczenia Unii Europejskiej, która jednym głosem, coraz bardziej twardym i stanowczym, podejmuje wreszcie właściwe decyzje. Oby w tej jedności przetrwała jak najdłużej.

Jestem zbudowana postawą Polaków. Nikt nikomu nic nie kazał, a jednak z własnej woli, szybko i skutecznie niosą pomoc. Lubię tę naszą cechę - chęć bezinteresownej pomocy każdemu, kto jej potrzebuje. Już nie raz i nie dwa tego dowiedliśmy jako społeczeństwo. Znaczy, że mimo naszych licznych cech negatywnych, wcale nie jest z nami tak źle. Nazywa się to - człowieczeństwo.

P O L A C Y - jesteście wspaniali. Z klasą. Trzymajcie tak dalej.

Lubię to! Skomentuj5 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale