0 obserwujących
50 notek
23k odsłony
  229   0

Czy Hitler był chrześcijaninem

Niekiedy Hitler robił wrażenie jakby wierzył w jakąś wyższą istotę , która kieruje historią. (str. 64). Jednak nawet zagorzały ateista może czasami mieć taką refleksję kiedy uniknie zbliżającego się nieszczęścia (np. "Chyba ktoś tam na górze musi czuwać nade mną.")  Hitler również czasem odmawiał szczere modlitwy w podziękowaniu Bogu, gdy stanął wobec przytłaczającego doświadczenia (str. x).   Przeważnie jednak Hitler lekceważył wstawiennicze modlitwy, jakie ludzie zanosili, aby rozwiązać swoje własne problemy. (str. 63-64). Weikart stwierdza, że ​​Hitler nie interpretował modlitwy jako rozmowy z Bogiem osobowym. Przeciwnie, uważał, że poznanie i postępowanie zgodnie z prawami natury toruje prawdziwą drogę do sukcesu ... osąd Boga nie był decyzją osobowego Boga, ale po prostu ludzką, ktora dała wyniki działania o własnych siłach (str. 64).

To wszystko się potwierdza. Weikart stwierdza, że ​​"Większość historyków zgadza się dziś, że Hitler nie był chrześcijaninem w jakimkolwiek znaczącym sensie." (str. 69).

Czy Hitler był panteistą czy ateistą; a może i tym i tym?

Charakterystyczną cechą pracy Weikart’a jest wielokrotne stwierdzenie, że Hitler powtarzał standardowe ateistyczne linie ataku na religię: Religia jako przyczyna wojen i inkwizycji; religia została zdyskredytowana przez naukę i rozum; religia jako przeszkoda dla postępu ludzkości. Na przykład, Christa Schroeder, sekretarka Hitlera, powiedziała: "" On [Hitler] uznawał religię chrześcijańską jako przestarzałą, pelną hipokryzji i zwodzącą ludzi instytucję. Jego religią były prawa natury "(str. 216).

Z drugiej strony, nie jest zaskakujące, że Hitler mieszał anty- i pro-oświeceniowe idee, selektywnie przyjmując koncepcje Nietzschego i innych myślicieli i używał mieszanki racjonalnych (przyczyna) i irracjonalnych (wola, emocje, czy intuicja) argumentów. Taka "kafeteria pomysłów" była w tym czasie powszechnym zjawiskiem nawet wśród intelektualistów w Austrii i w Niemczech.

Wprawdzie Hitler wypowiadał się przeciwko ateizmowi komunistów, ale Weikart nie bierze pod uwagę następujących kwestii, a mianowicie: czy Hitler całkowicie  odrzucał ateizm jako taki, czy jedynie z praktycznego punktu widzenia, samą tylko komunistyczną wersję  wojującego ateizmu? W takim przypadku, Weikart przyznaje, że Hitler był negatywnie nastawiony do ateizmu bolszewików jedynie ze względu na przytłaczające wpływy Żydów (str. 277).

Co ciekawe, niektórzy ludzie, którzy znali dobrze Hitlera, twierdzili, że  rzeczywiście był on ateistą, przynajmniej w tym sensie, że nie wierzył w Boga osobowego. Należeli do nich m.in. Otto Strasser (s. XI) i Walter Schellenberg, wysokiej rangi urzędnik SS (str. 49).

W oparciu o częste odnoszenie się Hitlera do Boga, Weikart stwierdza, że Hitler jednak nie był ateistą. Weikart stwierdza, że Hitler był panteistą ( str. XII, XIII, 52, 197-198, 217-219, 279). Ale czy nie jest to kwestia semantyki? Czy panteista nie jest zasadniczo ateistą, który odrzuca istnienie, a przynajmniej brakuje mu przekonania o istnieniu Boga osobowego, transcendentnej Istoty Najwyższej? Poza tym, czy wiara że "wszystko jest Bogiem" nie oznacza w praktyce, że nic nim nie jest? Dobitnie to określił Schopenhauer, filozof bardzo ceniony przez Hitlera, który uznał panteizm za inną nazwę dla ateizmu. (Str. 20).

Nawet gdyby Hitler był rzeczywiście panenteistą, niczego to nie zmienia. Nadal mamy do czynienia z brakiem wiary w osobową, transcendentną  Najwyższą Istotę, a to z definicji oznacza ateizm.

To nie Żydzi, ale Niemcy mieli być narodem wybranym przez Boga

 

Weikart pisze: "Oczywiście, Hitler uważał, że Bóg istnieje wszędzie, ale jego zdaniem VOLK był specjalnie wybranym ludem Bożym, ze specjalną misją, i starał się zaszczepić tę wiarę w swoim niemieckim narodzie." (str. 59).

Antysemityzm Hitlera nie był oparty na chrześcijańskich uprzedzeniach

Zdaniem Weikart’a, w latach 1919-1923 bardzo rzadko mozna znalezć chrześcijańskie ślady w jego antysemickich wywodach. Czasami wspomina, że  Żydzi zabili Jezusa, ale jego głównym tematem nie były zwykle kwestie religijne, lecz gospodarcze. Weikart pisze, że według Hitlera głównym powodem, że Żydzi zabili Jezusa był fakt, że Jezus występował przeciw ich chciwości i materializmowi, a oni zemścili się, broniąc w ten sposób swojego materialistycznego stylu życia (str. 162).

Autor dalej pisze, że “Jest oczywiste, że antysemityzm Hitlera miał niewiele lub nic wspólnego z chrześcijaństwem i religią. Hitler nieustannie powtarzał, że Żydzi nie byli religią, ale należy ich rozpatrywać jako rasę. Rzadko powoływał się na chrześcijańskie motywy, kiedy atakował Żydów, ale często przywoływał argumenty z dziedziny nauki, natury i rozumu.(str. 171).

Richard Weikart  powtarza standardowe judeocentryczne twierdzenie, że jakkolwiek nazistowski antysemityzm różni się od chrześcijańskiego antysemityzmu, to jednak nastąpił po nim, nawet mimo przekształcenia go. Jednakże, ponieważ historia się nie powtarza, nie można sprawdzić prawdziwości tezy czy nazizm i Holocaust mogłyby się pojawić bez chrześcijańskiego antysemityzmu, , w każdym bądz razie, jest to nieweryfikowalne oskarżenie przeciwko chrześcijaństwu.  Nawet jeśli przyjmiemy, że jest ono prawdziwe, to nie jest to pełna historia. Jak wspomniano wcześniej, hasło nazizmu, że  "Niemcy są Narodem Wybranym" zostało zapożyczone z żydowskiej wiary, według której Żydzi są narodem wybranym przez Boga. Trzeba również wziąć pod uwagę wielowiekową nienawiść wobec Żydów, która została sprowokowana przez poczucie wyższości wobec innych narodów oraz rasistowskie aspekty religii żydowskiej, przede wszystkim te zawarte w Talmudzie. (Polecam przeczytać mój szczegółowy przegląd tożsamości żydowskiej we wczesnych pismach rabinicznych  (Arbeiten Zur Geschichte Des Antiken Judentums Und Des Urchristentums, tom 23).

https://www.amazon.com/dp/9004100121/ref=cm_cr_asin_lnk/163-1689971-4128734

Mylne związki Hitlera z chrześcijaństwem

Weikart wykonał cenną pracę, odsłaniając błędy niektórych autorów.  Np. Roberta Michael’a (Holy hatred), który uznał Wagnera, ulubionego kompozytora Hitlera,  za chrześcijanina. Robert Michael upiększa przypadkowe pozytywne odniesienia Wagnera do chrześcijaństwa. (str. 28-29, 33). W rzeczywistości, pro-chrześcijańskie wypowiedzi Wagnera nie były już tak intensywne i liczne jak jego uwagi antychrześcijańskie. Weikart wykazuje, że Wagner, w najlepszym razie, odnosił się do całkowicie wydrążonego "chrześcijaństwa", które uległo de-judaizacji. Wagner odrzucił Jezusa jako jedynego Syna Bożego i nie wierzył w jego Zmartwychwstanie.(str. 29).

Weikart omawia również błędy Richarda Steigmann-Gall’a (Holy Reich). Na przykład, Steigmann-Gall ignorował fakt redefinicji pojęć chrześcijańskich oraz nazywał Hitlera szczerym chrześcijaninem, przynajmniej do 1937 roku. Pojęcie"chrześcijanin" według Steigmann-Gallow’a jest tak szerokie, że nawet Mohamet lub Nietzsche zmieściliby się w nim. (str. 71). Autor zwraca również uwagę, że Steigmann-Gall opiera się na błędnej interpretacji poglądów Hitlera, mylnie twierdząc, że Hitler wierzył w boskość Jezusa Chrystusa. (str. 84-85).

https://www.amazon.com/gp/review/RJWHZC2UHTXVX?ref_=glimp_1rv_cl

Jan Peczkis

(Z angielskiego tłumaczył Jan Saski)

polcontra@mail.com

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale