lorem ipsum
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipisicing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
4 obserwujących
51 notek
40k odsłon
120 odsłon

Laptop, samobójca, Izba Dyscyplinarna

Wykop Skomentuj

Koszmar miałem. We śnie wybierałem nowego laptopa. Jakiś taki poręczny był, z byczą ilością interfejsów, do podłączania wszelkiej maści tytanicznych urządzeń, o mocarnej zdolności obliczeniowej. Szczerze powiedziawszy, nawet nie zdawałem sobie sprawy, że wiele z tych interfejsów istnieje. I to wszystko w jakiejś śmiesznie niskiej, biedronkowej cenie.

Specyfikacje przewijają mi się przed oczami, niczym posty na fejsbuku, normalnie bajka, jakbym spotkał jednorożca buffującego staty. Nie, to nie może być prawdziwe. Dobrnąłem, do pamięci ram. 1-V640. Nowy standard, niskonapięciowy, o szybkości GDDR szóstej generacji. Istne bolidy elektryczne, na które Japończyk nie mówiłby jednokandżiowo "chō", ale najpewniej cedziłby zapisane hiraganą z importu "ultra", takie to zjawiskowe i obce. Tylko skąd ta jedynka. Nie. To nie może być prawdziwe. 1 GB pojemności. 

20 lat temu byłbym śnił dalej. Dziś, kiedy minimum dla smartphone'ów zaczyna się od 4GB, pozostaje szybko wskoczyć pod prysznic i zaparzyć pół kubka czarnego żużlu, nb. na pusty żołądek, co by w przyszłości nabijać statystyki chorobom wrzodowym, tak żeby chociaż liczbowo zdeprecjonować wszechobecne nowotwory. W ostateczności przystąpić do zwycięzcy, z podniesioną głową. Czysto retorycznie.

Nie tak jak samobójcy. Ktoś mówił, że w kolejach (w sensie fachu), z perspektywy maszynisty widać od razu kto jest samobójcą. Podobno taki pacjent wychodzi na tory, staje i patrzy prosto w oczy kierującemu. Aż do końca. A on nic nie może zrobić. Choćby miał kopyta jednorożca i wbił nogi w podłogę, nie może nic. Rzekomo, fachowcy z doświadczeniem w rozjeżdżaniu niszczycieli ludzkich psychik mogą coś zrobić. Odwrócić głowę. I odwracają, żeby nie pamiętać tego spojrzenia na całe życie.

Amatorzy, raczkujący patrzą i patrzą. I patrzą. Aż im zostaje. Podobno jeden kiedyś, jak już wyhamował to żelastwo, wybiegł z pociągu i poleciał w zbożowe pole jak Mel Gibson w "Znakach". Tak bardzo chciał stamtąd uciec. A zanim zdziera laczki konduktor, żeby sobie gdzieś tam krzywdy nie zrobił, zanim doleci do bezpiecznej strefy.

Ze swojej strony, pasażerskiej, pamiętam przed laty podróż w relacji Wrocław - Poznań. Normalna podróż, między miejscowościami, dookoła pola. Po czym delikatne szarpnięcie, coś tam obijało się o szyby. Pociąg się zatrzymał. Gdzieś tam poszła fama, że jakiegoś pijaka przemieliło, potem następna, że koleje mają podstawić wagony zastępcze. Po godzinie, może półtora oczekiwania, gdzie nawet najtwardsi amatorzy ear-plugsów i muzyki, porzucili pasjonujące zajęcie, przez niecodzienne zdarzenie. Ewentualnie ludzie zaczęli powoli opuszczać wagony. Na zewnątrz był swąd. Już było ciemno.

Ale to przeszłość, w przeciwieństwie do super szybkiej twitterowej policji politycznej, chyba botującej na kontach Izby Dyscyplinarnej. Polującej na obcych sędziów, którzy śmieliby w takich, z perspektywy łączności internetowej, relatywnie polnych  miejscach zbijać punkty polityczne, pod pretekstem obrazy Prezydenta. Jeżeli to jest obraza dla prezydenta, to ja nie wiem jaką obrazą dla państwa i podatnika są takie śmiertelnie nieśmieszne akcje, na jego koszt, takie małostkowe, czysto instrumentalne i polityczne, w najgorszym tego słowa znaczeniu. Typu: stać na przeciwko, patrzeć prosto w oczy i mieć w głowie tylko swój samobójczy biznes.

W wersji lajt, przypomina to trochę zgłoszenia z tuż po wyborach, podważające ważność wyborów w niektórych okręgach senackich. Bo tak. Może się uda. Trochę jak z tym przemielonym pijakiem, bo przecież łatwo powiedzieć, że alkohol też jest dla ludzi. Tak jak kawa, sny, twitter i zakupy w biedronce.

Banalne sprawy, o niskiej pojemności.

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo