Holistyczne widzenie świata
Uchwyć ukryte dla oczu.
24 obserwujących
4801 notek
233k odsłony
  18   0

errata


Poeta codzienny - tak prosił, by go nazywać - napisał wiersz o przemijaniu myśli, o wędce chciwości i blokadzie strachu. Wiersz wyglądał pięknie, staranne litery wyznaczały strefę poświęconą kulturze. Wynosiły na ołtarze banał. Poczuwał się do odpowiedzialności, ale sława nie pozwalała mu przestać. Ludzie oczekiwali kolejnych poematów na miarę tego o zanikającym zrozumieniu historii. Zaufanie wydawców, otwartość czytelników, dobra wola krytyków, to wszystko składało się na mury jego więzienia, mimo, że obecne wiersze były tylko odbiciem meandrów umysłu, zapachem zwietrzałych wartości, cieniem przeżywania. W swoim ostatnim tomiku wierszy zażądał erraty z jednym zdaniem: "Moja twórczość to pomyłka". Miał to być gest odwagi. Pozostał niezauważony. Nawet na końcu drogi był jeńcem swojego losu. Bezwładność - tak nazwał chorobę, która trawiła jego czytelników.

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura