Holistyczne widzenie świata
Uchwyć ukryte dla oczu.
24 obserwujących
5628 notek
266k odsłon
  24   0

Grunt to rodzina! Pieskie życie


Pies był w domu na warunkach rezydenta z własnym kieszonkowym w postaci karmy i obsługą all inclusive. Miska o właściwych porach był napełniana, pazury i zęby czyszczone, towarzystwo na spacerach zapewnione.

Pies tylko udawał poważnego, jego dostojność kończyła się wraz z rzuconą piłeczką. Piłki do tenisa były ulubionym sposobem na podgryzanie, aktywność uznawaną za sport. Dziadek był podobnej opinii ćwicząc kciuk na pilocie do telewizora. Każdy szanujący się pies uznaje jednego pana. W tym domu to był problem, Karola wiecznie nie było, Eleonora była eteryczna, babcia co prawda karmiła, ale nie miała autorytetu. Z dziadkiem pies wszedł w konflikt w temacie chwastów. Dziadek walczył o każde zielsko, pies z upodobaniem je wykopywał. Konflikt interesów nie sprzyjał przyjaźni. Pies był społecznie pogubiony, objawiało się to chorobą sierocą, do której, dla zmylenia uwagi, wykorzystywał hamak. Każdy szanujący się pies dbał o wizerunek.

Pies był towarzyski, nawiązał ostatnio psie przyjaźnie na spacerze, obwąchiwanie zbudowało więzi.

Dlatego ogon sam się merdał na widok znajomych psów. Inaczej sytuacja wyglądała z obcymi kotami.

Swoje zło było oswojone, można było zabijać nudę grą, ale obcy kot był obcy, zły, po prostu szkodnik.

Tylko smycz stała na przeszkodzie ustanowienia hierarchii, dominacja była kusząca, ale niestety prawo wymagało smyczy, a Rodzina przestrzegała prawa.

Pozostało ujadanie na widok obcego kota, niestety ta strategia zbudowała mu złą opinię i sąsiedzi z obawą wchodzili na podwórko, nieświadomi, że tylko koty są niemile widziane.

Czas płynął, pies w końcu pogodził się z okolicznościami i znalazł nawet małe przyjemności w postaci konwersacji z psami sąsiadów. Psia społeczność zaakceptowała nowego.

Pies był wychowywany w nurcie nowoczesności i próbował kaganek oświaty zanieść na prowincję. Bez skutku, przyzwyczajenie było drugą naturą również dla psa. Siła miała słuszność, większość miała słuszność. Podwinięty ogon ujawniał poddanie się sytuacji.

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura