Holistyczne widzenie świata
Uchwyć ukryte dla oczu.
24 obserwujących
5783 notki
270k odsłon
  24   0

8. Pan Zefirek i niebyt


Pan Zefirek przedstawiał się jako filozof absurdu. Badał znaczenia poza granicami rozsądku. Wystawiał się tym samym na ataki ludzi rozważnych. Ci bardziej tolerancyjni szukali korzyści na drodze pana Zefirka do poznania. Znajdowali kilka: rozszerzanie świadomości, uwalnianie z banału, wykraczanie poza strefę komfortu, odkrywanie znaczeń w nowych kontekstach, słowem poznawcza banicja.

Pan Zefirek badał ostatnio niebyt, coś co istnieje przez nieistnienie. Temat jak zwykle absurdalny i przez to wzbudzający ciekawość. Problemem była inspiracja. Otaczały nas byty, które istniały. Niebyt musiał kiedyś istnieć i potem zniknąć. Zostały po nim rozerwane relacje, które czerpały z jego nieistnienia.

Inną sferą, w której niebyt należało badać była pamięć. Nasza wyobraźnia stwarzała obrazy niebytów. Nasze emocje wikłały się z nimi w relacje, czuliśmy się zmuszeni do reagowania na coś, co nie istnieje. Wiola czasami miała przebłyski inteligencji. Teraz też wpadła na konieczność wprowadzenia testów na istnienie. Nie musimy być bezradni, możemy wytoczyć przeciwko tworom wyobraźni ciężkie działa rozsądku.

Tak, to była mądra propozycja, lecz pan Zefirek nie skorzystał. Filozofia absurdu odrzucała rozsądne rozwiązania. Wolała im przeczyć. Zaprzeczeniem testów na istnienie były testy na nieistnienie. Ten temat niósł w sobie potencjał. Kiedy coś nie istnieje? Pytanie zaborcze, uderzające w poczucie bezpieczeństwa, wolne w swoim nonszalanckim podejściu do bytów. Słowem brak rozsądku. Tak, nad tym można się było zatrzymać.

Coś nie istnieje wówczas, gdy nie jest przyczyną zmiany. Bo tylko zmiana jest dowodem istnienia. To stwierdzenie powoływało do życia wytwory wyobraźni, gdyż one były przyczyną zmiany. Oprócz faktu istnienia był jeszcze ważny sposób istnienia. Trudniejszy do zbadania. Coś mogło istnieć tylko w sferze poznawczej, bez komponentu materialnego bądź energetycznego. Dlatego pan Zefirek wyodrębnił dwa światy: materii i myśli. Byty zmyślone można było unicestwić za pomocą argumentacji. Byty materialne nie znikały, tylko zmieniały postać. Pan Zefirek wysnuł wniosek, że byty absurdalne są ze świata myśli, który ma wpływ na przestrzeń działań. Dlatego nie powinny być marginalizowane, dlatego praca pana Zefirka miała sens.

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości