Holistyczne widzenie świata
Uchwyć ukryte dla oczu.
24 obserwujących
5780 notek
270k odsłon
  37   0

3. On i ona. Mgła

Przygotowania do rozpoczęcia oficjalnej części projektu trwały. Projekt gry obrastał w wątki, które były konsultowane z grupą testową. Zbierano opinie na temat aktywności, by pozostawić te najciekawsze i niosące największy wpływ. Szef, Michał, był samcem alfa, który musi mieć wszystko pod kontrolą. Był pedantem, nie zadowalały go dobre rozwiązania, szukał najlepszych. Wiktoria czuła się odsunięta na boczny tor. Może zbyt wiele sobie wyobrażała, może zasłoniła rzeczywistość swoimi oczekiwaniami, może jej głód miłości zbudował na okruchach faktów iluzję? Miała dużo pracy, a mało swobody decydowania o jej kształcie, wymagano od niej, by spełniała oczekiwania szefa, jej opinie nie liczyły się, były wręcz zbędne. Korporacyjna dyktatura, w miejsce demokracji, do której była przyzwyczajona w poprzedniej pracy w NGO-sie.

Nie wiedziała, że kiedyś był zraniony przez kobietę, i teraz, gdy bliska relacja miała szansę zaistnieć, wycofywał się rakiem, odpychając od siebie osobę, na której mu zależało. Wysyłał sprzeczne sygnały, które wprowadzały Wiktorię w stan zagubienia. Miał złe doświadczenia wspólnej pracy z bliską osobą. Ze względu na morale zespołu traktował ją gorzej od innych, by nikt mu nie zarzucił, że wyróżnia. Jako lider miał mało czasu na relację, wieczorem film, szybki seks i wracał do komputera. Jego była partnerka czuła się służącą, obiektem seksualnym, i gdy zauroczenie minęło odeszła z największym wrażliwcem w biurze, który traktował ją jak księżniczkę, który poderwanie dziewczyny szefa, uważał za swój życiowy sukces. Nieśmiała niedojda. Michał miał mało wolnego czasu, dlatego powtórzył poprzedni błąd, zatrudnił osobę, na której mu zależało na stanowisku asystentki, które z definicji było antypartnerskie. Chciał ją poznać, z asystentką wchodził w największą liczbę interakcji.

Źle czuła się w obecnej roli, niezależnie od uczuć czuła się uprzedmiotowiona, nie zamierzała tego tolerować. Podjęła rozmowę z Michałem, wyszczególniła korzyści z podejścia demokratycznego, kiedy liczy się zdanie każdego, wzbogacając obraz sytuacji lub paletę rozwiązań o nowe pomysły. Propozycja zmian w ich relacji dalej pozostawiała decyzję w rękach osoby wyższej rangą, ale decyzja była podejmowana po wspólnej rozmowie. Zażądała możliwości samodzielnego decydowania o formie realizacji zadań dopasowanej do specyfiki jej umiejętności, uważała, że ingerencja w sposób dochodzenia do celu utrudnia i spowalnia proces. Nie zdawała sobie sprawy, że ta rozmowa była początkiem zmiany. Jej zdecydowana postawa zmusiła szefa do podjęcia decyzji, czy ich relacja pozostanie pionowa czy będzie pozioma, partnerska w zgodzie z listą zawodowych obowiązków, jednak z uwzględnieniem osobistych kompetencji. Można realizować zadania wykorzystując potencjał pracownika.

Zaimponowała mu.

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości