Holistyczne widzenie świata
Uchwyć ukryte dla oczu.
24 obserwujących
5986 notek
274k odsłony
  30   0

4. On i ona. Relacja


Wydawało się, że problem z relacją wyszedł z cienia. Wiktoria zdecydowanie poprosiła o wyprostowanie związku. Michał udawał, że uwzględnia jej sugestie. Przy każdym zadaniu pytał ją o jej strategię, sugerował zmiany, otwarty na odrzucenie sugestii. Pracownik miał dostarczyć wyniki, sposób wykonania był sprawą drugorzędną, gdy nie generował dodatkowych kosztów. Zmienił też taktykę, wysyłał ją na szkolenia, publicznie chwalił, dawał znaki, że jest dla niego ważna. Zaprosił na kolację. Wręczył kwiaty. Relacja wyszła ze strefy uników i zaczęła być relacją ujawnioną. Zespół dobrze przyjął zmiany, żartowano sobie, że szef złagodniał pod damskim okiem. Wszystko pozornie było piękne, świece, dotyk, dobre słowo, kwiaty, kino, restauracja. Brakowało bliskości. Michał unikał mówienia o sobie, ale skrupulatnie przepytywał Wiktorię, chciał wiedzieć wszystko, zaskakiwał ją ogniem pytań, szukał kłamstw, szukał niezdecydowania, koloryzowania. Wiki nie wiedziała, że przygotowywał grunt pod zarządzanie poprzez informację. Michał karmił się władzą, budował na niej swoje poczucie wartości, uwalniał energię. Nie mógł rządzić bezpośrednio, postanowił rządzić za pomocą informacji.

Wiktoria nie połapała się, był opiekuńczy, zaskakiwał ją niespodziankami, pytał o zdanie, nie przeszkadzało jej, że był skryty, dopóki pasowali do siebie, nie miało to znaczenia, liczyły się czyny nie słowa. Ona natomiast otworzyła się, nikt dotąd tak uważnie jej nie słuchał, nikt dotąd nie był nią w takim stopniu zainteresowany. Poczuła się gwiazdą w ich prywatnym świecie. Zakochała się, miał taki głęboki tembr głosu, taki delikatny dotyk, potrafił wyprzedzać jej myśli, reagować na potrzeby. Związek wydawał się idealny. Nie zdawała sobie sprawy, że to było polowanie, które rządziło się swoimi prawami. Ofiarę trzeba było złowić i uzależnić od siebie. Zaproponował wspólne mieszkanie, miała wynająć własne na długi termin, to podobno było bardziej opłacalne. Ze względu na nawał pracy, którą była zarzucana przestała mieć czas na spotkania z przyjaciółmi, z rodziną, jakoś tak wychodziło, że gdy zastanawiała się nad spotkaniem on mówił, że ma pomysł na kręgle, kino, czy sushi. Odrzucone przyjaciółki odeszły w inne relacje, rodzina się nie narzucała. Została sama z nim, przyzwyczaiła się do jego zaangażowania, dostosowała się do jego sposobów spędzania czasu. Zaczęła układać sobie życie na nowo, dopiero po czasie dotknęła granic złotej klatki. Nie wyprzedzajmy zdarzeń.

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale