Holistyczne widzenie świata
Uchwyć ukryte dla oczu.
25 obserwujących
6011 notek
275k odsłon
  54   0

7. On i ona. Sypiając z wrogiem

Wiktoria znalazła kiedyś w biurze przygotowane umowy sponsoringu. Nie zaskoczyło jej to, od kiedy zaczęli być obecni ze swoim projektem w mediach sponsorzy zjawiali się sami. Bycie eco stało się modne. Z ciekawością przeczytała umowę, była zainteresowana obowiązkami sponsora, okazały się tradycyjne, finansowanie i udział jego pracowników zainteresowanych projektem. Zaskoczyło ją coś innego, na umowie było prywatne konto Michała. Poczuła chłód. Już wcześniej niepokoiły ją drobiazgi, miała w jego zastępstwie podpisywać wypłaty z kasy, czasem za niego podpisywać umowy, podobno standardowe, zawsze znalazł pretekst, by nie zdążyła ich przeczytać. Była obecna w rozmowach z inwestorami, to było jej obowiązkiem, jednak nie było jej obowiązkiem przekonywanie inwestorów do finansowania projektów ubocznych, w szczegółach których nie orientowała się, pieczę na którymi sprawował Michał. Przypomniała sobie jego naciski, by fałszowała wyniki, którym się nie poddała. Przypomniała sobie plotki, które podsłuchała w toalecie, że robi przekręty. Zrozumiała, że Michał chciał wyciągnąć z projektu pieniądze, a odpowiedzialnością obarczyć ją. Postanowiła się bronić. Gra nie była łatwa, chodziło o nią i prestiż projektu. Jego upadek mógł zniechęcić potencjalnych inwestorów do działań ekologicznych. Ekologia była jak religia - nie znosiła półśrodków.

Zainstalowała kamery przy swoim i jego biurku. Codziennie w przerwie na kawie robiła kopie wszystkich dokumentów na jego biurku. Miała kolegę, Adama, który wyszedł z więzienia i miał "znajomości". Nauczył ją jak włamywać się do gabinetu i zamkniętej szafki, na szczęście szef nie miał sejfu. W domu dalej udawała lekko zbuntowaną nastolatkę, która łapała się na lep udawanej miłości. Z podsłuchów zorientowała się, że szykuje coś wielkiego, zaczął spotykać się poza biurem. Kolega z więzienia za pieniądze zgodził się go śledzić i nagrywać.

Któregoś wieczoru wracając do domu prawie wpadła pod nadjeżdżający samochód. Zrozumiała, że Michał ma już wszystko przygotowane. Martwa nie mogła się bronić. Przygotowała dwie kopie materiałów, jedną dała na przechowanie dalekiej znajomej, która w przypadku jej śmierci lub choroby miała zanieść paczkę na policję. Drugi pakiet zaniosła do gazety. Miała umowę z redaktorem, że jeśli nie będzie się kontaktować dłużej niż tydzień on opublikuje dostarczone materiały.

Zbliżała się druga rocznica ich znajomości. Michał przygotował niespodziankę, wyjazd na narty. Wszystko było z pozoru normalne, wspólne wypady na stok. czas w dyskotece. Zauważyła, że gdy wychodził załatwiać jakieś telefony, do niej dosiadało się dwoje tych samych typów, żartowali sobie z niej, robili selfie. Ona też robiła selfie. Wysłała zdjęcie do Adama, miał przepytać w środowisku o nowych znajomych. Okazali się szukanymi przez Interpol oszustami. Michał przygotowywał dowody jej winy. Gra nabierała rumieńców.

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale