Holistyczne widzenie świata
Uchwyć ukryte dla oczu.
25 obserwujących
6006 notek
275k odsłon
  84   0

10. On i ona. Przecieki do prasy


Uczestnicy projektu świętowali pierwsze osiągnięcia, oszczędzona energia, paliwo, woda. Słupki rosły ciesząc i dając nadzieję na zmianę. W projekcie brało udział 100 osób, łatwo było przemnożyć oszczędności i uzyskać wielkości w skali miasta. Liczby imponowały. Rezultat był wielowymiarowy, ślad węglowy radykalnie się zmniejszył. Postanowiono nagłośnić projekt w mediach, sukces dobrze się sprzedawał i klikał. Zaproszeni dziennikarze uświadomili społeczności, że lepiej sprzedaje się skandal. Dziennikarze ujawnili przecieki do mediów, pytali o oszustwa finansowe, o zawyżanie wyników, o naciąganie inwestorów na nierentowne projekty poboczne. Każdy słyszał o tych plotkach, jednak nie było żadnych dowodów. Konferencję prasową przerwano, Michał stwierdził, że przeprowadzony zostanie wewnętrzny audyt i powtórzą konferencję. Brak jednoznacznych zaprzeczeń rewelacjom ze strony lidera źle rzutował na opinie prasy, co ujawniło się w nagłówkach gazet. Ktoś ujawnił liczby, procesy wyciągania pieniędzy, w tekście powtarzało się nazwisko Wiktorii, nazywanej szarą eminencją.

Michał miał pretekst, żeby skończyć relację. Zażądał, by wyprowadziła się w ciągu tygodnia, nie słuchał tłumaczeń. Nie zwolnił jej jednak, domyślała się ukrytych celów. Musiał mieć pomysł na kolejne machlojki, gdyby ją zwolnił, straciłby kozła ofiarnego. Wiktoria nie była smutna, nie cieszyła się, poczuła chłód, człowiek który grał na różnych poziomach, był jak pasożyt, żerujący na swojej ofierze.

Policja powoli budowała sieć. Domyślano się, że Michał był pionkiem, najemnikiem, który odgrywał swoją rolę. Nie chciano zadowolić się płotkami, policję interesowały rekiny przekrętu.

Wiktoria zaczęła mieć halucynacje, myślała że z przemęczenia. Jednak ujawniały się one koło południa, trwały kilka godzin, była wtedy bezwolna, podatna na sugestie. Tobiasz, drugi asystent Michała, zlecał jej nowe zadania. Nie miała zmysłu krytycznego, by ocenić ich jakość, nie miała siły się sprzeciwić. Policyjny lekarz zrobił jej wyniki krwi, ktoś ją podtruwał, musiał dosypywać truciznę do porannej kawy. Z komisarzem uzgodnili, że Wiktoria będzie udawała objawy, pozwoli się prowadzić dokumentując swoje działania. Zamontowano jej kamerę piątej generacji wychwytującej obraz nawet w trudnych warunkach. Michał czuł się wygranym. Myślał, że Wiktoria na haju niczego nie rozumie, wyśmiewał ją, że prasa ją zniszczy, że była kiepska w łóżku i paskudnie gotowała. Już teraz, kiedy Wiktoria wypadła z gry, nie kryli się z Tobiaszem, uzgadniali kolejne kroki w biurze. Nagrany przez policję materiał miał coraz większą wartość. Michał wpadł w euforię. Czekał na ostateczny krok.

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości